REKLAMA
czw. 19 grudnia 2019, 13:50

By uniknąć chaosu, po zlecenie na pieluchomajtki lepiej iść jeszcze w grudniu

Stowarzyszenie „UroConti” apeluje do pacjentów, by po zlecenia na pieluchomajtki udawali się jeszcze w grudniu. Od stycznia może bowiem pojawić się chaos związany z funkcjonowaniem nowego sposobu wystawiania zleceń oraz funkcjonowania systemu eZWM.

Od 1 października 2023 r. wystawianie zleceń na zaopatrzenie w wyroby medyczne w formie papierowej będzie możliwe tylko i wyłączne w wyjątkowych przypadkach (fot. Shutterstock)
Na łączną liczbę 1,8 mln osób, które w 2018 r. zrealizowały zlecenie na wyroby medyczne aż 570 tys. stanowili pacjenci z NTM zaopatrujący się w pieluchomajtki(fot. Shutterstock)

– Od 2 stycznia pacjentów zaopatrujących się w refundowane środki absorpcyjne może czekać chaos związany ze zmianą sposobu wystawiania zleceń na wyroby medyczne. Apelujemy więc, by zaopatrzyć się w nie jeszcze w tym roku a zlecenia wystawione na obowiązujących dotąd zasadach potwierdzać w oddziałach NFZ – informuje stowarzyszenie osób z NTM (nietrzymaniem moczu) „UroConti”.

Sprawdź także: Informacja z TZMO dot. eZMW i zleceń

Organizacja przypomina, że zgodnie z ustawą o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, od 2 stycznia nie będą już honorowane zlecenia wystawiane wg dotychczasowego wzoru, z wyjątkiem tych wystawionych w roku 2019 i potwierdzonych w punkcie ewidencyjnym oddziału wojewódzkiego NFZ. Znacząco zmieni to sytuację pacjentów zaopatrujących się w środki absorpcyjne (pieluchomajtki, majtki chłonne, pieluch anatomiczne, wkłady urologiczne oraz podkłady). To oni stanowią bowiem zdecydowanie największą grupę odbiorców takich zleceń, których rocznie wystawia się aż 3,5 mln (czytaj więcej: W aptekach szykuje się nerwowa końcówka roku. Wszystko przez eZWM…).

Od 2 stycznia będą wystawiane jedynie zlecenia wg nowego wzoru z e-potwierdzeniem. Niestety istnieje duże ryzyko, że system elektronicznego potwierdzania zleceń nie będzie jeszcze do końca sprawny, co spowoduje chaos i zamieszanie wśród pacjentów i ich opiekunów (czytaj więcej: Pieluchomajtki TENA po 1 stycznia. Przewodnik firmy Essity dla aptek).

– Otrzymujemy informacje od świadczeniodawców, że pilotaż dla nowych zleceń z e-potwierdzeniem ruszył dopiero w listopadzie i nadal jest niedopracowany. Ciągle się zawiesza, nawet przy tak małej skali zleceń, jak podczas testów – mówi Anna Sarbak, prezes Stowarzyszenia Osób z NTM „UroConti”. – Skoro jest niewydolny już przy kilkuset zleceniach, to co dopiero będzie w styczniu? Mamy prawo obawiać się, że nastąpi wtedy chaos, którego my, pacjenci będziemy ofiarami.

Sytuacja się powtarza…

Prezes Sarbak przypomina sytuację z 2004 roku, gdy wprowadzano wymóg potwierdzania zleceń na wyroby medyczne. I chociaż decyzja zapadła wtedy w październiku roku poprzedzającego, nie zdążono przygotować się do zmian co można było oglądać w głównych serwisach informacyjnych wszystkich stacji telewizyjnych (czytaj więcej: Nowy film instruktażowy dotyczący eZWM. Realizacja zlecenia w aptece zajmie 2 minuty?).

– Dlatego już teraz apeluję do wszystkich planujących udać się w styczniu po nowe zlecenia na wyroby medyczne, aby zrobili to jeszcze w grudniu, dopóki obowiązują „stare” zasady a otrzymane zlecenia jeszcze przed Nowym Rokiem potwierdzali w swoim oddziale NFZ – mówi Sarbak.

Według danych NFZ za lata ubiegłe, połowę wyrobów medycznych stanowią tzw. wyroby cykliczne wydawane comiesięcznie, z których z kolei prawie połowa to środki absorpcyjne. Na łączną liczbę 1,8 mln osób, które w 2018 r. zrealizowały zlecenie na wyroby medyczne aż 570 tys. stanowili pacjenci z NTM zaopatrujący się w pieluchomajtki, majtki chłonne, pieluchy anatomiczny, wkłady urologiczne i podkłady (czytaj więcej: Okres przejściowy w wystawianiu i realizacji zleceń na wyroby medyczne).

– Na początku stycznia każdego roku po zlecenia na środki absorpcyjne i kartę zaopatrzenia comiesięcznego zawsze udaje się najwięcej osób. Tak jest od lat. Jeśli dodać do tego, że 8 stycznia wchodzi już obowiązkowo e-recepta, a jak donoszą media, obecnie mamy tylko 55 procent recept wystawianych elektronicznie, to może nas czekać takie zamieszanie, którego skali nie umiemy jeszcze oszacować. Dodatkowo starsi lekarze będą mieli problem z wystawieniem nowych zleceń i recept. Już to nam sygnalizują. Nie rozumiem, jak można było zaplanować te dwie wielkie operacje praktycznie w tym samym czasie – dziwi się Anna Sarbak i jeszcze raz zachęca, by nie zwlekać z pójściem po nowe zlecenie i w miarę możliwości zrobić to jeszcze w tym roku.

Źródło: ŁW/UroConti

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

3 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Po kiego grzyba w ogóle ten cały system, te wszystkie wnioski. Czy tak trudno objąć pieluchomajtki refundacją na receptę (jak np paski do glukometru). Niech na każdą sztukę będzie odpłatność 30%, nawet jak pacjenci będą brali miesięcznie więcej niż obecnie to wyjdzie NFZ taniej niż obsługa systemu potwierdzeń. Ograniczy się biurokracja. Świadczeniobiorca u lekarza i w aptece załatwi szybciej, na E-RP będzie mógł wykupić na raty żeby ni dźwigać naraz góry pieluch. Ale nieeee.... po co ułatwiać ludziom życie, nie w Polsce takie rzeczy...
Przykuta do łóżka osoba raczej nic nie załatwi, nawet jeżeli system byłby maksymalnie prosty. Zlecenie na potwierdzenie można do tej pory było wysłać poleconym do NFZ i nigdzie nie trzeba było jeździć. Bardzo często jeżeli w miejscowości bljest sklep medyczny, to żeby zdobyć klienta, ogarnia formalności za niego. Uważam, że formalności jest za dużo i tak naprawdę powinno iść to w kierunku e-recepty, a nie dodatkowego opapierowania.