Sieć aptek CVS otworzy w tym roku około tuzina aptek, które będą o połowę mniejsze od tradycyjnego układu placówek tej firmy. Znajdzie się w nich tylko apteka bez frontowej części, w której do tej pory sprzedawano przekąski, kartki okolicznościowe i inne produkty konsumpcyjne. Mniejsze lokale są jednym z elementów planów naprawczych CVS, które obejmują również zamknięcie ponad 1000 placówek i zwolnienia. Sieć stara się w ten sposób dostosować do branży, która obecnie przechodzi kryzys.
Sieci aptek stały się wszechobecne i nadmiernie rozbudowane. Stały się również synonimem sklepów typu „convenience”, dając konsumentom możliwość odebrania leków i być też kupienia czegoś jeszcze. Pod tym względem sieci aptek nie nadążają jednak za za Amazonem, Targetem i innymi sprzedawcami detalicznymi. Dużym problemem były też kradzieże, co nadwątliło rentowność aptek.
- Czytaj również: USA: sieci Walgreens, CVS i Walmart uznane za winne pogłębiania się kryzysu opioidowego
Rzecznik prasowy CVS zapowiedział, że mniejszy format będzie oferować aptekę z pełnym zakresem usług, a także niektóre produkty dostępne bez recepty. Zapewnił, że apteki zostaną zaprojektowane tak, aby spełniać specyficzne potrzeby apteczne społeczności.
– Z pewnością tańsze będzie prowadzenie mniejszych sklepów skupiających się na artykułach pierwszej potrzeby, ale nie jest to kompletne rozwiązanie dla CVS, ponieważ na rynek leków na receptę wkracza coraz więcej podmiotów cyfrowych, a konkurencja ze strony sieci rośnie jak Walmart – skomentował Neil Saunders dyrektor zarządzający i analityk w GlobalData Retail.
Zmiany nie dotyczą tylko CVS. W zeszłym tygodniu Walgreens Boots Alliance ogłosiło umowę kończącą stulecie jako spółka publiczna i sprzedało się jako firma private equity w transakcji o wartości 24 miliardów dolarów. Rite Aid, inny rywal CVS, również wyszedł z bankructwa w zeszłym roku i zamknął setki sklepów.
Źródło: ŁW/wdsu.com










