Jak informuje portal skandynawiainfo.pl, szwedzkie radio zbadało setki europejskich aptek internetowych poza Szwecją. Sieć Lloyds Pharmacy wyróżniała się używaniem narzędzi śledzących, znanych jako „piksele”, zarówno od Facebooka, jak i TikToka.
– Piksele szczegółowo mapują wizyty klientów i zbieraja informacje, które są nastepnie wysyłane do gigantów mediów społecznościowych. Z audytu wynika, że informacje są wysyłane 60 razy podczas krótkiej wizyty na stronie – pisze portal.
Wśród zbieranych danych znajdą się hasła wpisywane w wyszukiwarkach oraz informacje o produktach w koszyku zakupowym. Również adres e-mail klienta po dokonania płatności jest wysyłany do portali społecznościowych. TikTok pozyskuje w ten sposób też numer telefonu klienta. Okazuje się, że przekazywanie tych danych odbywa się bez zgody i możliwości wyłączenia ich przekazywania (czytaj również: Trend na TikToku pogłębia globalny niedobór leku przeciwcukrzycowego…).
Po śledztwie dziennikarzy, firma Lloyds Pharmacy zapowiedziała, że zbada te doniesienia. Obawy dotyczące przekazywania danych do TikToka związane są z jego chińskim właścicielem i możliwym czerpaniem zysków przez chiński rząd z inwigilacji obywateli innych krajów. Kilka rządów i organizacji na całym świecie zdecydowało się już zakazania korzystania z aplikacji.
Źródło: ŁW/skandynawiainfo.pl










