W czasie krajowej konferencji w zeszłym tygodniu, profesor Freeman zaznaczał, że większe uprawnienia mogłyby podnieść poziom zadowolenia z pracy, a więc jednocześnie przyczynić się do tego, że młodzi farmaceuci decydowaliby się na podjęcie praktyki na obszarach wiejskich i trudniej dostępnych (czytaj również: Australia: kluczowe znaczenie farmaceutów we wspieraniu pacjentów w procesie samoleczenia).
Zdaniem profesora, przekonanie do tego młodych ludzi, jest „kwestią złożoną”.
– Nie chodzi jedynie o finansowanie, bo jeżeli spojrzymy na wskaźniki płac farmaceutów w regionach wiejskich i porównamy je z tymi, które otrzymują farmaceuci w metropoliach, okaże się, że te pierwsze są często zdecydowanie wyższe… a więc poziom wynagrodzenia nie jest tu decydujący – mówił Freeman. – Moim zdaniem, ważne jest, by umocnić rolę farmaceutów na wiejskich i odległych terenach, ponieważ tam istnieje taka potrzeba.
Freeman mówił także, że część pacjentów na takich obszarach nie ma dostępu do lekarza pierwszego kontaktu:
– Dlatego, musimy wzmocnić rolę farmaceutów na tych terenach, tak, by mogli oni robić więcej i być za to odpowiednio uznawanymi oraz wynagradzanymi.
Profesor akcentował także:
– Jeżeli mówimy o przepisywaniu leków przez farmaceutów w lokalnych aptekach – to właśnie dokładnie na takich terenach powinno to mieć miejsce, ponieważ tam nie ma do takich usług dostępu.
Freeman jest przekonany, że świadczenie takich usług podniosłoby poziom satysfakcji z pracy, a tym samym zachęciło farmaceutów do podejmowania praktyki poza większymi obszarami miejskimi (zobacz także: Australia: społeczeństwo musi chronić apteki i farmaceutów).










