Jak donosi Polityka Zdrowotna, Departament Zdrowia i Opieki Społecznej proponuje, by brytyjskie apteki dzieliły się między sobą zapasami leków. Ten pomysł już kiedyś funkcjonował na Wyspach (czytaj również: Brakuje leków w brytyjskich aptekach – brexit winowajcą).
Złagodzenie skutków brexitu
Agencja ds. Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej MHRA zaproponowała, by zwolnić apteki z przepisów obecnie obowiązujących w UE. Wtedy będą mogły handlować lekami między sobą. Chodzi szczególnie o sytuacje, kiedy obrót lekami między aptekami jest okazjonalny, występuje w małych ilościach i służy zapewnieniu bezpieczeństwa lekowego pacjentom oraz nie jest nastawiony na generowanie zysków.
Ponadto Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (DHSC) zasugerował, że farmaceuci będą zobowiązani do dzielenia się zapasami leków z innymi aptekami, by złagodzić niedobory preparatów po brexicie.
To już było
Ta propozycja brytyjskiego ministerstwa zdrowia to powrót do przeszłości (czytaj również: Brexitu najbardziej boją się przewlekle chorzy). Wtedy w prawie do 2012 roku istniała furtka umożliwiająca aptekom handel lekami z innymi aptekami bez konieczności posiadania licencji hurtowni farmaceutycznej.
Rozwiązanie to uprawniało do handlu małymi ilościami produktów leczniczych, które nie przekraczały 5% całkowitego handlu detalicznego lekami. Ostatecznie prawo to zostało uchylone w 2012 roku, gdyż nie było zgodne z unijnymi regulacjami.
Źródło: IK/politykazdrowotna.com










