REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 20 marca 2020, 11:58

Apele przedstawicieli samorządów zawodów medycznych w związku z epidemią COVID-19

Przedstawiciele samorządów zawodów medycznych wystosowali specjalne apele, w których zwracają się do rządu polskiego, pacjentów oraz środowiska lekarskiego.

Szybko rozprzestrzeniająca się epidemia nowego koronawirusa sprawiła, że przedstawiciele samorządów zawodów medycznych uznali, że aby wyjść mu naprzeciw, potrzebne jest działanie zespołowe(Fot. Shutterstock).

Szybko rozprzestrzeniająca się epidemia nowego koronawirusa sprawiła, że przedstawiciele samorządów zawodów medycznych uznali, że aby wyjść mu naprzeciw, potrzebne jest działanie zespołowe. Dlatego Naczelna Izba Lekarska, Naczelna Izba Aptekarska, Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych, Krajowa Izba Fizjoterapeutów oraz Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, postanowiły wystosować apele, w których zwracają się do rządu polskiego, pacjentów, a także środowiska medycznego.

REKLAMA

Apel do środowiska lekarskiego

W apelu do lekarzy podkreśla się znaczenie ograniczenia badań profilaktycznych jedynie do takich, które są niezbędne do bieżącego diagnozowania. Tymczasem badania okresowe mogłyby ulec przełożeniu o kilka tygodni – jak czytamy, „laboratoria diagnostyczne i tak pracują pełną parą”, a do tego, także pacjenci, którzy zgłaszają się na tego typu badanie, mogą stanowić „potencjalne źródło dalszego rozprzestrzeniania się wirusa”. Lekarzy prosi się również o to, by nie przepisywali leków „na zapas” ani „na wszelki wypadek”. W przeciwnym razie, mogą wystąpić braki w zaopatrzeniu, a wiele z tak przepisanych leków i tak w efekcie zostanie przez pacjentów wyrzuconych.

Apel do pacjentów

Na początku apelu do pacjentów, zaznacza się ich rolę w zwalczaniu koronawirusa – konieczna jest ich pomoc oraz racjonalna postawa. Przede wszystkim, prosi się pacjentów o to, by ci nie oszukiwali służb medycznych i nie zatajali swojego prawdziwego stanu zdrowia. W przeciwnym razie, może dojść do tego, że personelu medycznego zabraknie – bo sam będzie zmagał się z chorobą. Co więcej, pacjenci powinni kontaktować się osobiście ze służbami medycznymi tylko w sytuacji, gdy jest to naprawdę konieczne. Do ich dyspozycji pozostają także teleporady. Ponadto, pacjenci nie powinni wykupywać „w aptekach leków w ilościach, które starczą na rok czy dwa”.

Nie należy też przyjmować „na wszelki wypadek” leków przeciwbólowych oraz przeciwgorączkowych, bo te nie chronią przed zarażeniem. Kolejna, istotna kwestia dotyczy leków zażywanych przez osoby przewlekle chore – wystarczy, jeśli zrobimy ich zapas na 3-6 miesięcy, nie dłużej. Gromadzenie większych ilości leków może sprawić, że zabraknie ich dla innych, w tym także dla osób, którym ratują one życie. Wreszcie, prosi się pacjentów o to, by nie wymuszali na lekarzach przepisywania leków, o których można przeczytać, że pomagają w razie ciężkiego przebiegu zakażenia nowym koronawirusem. Nie wiadomo bowiem, czy w naszym przypadku okazałyby  się potrzebne – a dla wielu ludzi, którzy cierpią na inne choroby (jak RZS czy zakażenia HIV), mają one kluczowe znaczenie (zobacz też: Nie gromadźmy zapasów leków na cały rok, a wyposażmy naszą apteczkę w produkty niezbędne).

Apel do rządu polskiego

Przedstawiciele samorządów zawodów medycznych zwrócili się z apelem także do rządu polskiego. Zasygnalizowali oni najpilniejsze problemy, z którymi się zetknęli – w przypadku ich nierozwiązania, może dojść nawet do tego, że w czasie epidemii, pracowników medycznych może nawet zabraknąć.

Pierwsze zagadnienie dotyczy środków ochrony – potrzebne jest ich jak najszybsze zwiększenie: „Stosowanie tych środków w odniesieniu do wszystkich przedstawicieli zawodów medycznych, którzy mają kontakt z pacjentami powinno być standardem”. Tymczasem obecnie trafiają one jedynie do szpitali, ale już nie do polskich aptek, które stoją na pierwszej linii frontu, obsługując miliony pacjentów. W przypadku zamknięcia placówek aptecznych, niemożliwe stanie się zapewnienie leków osobom przewlekle chorym. Co więcej, zwraca się uwagę także na problem spekulacji w przypadku sprzedaży środków ochrony osobistej oraz środków dezynfekujących, przez który może ich zabraknąć dla osób, które opiekują się pacjentami – tą sprawą powinno zająć się Ministerstwo Zdrowia oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Przedstawiciele samorządów zawodów medycznych apelują także o „stworzenie możliwości zakupu środków ochrony osobistej z magazynów rezerw państwowych”. Ponadto, zwracają oni także uwagę na niepokojące pomysły dotyczące próby „wprowadzenia sprzedaży wysyłkowej leków na receptę” – a to może tworzyć realne zagrożenie dla zdrowia oraz życia pacjentów (zobacz też: Zakaz sprzedaży internetowej maseczek oraz środków dezynfekujących).

REKLAMA
REKLAMA

Kolejna kwestia związana jest z kadrami medycznymi – jak już zostało powiedziane, brak odpowiednich środków ochrony osobistej, może doprowadzić wkrótce do braku personelu, co „dotyczy w szczególności ratowników medycznych, pielęgniarek, położnych, diagnostów laboratoryjnych, elektroradiologów i lekarzy”. W związku z tym, apeluje się o możliwość wykonania testu, gdy doszło do „bezpośredniego kontaktu z niezdiagnozowanym pacjentem”. Niezbędne są też wytyczne dla pracowników medycznych związane ze środkami ostrożności, które powinni oni wdrożyć po tym, jak zakończą pracę.

Przedstawiciele samorządów zawodów medycznych postulują także „zwiększenie dostępności do laboratoriów wykonujących diagnostykę koronawirusa SARS- CoV-2”. Zaznaczają oni potrzebę „zwiększenia liczby wykonywanych testów molekularnych, poprzez uruchamianie diagnostyki w kolejnych laboratoriach, które pozostają w nadzorze Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego”.

Inne zagadnienie wiąże się z ograniczeniem wizyt planowanych – zdaniem przedstawicieli samorządów zawodów medycznych, niezbędne są przepisy prawne, które w sposób jasny zabroniłyby takich działań w czasie rozprzestrzeniania się wirusa. Jak zaznaczają, „Należy kontynuować opiekę nad pacjentami w przypadkach, kiedy przerwanie terapii stanowiłoby zagrożenie dla ich życia lub groziłoby stałym i nieodwracalnym uszczerbkiem na zdrowiu”.

Kolejne postulaty dotyczą rozwoju telemedycyny, która w czasie rozwoju epidemii, powinna stać się głównym narzędziem komunikacji z przedstawicielami zawodów medycznych, a także informatyzacji, w tym umożliwienia „przesyłania badań laboratoryjnych za pomocą systemów teleinformatycznych”, co mogłoby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

Ostatni z punktów apelu to „uwzględnienie podmiotów prowadzących działalność medyczną w specjalnym pakiecie pomocowym, szczególnie w obszarze rekompensat finansowych” – sektor ochrony zdrowia ma mieć szczególne znaczenie nie tylko w obecnym czasie rozwoju epidemii, ale także później, gdy dojdzie już do likwidowania skutków nowego koronawirusa.

Przedstawiciele samorządów zawodów medycznych zadeklarowali także  „gotowość do wsparcia zespołów zarządzających sytuacją kryzysową na poziomie centralnymi i wojewódzkim”.

AM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA