REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 7 lipca 2021, 09:42

Apteki szczepią szczepionką jednodawkową. Szybko i wygodnie…

Prawie 400 aptek na terenie Polski zgłosiło się do Narodowego Programu Szczepień. Farmaceuci przeszli właściwe szkolenia, a same placówki zostały wcześniej odpowiednio przygotowane.

Szczepienia przeciw pneumokokom w aptekach będą możliwe od 1 listopada... ale tylko teoretycznie (fot. Shutterstock)
W sumie, w Narodowym Programie Szczepień bierze na ten moment udział 21 placówek aptecznych z województwa lubelskiego (fot. Shutterstock).

– To wszystko dopiero ruszyło, zgodę z NFZ dostaliśmy pod koniec czerwca – relacjonuje Katarzyna Batrakiewicz, kierowniczka apteki Super-Pharm. – Z pierwszymi szczepieniami ruszamy w piątek i sobotę. Będę szczepiła ja, jako kierowniczka apteki, i druga magister farmacji. Zostałyśmy przeszkolone przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego. Jesteśmy zwarte i gotowe, by szczepić. 

REKLAMA

– Na studiach dwa razy przerabialiśmy pierwszą pomoc. Zajęcia trwały po pół semestru, więc było to dosyć dużo godzin dydaktycznych – zapewnia z kolei magister farmacji Aleksandra Hermanowska. – Na kursie dotyczącym szczepień dodatkowo było udzielanie pierwszej pomocy. Posiadamy więc dokumentację potrzebną do udzielenia pierwszej pomocy. Jesteśmy też zabezpieczeni pod kątem kontaktu z ratownictwem medycznym. Gdyby cokolwiek się wydarzyło – ktoś poczuł się słabo lub pojawił się odczyn poszczepienny – to wtedy wzywamy do pomocy bardziej doświadczonych kolegów.

Również prezes Lubelskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, Tomasz Baj, zaznacza, że punkty szczepień zlokalizowane w aptekach przyspieszą tempo programu, a także, że są „to miejsca, gdzie pacjentów przyjmą profesjonaliści”.

– Jest to kolejna, dodatkowa opcja dla osób, które chcą się zaszczepić – mówi Tomasz Baj. – Farmaceuci od dawna zgłaszali chęć wykonywania szczepień ochronnych w aptekach. Od czerwca umożliwiło nam to rozporządzenie, w którym szczegółowo określono warunki, jakie musi spełniać apteka. Placówka musi mieć odpowiednio przygotowane pomieszczenie i odpowiednio zabezpieczoną logistykę. Apteka musi dysponować pełnym wyposażeniem przeciwwstrząsowym, jak również miejscem na odpady, bo wiadomo, że mamy tu do czynienia z odpadami medycznymi. Oczywiście niezbędny jest osobny pokój bądź specjalnie wydzielone miejsce. Do tego musi być dostępny dedykowany sprzęt IT, na którym będą zapisywane dane szczepionych osób.

– Szczepimy szczepionką jednodawkową – Janssenem. Używamy tego preparatu, by szczepienie było szybkie i wygodne, a poza tym, by nie było problemów z umawianiem się na drugą dawkę – dodaje Katarzyna Batrakiewicz. – Chodzi o jak najszybsze wyszczepienie jak największej liczby osób. Preparat jednodawkowy zapewnia nam odporność już po dwóch tygodniach. Myślałyśmy, że nie będzie większego zainteresowania. Jednak po wystawieniu pierwszych 10 terminów sloty zapełniły się bardzo szybko. Potem wystawiłyśmy kolejnych 10 terminów na sobotę, w ciągu 2 godzin były zapełnione. Zainteresowanie jest i czekamy na pierwszych pacjentów.

REKLAMA
REKLAMA

Tymczasem, opinie dotyczące przeprowadzania szczepień w aptekach są podzielone. Część, tak jak jedna z mieszkanek województwa lubelskiego, podkreśla:

– Nie jestem za. Sama szczepiłam się w przychodni. Wydaje mi się, że to bezpieczniejsze. Osobiście nie zgodziłabym się na szczepienie w aptece.

Z kolei inni pacjenci sądzą, że takie rozwiązanie „powinno zostać wprowadzone już dawno” (czytaj też: Prawie 400 aptek uczestniczy w Narodowym Programie Szczepień)

W sumie, w Narodowym Programie Szczepień bierze na ten moment udział 21 placówek aptecznych z województwa lubelskiego.

AM/radio.lublin.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA