W ubiegłym tygodniu, 16 października, Premier Boris Johnson, miał powiedzieć, że Wielka Brytania musi „przygotować się na to”, że do porozumienia kończącego okres przejściowy 31 grudnia, nie dojdzie.
W odpowiedzi, The Association of the British Pharmaceutical Industry (ABPI) oraz Healthcare Distribution Association (HDA), ostrzegły o poważnych konsekwencjach, do jakich może to doprowadzić: wśród nich braki leków oraz zakłócenia w dostawach.
Martin Sawer, dyrektor wykonawczy HDA, w rozmowie z portalem C+D miał komentować, że „jeżeli do porozumienia nie dojdzie, opóźnienia mogą spowodować wstrząsy w dostawach w dowolnym momencie”. Taki scenariusz ma być natomiast „jeszcze bardziej prawdopodobny teraz, gdy systemy opieki zdrowotnej na całym świecie radzą sobie z bezprecedensowymi potrzebami w łańcuchu dostaw w związku z pandemią COVID-19” (czytaj również: Wielka Brytania: apele o możliwość wprowadzania przez farmaceutów zmian na receptach).
Z kolei Richard Torbett, dyrektor wykonawczy ABPI, mówił, że brak porozumienia „nie leży w interesie pacjentów, sektora farmaceutycznego, a także gospodarek Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej”.
– Tak długo, jak istnieje szansa, negocjatorzy muszą w dalszym ciągu rozmawiać i zgodzić się na kompleksowe porozumienie – zaznaczał Torbett.
18 sierpnia, ABPI podpisało wspólne oświadczenie wraz z 70 innymi grupami biznesowymi z całego sektora, w którym wzywają do „pragmatycznego podejścia” w celu osiągnięcia handlowego porozumienia między Wielką Brytanią a Unią Europejską.
Braki leków
Martin Sawer podkreślał, że HDA „jest bardzo zaniepokojone z powodu niepewności, jaka zapanowała” wskutek zahamowanych negocjacji między UE a Wielką Brytanią.
Jeżeli „podniesione koszty oraz opóźnienia w łańcuchu dostaw leków” będą „ubocznymi efektami nieosiągnięcia porozumienia”, to ucierpią na tym pacjenci, miał akcentować Sawer (zobacz też: Wielka Brytania: farmaceuci mogliby dokonywać bezpośrednich skierowań w ramach NHS).
W „najgorszym z możliwych scenariuszy, jeśli koszty leków w Wielkiej Brytanii wzrosną w konsekwencji dodatkowych złożoności i regulacji w łańcuchu dostaw”, niektóre leki „mogą przestać być dostępne dla pacjentów, ponieważ ich dostawa może okazać się nieekonomiczna” – mówił dalej Sawer. I dodawał:
– Z tego ważnego powodu, kilka mniejszych państw UE, nie ma dostępu do pełnej gamy leków, do jakich dostęp mają większe kraje członkowskie.










