Jak opisuje we wtorkowym wydaniu „Sueddeutsche Zeitung” (SZ), o czym czytamy na portalu portalnews.pl, dotychczas w Afryce w pełni zaszczepiono przeciwko COVID-19 jedynie 4,5% osób. Nie wystarcza tam szczepionek i to nie tylko przeciw koronawirusowi – zmienić ma to projekt spółki Biontech.
– Europa i Stany Zjednoczone wyprodukowały miliardy dawek szczepionek i zobowiązały się do solidarności z biedniejszymi częściami świata, ale obietnica ta nie została jeszcze dotrzymana – twierdzi SZ.
Także w czasie szczytu G7, który odbył się w czerwcu, kanclerz Angela Merkel akcentowała, że produkcja szczepionki powinna mieć miejsce nie tylko w Europie i Azji, jak dzieje się to obecnie, ale również w Afryce.
Szczepionki w Afryce
Amadou Alpha Sall, dyrektor Instytutu Pasteura w Dakarze, komentuje:
– Obecna sytuacja (w Afryce) jest wysoce niezadowalająca.
SZ podkreśla, o czym czytamy dalej na portalu polsatnews.pl, że Instytut ten to od dziesięcioleciu jedyny producent szczepionek na kontynencie, który posiada certyfikat Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), a to z kolei sprawia, że staje się interesującym partnerem do współpracy.
Spółka Biontech planuje obecnie wybudowanie kompletnej fabryki szczepionek w Dakarze, Rwandzie oraz RPA (czytaj również: Singapur: firma BioNTech wybuduje nową fabrykę szczepionek mRna).
– Systemy będą pochodzić z Niemiec, a Instytut Pasteura musiałby zapewnić halę produkcyjną. Po dwóch lub trzech latach fabryka ma stać się własnością lokalną. Byłby to przełomowy projekt – informuje SZ.
Bogatsze państwa zaangażowały się w projekt COVAX po to, by ułatwić dostęp do szczepionki biedniejszym krajom – celem miała być dystrybucja 2 mld dawek szczepionki w obecnym roku. Jak jednak donosi SZ, o czym informuje portal polsatnews.pl:
– Cel ten nie zostanie osiągnięty. Wynika to między innymi z faktu, że szczepionka miała być produkowana głównie w Indiach, które następnie wprowadziły zakaz eksportu w celu zaspokojenia potrzeb własnej populacji.
O szczepionce Biontech
Jak donosi wciąż SZ, spółka Biontech miała „opracować bardzo udaną szczepionkę przeciwko COVID-19 (…). A teraz chciałaby wykorzystać swoją technologię mRNA do opracowania szczepionki przeciwko malarii. To choroba, która każdego roku zabija setki tysięcy ludzi, zwłaszcza w Afryce. Do tej pory szczepionka na malarię nie była zbyt atrakcyjnym projektem dla dużych firm farmaceutycznych”. Tymczasem „Średni koszt opracowania nowej szczepionki to grubo ponad miliard euro. Biontech ogłosił teraz, że opracuje szczepionkę przeciwko malarii na własne ryzyko”.
Należy jednak zaznaczyć, że nie byłaby to pierwsza szczepionka przeciw tej chorobie – preparat Mosquirix, przygotowany przez GlaxoSmithKline oraz kilka międzynarodowych organizacji, miał otrzymać na początku października oficjalną rekomendację Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Produkcja szczepionki Biontech przeciwko malarii mogłaby zostać rozpoczęta w Afryce za ok. 3 lata bądź odrobinę wcześniej (we wtorek miały zostać ogłoszone ustalenia, jakie zapadły na spotkaniu ministerialnym Afryka-UE w stolicy Rwandy Kigali).
Tymczasem, dopóki fabryki nie będą mogły produkować szczepionki na malarię, zostaną użyte do produkcji szczepionek przeciw koronawirusowi.
– W tym celu Biontech buduje obecnie w Niemczech „kompaktową” wersję swojej linii produkcyjnej, która po zatwierdzeniu zostanie „przetransportowana” – mówił Keller. Celem tych działań jest przyspieszenie uzyskania potrzebnych certyfikatów od europejskich organów regulacyjnych oraz WHO.
Produkcja zostanie uruchomiona w Rwandzie, Senegalu oraz RPA. Lokalni partnerzy wniosą swój wkład – halę, w której „fabryka zostanie rozpakowana i ustawiona”.
Początek prac przewidywany jest na wiosnę 2022 r.
– Dzięki trzem nowym fabrykom niedobór szczepionek w Afryce może wkrótce zostać rozwiązany – wskazuje SZ.










