Codziennie polscy aptekarze słyszą setki pytań o dostępność szczepionki przeciw grypie. Pacjenci przychodzą osobiście lub też dzwonią. Coraz częściej aptekarze mają już dość tłumaczenia dlaczego szczepionek brakuje, bo sami tego nie rozumieją.
– Zamówiłem około 300 sztuk szczepionek Vaxigrip oraz Influvac, ale do tej pory otrzymałem zaledwie 28. Szczepionek po prostu nie ma, a przedstawiciele hurtowni i producentów nie potrafią powiedzieć, czy w ogóle będą. Ja straciłem na to nadzieję – mówi farmaceuta z Bytomia w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.
W oknie swojej apteki wywiesił kartkę „Szczepionek brak!!! Cały czas czekamy na 3 mln szczepionek obiecanych przez premiera.”. Chce w ten sposób dosadnie wskazać, że to nie farmaceuci ponoszą odpowiedzialność za brak szczepionek w aptekach. Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji 21 października zapowiedział, że w Polsce będzie dostępnych 3 mln szczepionek. Farmaceuci zwracają jednak uwagę, że nadal do aptek nie trafiły 2 mln, które były zapowiadane jeszcze we wrześniu (czytaj również: Portal pokazuje szczepionkę w aptece, choć jest niedostępna…).
Liczba szczepionek w Polsce wypada marnie na tle innych krajów Europy. Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, do Wielkiej Brytanii ma trafić 30 mln sztuk. Niemcy zamówili 26 mln, a Włosi 16 mln (czytaj więcej: Po szczepionkę za granicę? Niemcy mają jej 10 razy więcej…).
Źródło: ŁW/Dziennik Zachodni










