Nora, 4-letnia Brytyjka, cierpi na rzadką chorobę mózgu wywołującą epilepsję. Leki dla dziewczynki trzeba importować z Francji. Jeśli ich nie zażyje, dziennie może doświadczyć co najmniej pięciu ataków (czytaj więcej: Brexit może ograniczyć dostęp Polaków do niektórych leków). Co się stanie, jeśli przez nieuregulowany brexit, terapia zostanie przerwana lub zakłócona? Mama dziewczynki codziennie zadaje sobie to pytanie i mówi, że sytuacja jest beznadziejna.
Co miesiąc Wielka Brytania importuje 37 mln produktów medycznych. W przypadku nieuregulowanego wyjścia z Unii Europejskiej w brytyjskich portach zostaną kontrole graniczne i celne. Minister zdrowia Wielkiej Brytanii ostrzegł już przemysł farmaceutyczny, że w przypadku twardego brexitu może dojść do półrocznych opóźnień dostaw lekarstw przywożonych kanałem La Manche. – Wszystkie ciężarówki będą przechodziły kontrole celne. Nie będzie mniej lub bardziej ważnej dostawy – mówi mama chorej dziewczynki.
Nic, jak na razie, nie jest jasne (czytaj więcej: Brexit oznacza ograniczenia w dostępie do leków?). Brytyjski rząd polecił jedynie firmom farmaceutycznym, żeby zrobiły zapasy na 6 tygodni po brexicie. Kierownik jednej z aptek, Robbie Toan, mówi, że mają zapasy na 130 tys. pacjentów miesięcznie. Sprzedają ok. 200 tys. leków miesięcznie. – Być może to przesada, ale mieliśmy już wcześniej sytuacje, gdy brakowało dostaw – mówi Toan.
W październiku 2018 r. na listę trudno dostępnych leków wpisanych było 45, dziś jest już ich 80. Dlaczego? Nikt nie wie. Może powodem jest zwiększony popyt na rynku światowym. Jednak najpewniej jest to paraliżująca chorych panika przed brexitem. Max Morris chomikuje leki z Niemiec, Danii, Cypru i Holandii. Jest nosicielem HIV i ma cukrzycę. Receptę może zrealizować tylko raz w miesiącu, ale w potrzebie ludzie są bardziej pomysłowi. Max w różnych gabinetach lekarskich prosi o receptę na te same lekarstwa. Obecnie ma już zapas leków na 6 miesięcy. Uważa, że rząd powinien informować ludzi o tym, co mają robić w ekstremalnych wypadkach. Ta niepewność budzi w Brytyjczykach strach. Szczególnie dotyka to osób przewlekle chorujących (czytaj więcej: Brexit będzie miał wpływ na polski sektor farmaceutyczny).
Źródło: IK/dw.com










