REKLAMA
wt. 2 kwietnia 2024, 14:01

Technik farmaceutyczny na Litwie pilnie poszukiwany… to koniec tego zawodu?

Zawód farmaceuty w dużej mierze (choć nie tylko) związany jest z pracą w aptece. Od wielu lat z tym miejscem związany jest także zawód technika farmaceutycznego. Podobnie jak u nas było dotychczas także na Litwie. Tam również technik farmaceutyczny stanowił ważne uzupełnienie dla pracy magistrów farmacji. Okazuje się jednak, że w najbliższych latach może się to zdecydowanie zmienić. Wszystko za sprawą decyzji, jaką podjęła ostatnia kształcąca techników u naszych sąsiadów szkoła…

Punkty apteczne działają na terenach wiejskich i mogą w nich pracować wyłącznie technicy farmaceutyczni (fot. Shutterstock)
Czy zawód, jakim jest technik farmaceutyczny przejdzie na Litwie do przeszłości? (fot. Shutterstock)

Technik farmaceutyczny to zawód, bez którego znaczna część europejskich krajów nie wyobraża sobie sprawnego i bezproblemowego funkcjonowania aptek. Wszystko za sprawą tego, że podobnie jak Polska, tak i inne kraje Europy cierpią na niedobór wyspecjalizowanych pracowników aptecznych. Nie inaczej jest na Litwie. Co prawda ilość kształcących się tam techników jest zdecydowanie niższa niż w Polsce, to jednak odgrywają oni ważną funkcję w ramach działalności wielu aptek.

Ci specjaliści są nadal bardzo potrzebni w aptekach. Świadczy o tym wskaźnik zatrudnienia, który sięga 100%podkreśla Kristinos Nemaniutes-Gages, szef Litewskiego Stowarzyszenia Farmaceutycznego.

Tym bardziej zatem dziwną wydaje się decyzja podjęta przez funkcjonującą na terenie Kowna szkołę, kształcącą do tej pory nowe pokolenia techników farmaceutycznych. O jaką decyzję chodzi?

Kierunek technik farmaceutyczny przestaje funkcjonować…

Jeszcze niedawno Kolegium w Kownie było jedyną placówką na Litwie, która kształciła młode osoby w kierunku technika farmaceutycznego. Niedawno szkoła ogłosiła jednak, że w roku akademickim 2024-2025 w jej ofercie nie pojawi się kierunek „technik farmaceutyczny”. W związku z tym kolegium nie będzie prowadziło naboru nowych osób zainteresowanych tego typu zawodem.

Zawieszenie studiów oznacza, że w tym roku na uczelni nie będzie już studiować nowe pokolenie techników farmacji. Żadna inna uczelnia w kraju nie kształci takich specjalistów – alarmuje prezes Litewskiego Stowarzyszenia Farmaceutycznego.

Czytaj również: Zawód technika farmaceutycznego po nowemu, czyli co się zmieni od 26 marca?

W jego opinii taka decyzja jest niezwykle zaskakująca. Jej podjęcie rodzi uzasadnione obawy o przyszłość tego zawodu na Litwie. Co więcej – zagrożone bezproblemowym funkcjonowaniem mogą być przez to w najbliższych latach same apteki. Wszystko za sprawą zbyt małej liczby dostępnych na rynku farmaceutów. Nie pomaga również fakt, że podobnie jak polskie, tak i litewskie społeczeństwo szybko się starzeje. Coraz bardziej potrzebna będzie zatem prężnie działająca opieka farmaceutyczna i sztab pracowników aptek, mogących efektywnie obsługiwać rosnącą liczbę potencjalnych pacjentów. Decyzja placówki w Kownie jest zatem mocno nietrafiona.

Za 3 lata w aptece nie będzie ani jednego „świeżo upieczonego” technika farmaceutycznego. Czy to początek końca tego zawodu? – zastanawia się Kristinos Nemaniutes-Gages.

Wspomniana decyzja jest tym bardziej zaskakująca, że obecni na litewskim rynku farmaceutycznym technicy bez problemu znajdowali zatrudnienie w aptekach. Obecnie w tamtejszych aptekach pracuje ponad 840 techników farmacji. Kolejnych 350 zatrudnionych jest w hurtowniach farmaceutycznych i temu podobnych placówkach.

Zawód technika farmaceutycznego powinien zyskiwać na znaczeniu

Szef Litewskiego Stowarzyszenia Farmaceutycznego jest zdania, że nie należy ograniczać możliwości kształcenia nowych techników farmaceutycznych. Jego zdaniem należy wręcz rozszerzać ich kompetencje na wzór innych krajów Unii Europejskiej. Dla przykładu – w Danii czy Norwegii osoby na stanowisku technik farmaceutyczny mogą wykonywać szczepienia w aptekach. Prezes Nemaniutes-Gages chciałby, aby na Litwie również włączyć w tego typu usługi oferowane w aptekach techników farmacji. W jego opinii wpłynęłoby to niezwykle pozytywnie na wyszczepialność społeczeństwa litewskiego. Niestety jego zdania nie popiera raczej litewski resort zdrowia.

Najbardziej zaskakujące jest to, że Ministerstwo Zdrowia zostało poinformowane o nadchodzących zmianach, ale najwyraźniej nie uznało tego za istotną kwestię. Nie zapytało dlaczego tak się dzieje. I nie szuka sposobów na dalsze przyjmowanie studentów pierwszego roku – dziwi się szef Litewskiego Stowarzyszenia Farmaceutycznego.

Sprawa jest też o tyle istotna, że w tzw. aptekach produkcyjnych na Litwie to właśnie technicy farmaceutyczni pracują przy produkcji i sporządzaniu leków dla pacjentów. W związku z powyższym decyzja o zaprzestaniu przyjmowania nowych studentów rodzi pytanie nie tylko o dostępność podstawowych usług aptecznych, ale też o jak to określił Nemaniutes-Gages – o samą produkcję wewnątrzapteczną. Prezes ma nadal nadzieję, że w najbliższym czasie podjęta przez Kolegium w Kownie decyzja ulegnie zmianie. Na chwilę obecną jednak sprawa wydaje się być przesądzona. Istnieje obawa, że wiele aptek będzie musiało skrócić godziny swojej pracy z racji niedoboru pracowników w postaci techników farmaceutycznych. Część z nich będzie musiała się nawet liczyć z zamknięciem i zakończeniem swojej działalności przy również spadającej liczbie farmaceutów…

©MGR.FARM

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]