Andrew Ngeow, przewodniczący Pharmacy Guild of Australia WA Branch, mówił w rozmowie z portalem Pharmacy Daily, że w aptekach zanotowano wzrost liczby pacjentów od momentu, w którym premier, Mark McGowan, miał ogłosić pięciodniowy lockdown w Perth Metropolitan, Peel oraz w regionach na południowym zachodzie.
Ngeow mówił też, że w aptekach w Perth, po komunikacie premiera, doszło do panicznego wykupywania maseczek ochronnych. Jednocześnie, Ngeow podkreślał, że kraj został dotknięty przez „podwójne uderzenie” w postaci pożarów buszu oraz kryzysu COVID-19. Przewodniczący chwalił także postawę farmaceutów w zaistniałych okolicznościach (czytaj również: Australia wzywa farmaceutów do wzięcia udziału w programie szczepień przeciwko COVID-19).
Jeanette Drury, menedżer ds. usług farmaceutycznych Pharmacy Wizard, mówiła z kolei portalowi Pharmacy Daily, że zespoły apteczne przedsięwzięły kroki, które miały rozwiązać kwestię panicznych zakupów ze strony pacjentów.
– Wszystkie nasze apteki były bardzo skupione na tym, by utrzymać zapasy towarów na takim poziomie, który sprostałby popytowi, wpływając na naszych dostawców i hurtowników – relacjonowała Drury. – Wdrożyliśmy ilościowe restrykcje na część podstawowych produktów, po to, by zapewnić ich bezpieczną i uczciwą dystrybucję w tym okresie, i mamy nadzieję, że uspokoi to naszych pacjentów w tym trudnym czasie.
Drury zwróciła także uwagę na to, że pożary buszu mogą też budzić niepokój dotyczący jakości powietrza – w tym wypadku jednak, „lockdown, który nakazuje pozostanie w domach, powinien być pomocny dla osób cierpiących na choroby układu oddechowego, które w ten sposób będą mniej wystawione na wpływ zanieczyszczonego powietrza”.










