REKLAMA
wt. 14 maja 2024, 11:01

Apteka bez farmaceuty? Na Węgrzech weszło w życie nowe prawo…

Obecność farmaceuty w aptece w czasie jej godzin otwarcia nikogo chyba nie zaskakuje. Co więcej – wydaje się czymś oczywistym. Tak jest chociażby w Polsce, jak i w innych europejskich krajach. Zasada ta uległa jednak ostatnio pewnej zmianie na Węgrzech. Tamtejsze przepisy, które weszły niedawno w życie zezwalają bowiem od teraz na fakt nieobecności farmaceuty w aptece w godzinach jej otwarcia. Jak to możliwe? I jakie były przesłanki do tego typu zmian w prawie?

"W aptece, w której byli tylko sami technicy farmacji mogło dość do narażenia życia i zdrowia pacjenta". (fot. Shutterstock)
Apteka bez farmaceuty? Na Węgrzech wchodzą w życie przepisy, które to umożliwią... (fot. Shutterstock)

Dokładnie 6 maja na Węgrzech weszło w życie nowe rozporządzenie. Zgodnie z nim, w odniesieniu do aptek filialnych (położonych w mniejszych miejscowościach) nie jest w nich wymagana fizyczna obecność farmaceuty. To swego rodzaju przełom, jeśli chodzi o węgierskie, ale też i europejskie prawo. Nie ulega bowiem wątpliwości fakt, że to farmaceuci posiadają wystarczającą wiedzę, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie placówki aptecznej. Wejście w życie nowych regulacji prawnych mocno podzieliło środowisko aptekarskie i farmaceutyczne na Węgrzech. Apteka bez farmaceuty nie jest bowiem tym, do czego powinno się dążyć w ramach odpowiedzialnej polityki zdrowotnej. Jakie są argumenty za, a jakie przeciw? I na czym dokładnie ma polegać rezygnacja z fizycznej obecności w placówce farmaceuty?

Apteka bez farmaceuty, ale z możliwością kontaktu z nim…

Nowe rozporządzenie, które weszło w ostatnich dniach w życie nie zdejmuje z prowadzących apteki obowiązku zatrudnienia i obecności w nich farmaceuty. Tak jak do tej pory apteka musi posiadać w swoim personelu farmaceutę. I tak jak do tej pory musi on być obecny w danej placówce. Nowe przepisy modyfikują jednak nieco pojęcie „obecny”. W przypadku aptek publicznych właściciel ma obowiązek zapewnienia stałej, osobistej obecności magistra na zmianie. W przypadku apteki filialnej sytuacja wygląda już nieco inaczej. Tam apteka bez farmaceuty stała się właśnie faktem.

Prowadzący aptekę może zapewnić obecność farmaceuty w godzinach otwarcia filii, choćby farmaceuta nie był osobiście w niej obecny. Można jednak uzyskać z nim kontakt w ciągu maksymalnie 15 minut za pośrednictwem urządzenia informatycznego lub telekomunikacyjnego – brzmi treść wspomnianego rozporządzenia.

Czytaj również: Technik farmaceutyczny na Litwie pilnie poszukiwany… to koniec tego zawodu?

Wychodzi zatem na to, że w godzinach otwarcia apteki farmaceuta nie musi być obecny fizycznie w placówce. Musi jednak znajdować się cały czas w gotowości, w przypadku gdy w aptece zajdzie potrzeba skontaktowania się z nim. W przypadku, gdy pacjent wyrazi taką chęć farmaceuta ma maksymalnie 15 minut, aby połączyć się z apteką i porozmawiać zdalnie z pacjentem. Od tej sytuacji istnieją jednak wyjątki. Mowa tutaj o przypadkach, kiedy przygotowywane są w aptece leki recepturowe, bądź jeśli wydawane są w niej leki podlegające ścisłej kontroli.

Apteka bez farmaceuty – jakie są argumenty za?

Środowisko farmaceutyczne na Węgrzech jest w kwestii tych zmian mocno podzielone. Wśród argumentów „za” nowymi przepisami na pierwszym miejscu plasuje się próba powstrzymania procesu zamykania małych, wiejskich aptek. W tym kontekście dość mocno wypowiada się chociażby węgierskie Stowarzyszenie Aptek Sieciowych, które od samego początku wspierało tą inicjatywę. Organizacja alarmuje, że ze względów ekonomicznych i braku farmaceutów w ostatnich latach zamykało się coraz więcej małych, lokalnych aptek. Nowe rozwiązanie ma pomóc wyhamować tego typu sytuacje.

Nowy system w dalszym ciągu gwarantuje obecność farmaceuty. Zmiana polega jedynie na tym, że będzie to możliwe za pośrednictwem urządzenia telekomunikacyjnego – podkreśla stowarzyszenie w swoim komunikacie.

Tego typu rozwiązanie to także sposób na ułatwienie pracy w sytuacjach nagłych. Chodzi chociażby o chorobę i konieczność skorzystania ze zwolnienia. Nie bez znaczenia pozostają także nowe przepisy w kontekście urlopów. Jak podkreśla organizacja apteka w takie dni nie pozostanie bez farmaceuty i nie ulegną zahamowaniu dostawy leków.

Samorząd farmaceutów wymienia negatywne skutki nowych przepisów…

W odwrocie do argumentów przedstawianych przez organizacje zrzeszające sieci apteczne pozostaje węgierski samorząd aptekarski czy też 4 węgierskie wydziały kształcące farmaceutów (m.in. w Budapeszcie). Wśród głównych postulatów wymieniają oni przede wszystkim niewiedzę, kto w przypadku popełnienia błędu będzie ponosił za niego odpowiedzialność. Nie jest bowiem tajemnicą, że uprawnienia i wykształcenie tzw. asystentów farmaceuty na Węgrzech są nieco mniejsze aniżeli samych farmaceutów. Asystenci nie mają tam dostępu do elektronicznej bazy danych medycznych o pacjencie. Korzystać z niej mogą jedynie farmaceuci będący w danym czasie w aptece – za pośrednictwem aptecznego systemu komputerowego. Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia wspomnianych 15 minut…

Pacjenci nie będą czekać, aż apteka połączy się z farmaceutą, na co ma 15 minut. Ta norma jest nierealistyczna – przekonuje Zoltan Hanko, prezes Węgierskiego Stowarzyszenia Farmaceutów.

Tego typu postępowanie prowadzi w ocenie jego przeciwników do pogorszenia jakości opieki medycznej w rejonach mniej zaludnionych. A to właśnie tam jakość opieki i tak jest już na niskim poziomie. Brak w aptece wysoko wykwalifikowanej kadry nie dość, że stanowi pogorszenie jakości, to jeszcze w pewnych przypadkach powoduje obniżenie bezpieczeństwa porady aptecznej. Sprzeciw wobec nowych przepisów wyraziło niemal 4200 farmaceutów, zrzeszonych w ramach Węgiersko Stowarzyszenia Farmaceutów.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]