– To jakaś kpina, żeby w siedemnastotysięcznym mieście, nie licząc ludności z okolicznych wsi nie było żadnej apteki dyżurnej – komentuje czytelnik lokalnego tygodnika Wspólnota Międzyrzecka, któremu zdarzyło się ostatnio w sytuacji silnego bólu zastać zamknięte drzwi apteki. – O godzinie 5. rano potrzebowałem „na już” silnego leku, którego ani Ibuprom ani Ketonal nie zastąpią, a musiałem czekać do 7. To tylko 2 godziny, ale gdybym miał atak o 23-24? – przedstawia swój problem mężczyzna.
Do niedawna w Międzyrzecu funkcjonowała apteka całodobowa. W ostatnim czasie ograniczyła ona godziny pracy do 22. Mimo prób kontaktu nie udało się redakcji tygodnika skontaktować z regionalnym dyrektorem sieci, a miejscowa szefowa apteki odmawia komentarza.
– Do końca maja jedna z aptek w Międzyrzecu pełniła dyżury również w porze nocnej. Zrezygnowała, z uwagi na brak potencjalnych klientów. W tej sytuacji Rada Powiatu zmuszona była do znowelizowania harmonogramu pracy aptek. Zakłada on po zmianach, że między godz. 22. a 7. rano w Międzyrzecu nie jest czynna żadna apteka – potwierdza Marianna Tumiłowicz, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Białej Podlaskiej.
Przedstawiciele Starostwa spotkali się z właścicielami aptek i prosili o to, by objęli oni dyżury w porze nocnej. Aptekarze podkreślali jednak, że dyżury nocne są dla nich nieopłacalne. Dowodzili, że podczas pracy w nocy nie sprzedawali leków ratujących życie.
W ostatnich dniach uchwałę Rady Starostwa uchylił jednak Wojewoda Lubelski motywując tym, że praca w godzinach nocnych i dniach wolnych od pracy jest wpisana w ustawowe zadania każdej apteki.
– Nie wiem, czy któraś apteka w Międzyrzecu będzie w stanie podjąć się dyżuru nocnego – obawia się jednak Zbigniew Kot, burmistrz Międzyrzeca. – Starosta informował nas, że jako Miasto możemy sfinansować dyżury aptek z budżetu, ale nie jest to przypisane nam zadanie, choć realizujemy inne, z zakresu ochrony zdrowia jak np. szczepienia. Apteki nie obsługują przecież wyłącznie mieszkańców miasta. Korzystają z nich również mieszkańcy gm. Trzebieszów, gm. Kąkolewnica, Drelów czy z gm. Międzyrzec.
Zdaniem Burmistrza to być może dobry moment, by Starostwo zastanowiło się nad tym, czy Szpital w Międzyrzecu nie mógłby podjąć się prowadzenia apteki, która pełniłaby dyżur nocny. Swego czasu istniał taki podmiot w przychodni przy ul. Wiejskiej, który wspierały działania inwestycyjne Szpitala.
– Choć prawo farmaceutyczne nakłada na Radę Powiatu obowiązek ustalenia rozkładu godzin pracy aptek ogólnodostępnych, to nie daje żadnych uprawnień zarówno do kontroli aptek z obowiązku pełnienia dyżurów, jak też wyciągnięcia ewentualnych konsekwencji w tym zakresie – zauważa Marianna Tumiłowicz.
Źródło: [url=https://24wspolnota.pl/pl/miedzyrzec/wydarzenia/34695/Mi%C4%99dzyrzec-noc%C4%85-odci%C4%99ty-od-lek%C3%B3w.htm]Wspólnota Międzyrzecka[/url]










