Bezpieczeństwo lekowe to zapewnienie dostępności produktów leczniczych w takich ilościach, w jakich potrzebują ich pacjenci. Kwestie bezpieczeństwa lekowego zostały ujęte w dokumencie „Polityka Lekowa Państwa 2018–2022”. Rząd przyjął go pod koniec ubiegłego roku.
Nielegalny wywóz leków to powód nr 1
W dokumencie, który opracował zespół pod kierownictwem wiceministra Marcina Czecha, jednym ze strategicznych celów jest „zapewnienie bezpiecznych i skutecznych leków, dostępnych w odpowiednim miejscu i czasie”. To nie do końca się udaje, ponieważ często pacjenci odchodzą od aptecznego okienka z kwitkiem.
Głównym powodem braku lekarstw w aptekach jest ich nielegalny wywóz za granicę (czytaj więcej: Nielegalny wywóz leków to proceder niezwykle szkodliwy). Wywozowi leków z Polski ma zapobiegać publikowana przynajmniej raz na dwa miesiące przez Ministerstwo Zdrowia lista produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności. Na ostatnim wykazie z 12 marca znalazło się aż 203 leków.
Większa zachęta dla rodzimych firm
Sprawy nie ułatwia to, że większość leków kupowanych w rodzimych aptekach pochodzi z produkcji odbywającej się za granicą. Zatem należałoby wprowadzić rozwiązania, które zachęcałyby przemysł farmaceutyczny do inwestowania w badania i rozwój leków bezpośrednio w Polsce.
Poparcie dla takich działań wyraził rząd, który uznał je za jeden z priorytetów w ramach strategii Polityki Lekowej Państwa. W branży lekowej zachętą do podejmowania innowacyjnych prac mogą stać się różnego rodzaju ułatwienia refundacyjne i ulgi podatkowe. Od początku tego roku obowiązuje już IP Box. Jest to 5% stawka podatkowa dla dochodów z komercjalizacji patentów opracowanych w wyniku krajowych badań rozwojowych.
W Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii trwają zaś pracę nad Innowacyjnym Trybem Rozwojowym (ITR). Tworzony na bazie zapowiedzianego wcześniej Refundacyjnego Trybu Rozwojowego (RTR) ma zachęcać firmy farmaceutyczne, by inwestowały w Polsce. To przełoży się m.in. na większe bezpieczeństwo lekowe (czytaj więcej: Bezpieczeństwo lekowe – jak go nie stracić?).
Ważni są też zagraniczni gracze
Wsparcie dla polskiego sektora farmaceutycznego nie oznacza jedynie troski o rozwój firm z polskim kapitałem. Zdaniem ekspertów m.in. Krzysztofa Kopcia, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, bezpieczeństwo lekowe zależy nie tylko od produkcji polskich leków. Zależy także od produkcji wszelkich leków w Polsce.
Dlatego dostęp polskich pacjentów do leków zwiększają również te zagraniczne firmy farmaceutyczne, które w Polsce poza oddziałami handlowymi otwierają własne fabryki oraz centra badawczo-rozwojowe (B+R). Swój zakład produkcyjny nad Wisłą ma chociażby Servier, firma farmaceutyczna, którą założono we Francji w 1954 roku (czytaj więcej: Debata nt. bezpieczeństwa lekowego).
Źródło: IK/natemat.pl










