REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Aptekarz wyprosił pacjenta za brak maseczki. Został za to pobity…

pon. 13 grudnia 2021, 08:01

Do wstrząsającej sytuacji doszło w jednej z aptek w Zgorzelcu. Aptekarz poprosił 20-letniego pacjenta o założenie maseczki. Gdy ten odmówił, został wyproszony z apteki. Po jakimś czasie jednak wrócił z bratem, obaj wtargnęli na zaplecze apteki i pobili aptekarza…

To nie pierwsza tego typu sytuacja, związana z aktem agresji w aptece w ostatnim czasie (fot. Dolnośląska Policja)
To nie pierwsza tego typu sytuacja, związana z aktem agresji w aptece w ostatnim czasie (fot. Dolnośląska Policja)

Maseczka, a w zasadzie jej brak, stała się powodem zajścia w jednej z aptek na terenie Zgorzelca. 20-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego, który przyszedł do punktu aptecznego zrealizować receptę, został poproszony o założenie maseczki ochronnej zgodnie z obowiązującymi obostrzeniami. Jednak odmówił on, zasłaniając się zaświadczeniem lekarskim. W związku z tym mężczyzna został wyproszony.

– Wówczas nie czekając na przyjazd policji, wrócił razem ze swoim bratem, aby „wyjaśnić” sytuację z pracownikiem apteki. Ten jednak był wtedy na zapleczu. Mężczyźni bez pozwolenia poszli go szukać. Nie reagowali oni na wezwania pozostałych pracowników do opuszczenia pomieszczeń przeznaczonych dla personelu i stawali się coraz bardziej agresywni. Niestety w konsekwencji pobili aptekarza, niszcząc przy tym wyposażenie lokalu – wyjaśnia kom. Agnieszka Goguł z Dolnośląskiej Policji.

REKLAMA

Zaraz po zajściu na miejsce przyjechali policjanci z Wydziału Prewencji ze zgorzeleckiej komendy, którzy zatrzymali 20-latka, natomiast funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego zatrzymali jego 30-letniego brata. Sąd wobec obu zatrzymanych zastosował środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. Mężczyznom za pobicie, naruszenie miru oraz zniszczenie mienia może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA
fot. Dolnośląska Policja
fot. Dolnośląska Policja

– Musimy mieć świadomość, że liczba zakażeń oraz zgonów związanych z zakażeniem COVID-19 wciąż jest bardzo wysoka. Jednym z elementów walki z pandemią jest wprowadzony obowiązek zasłaniania nosa i ust za pomocą maseczek ochronnych w miejscach publicznych. Jednocześnie zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa stanowić może uzasadnioną przyczynę odmowy sprzedaży – przypomina kom. Agnieszka Goguł.

Kolejny akt agresji w aptece

To nie pierwsza tego typu sytuacja, związana z aktem agresji w aptece w ostatnim czasie. Na początku grudnia pacjent, którego poproszono o założenie maseczki, zdemolował aptekę w Warszawie.

– Jedna z aptek w Warszawie. Klient agresywnie zareagował na prośbę o ubranie maseczki, zniszczył kilka stojaków. Poproszono o nagłośnienie – napisał na Twitterze Łukasz Bok udostępniając zdjęcia ze zdemolowanej apteki.

Na zdjęciach było widać powywracane sprzęty, kosz na śmieci i inne przedmioty, które znalazły się w izbie ekspedycyjnej apteki. Głos zabrał wtedy Związek Zawodowy Pracowników Farmacji, który zaapelował o promowanie akcji „Stop przemocy w aptekach” (czytaj również: Zdemolował aptekę, gdy poproszono go o założenie maseczki).

REKLAMA

– Z powodu wzrostu zgłaszanych nam incydentów i nieakceptowalnego zachowania ze strony pacjentów, nie stosujących się do nakazu noszenia maseczek, ZZPF rozpoczyna akcję „Zero tolerancji”. Plakaty będą rozsyłane do aptek, które zechcą wziąć udział w kampanii – informował ZZPF.

Źródło: ŁW/Dolnośląska Policja

REKLAMA
REKLAMA
Redakcja mgr.farm

Farmaceutka z Gdańska potrzebuje wsparcia w walce z rakiem!

3 października 202213:35

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych. – Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już […]

Grażyna przez całe swoje życie pracowała w branży medycznej. Jak na ironię, zajmowała się guzami wątroby. Po wykonaniu badania USG jamy brzusznej została skierowana na dalszą diagnostykę. Jednak wynik badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń – rak węwnątrzwątrobowych dróg żółciowych.

– Rak dróg żółciowych jest rzadką postacią raka. Niestety, w momencie rozpoznania większość pacjentów jest już na zaawansowanym etapie choroby. Oznacza to, że choroby takiej nie da się już leczyć chirurgicznie – mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.

REKLAMA

Na szczęście w przypadku Grażyny, dzięki regularnym badaniom i szybkiemu wykryciu guza, możliwe było jego chirurgiczne usunięcie. Jednak ze względu na szybki progres choroby potrzebny jest jeszcze jeden zabieg – radioembolizacja wątroby. To nowoczesna metoda leczenia, która pozwala na dostarczenie promieniowania bezpośrednio do guza, nie uszkadzając przy tym okolicznych, zdrowych tkanek. Niestety w Polsce nie jest refundowana.

REKLAMA

Grażyna zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia. Jej celem jest uzbieranie 130 tysięcy złotych. Można ją wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/grazyna-arlukowicz

– Choroba zmieniła moje życie, jednak mój organizm nie daje za wygraną. Staram się pokazywać innym, że rak to nie wyrok i że po diagnozie można normalnie żyć... – mówi Grażyna.

Każdy może pomóc!

Przekazanie darowizny to nie jedyny sposób, w jaki można pomóc Grażynie. Nutropharma wystartowała z Akcją “ReAKcja” w ramach kampanii “Farmacja jest kobietą”, której celem jest zachęcenie do badań profilaktycznych oraz wsparcie Grażyny!

– Drodzy, farmacja jest kobietą… i wierzymy, że jest nią również siła! Dlatego Nutropharma i Onkoundacja Alivia połączyły siły, by pomóc jednej z naszych farmaceutek, pani Grażynie, w zebraniu środków na leczenie onkologiczne czytamy w poście na portalu społecznościowym Facebook.

REKLAMA

Życie bywa bardzo przewrotne. Do tej pory Grażyna pomagała innym dbać o zdrowie, teraz sama potrzebuje pomocy. Dlatego zachęcamy do włączenia się w akcję i udostępnienia postu. Pokażmy, że dobro wraca!

Źródło: ŁW/Alivia

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

6 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Zamiast plakatów poproszę o paralizator, gaz pieprzowy, ewentualnie gnata. !!!!
Z możliwością użycia oczywiście :)
Strach się teraz odezwać. Brak szacunku do farmaceuty, brak szacunku do drugiego człowieka.
No ale jeśli zależy nam na zdrowiu to powinniśmy nie być neutralni.
Ale żeby nie zareagować i je być może stracić czy zareagować i się denerwować?