REKLAMA
pon. 13 maja 2019, 12:18

Caritas zapłaci 10 000 zł kary za reklamę apteki z kościelnych ambon…

We wrześniu 2018 roku do naszej redakcji wpłynęły listy od farmaceutów z okolic Gniezna, którzy skarżyli się, że podczas niedzielnych mszy informowano o możliwości zakupu leków z 20 proc. zniżką w jednej z gnieźnieńskich aptek. Sprawą zajął się Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Poznaniu. Niedawno wydał decyzję w tej sprawie…

W ramach akcji wydano około 200 kart, na które pacjent wpisywał imię i nazwisko, co umożliwiało korzystanie ze zniżek w reklamowanej aptece (fot. mgr.farm)
W ramach akcji wydano około 200 kart, na które pacjent wpisywał imię i nazwisko, co umożliwiało korzystanie ze zniżek w reklamowanej aptece (fot. mgr.farm)

– Caritas Archidiecezji Gnieźnieńskiej zaprasza osoby o niskich dochodach, które zmuszone są do zakupu drogich leków, do wzięcia udziału w programie: „Tanie leki”, polegającym na przyjęciu karty uprawniającej do zakupu leków z 20% zniżką w jednej z gnieźnieńskich aptek. Karty wydawane są w godzinach urzędowania biura parafialnego – ogłoszenia o takiej treści wybrzmiały w jedną z wrześniowych niedziel 2018 roku w kilkunastu kościołach archidiecezji gnieźnieńskiej.

Do naszej redakcji zgłosili się wtedy farmaceuci z aptek znajdujących się w okolicach Gniezna. Jedna z czytelniczek przesłała nawet kartę, którą udało jej się otrzymać w jej parafii. Obok logo Caritas znajduje się na niej też nazwa o logo apteki, w której można dokonać z nią zakupów ze zniżką 20% (czytaj więcej: Reklama gnieźnieńskiej apteki z ambon wszystkich parafii w diecezji?).

Wielkopolski WIF wszczyna postępowanie…

Okazuje się, że sprawą zainteresował się też Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Poznaniu. W rezultacie wszczął postępowanie administracyjne, które zakończyło się wydaniem decyzji 4 marca 2019 r. A w decyzji tej można przeczytać, że na właściciela reklamowanej w ten sposób apteki nałożono karę w wysokości 25 000 zł. Z kolei karę 10 000 zł otrzymał Cartias (choć w decyzji nazwa ta została zanonimizowana).

W trakcie postępowania WIF wezwał do wyjaśnień zarówno Cartias jak i właściciela apteki. Przedsiębiorca nie udzielił odpowiedzi na żadne z pytań, za to Caritas udzielił obszernych wyjaśnień. A wynikało z nich, że pomysłodawcą programu „Tanie leki” byli właściciele apteki. Zaproponowali współpracę polegającą na kompleksowej obsłudze i możliwości zakupu tańszych leków przez podopiecznych Caritas. Miała ona polegać na możliwości nabycia produktów leczniczych z 20% bonifikatą oraz na opiece nad pacjentem polegającej na doradztwie przy wyborze tańszych leków.

W ramach akcji wydano około 200 kart, na które pacjent wpisywał imię i nazwisko, co umożliwiało korzystanie ze zniżek w reklamowanej aptece. Program był promowany m.in. za pomocą 20 plakatów, które rozwieszano przed kościołami. Ponadto akcja byłą też komunikowana w ogłoszeniach duszpasterskich podczas mszy przez jedną lub dwie niedziele we wrześniu 2018 roku.

Caritas wprowadzony w błąd przez właściciela apteki?

Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Poznaniu bez wątpliwości stwierdził w tym przypadku naruszenie zakazu reklamy aptek. Organizowanie programu kart i wiążących się z nim sprzedaży produktów leczniczych po obniżonych cenach, zdaniem Wielkopolskiego WIF stanowiły złamanie art. 94a ust. 1. Prawa farmaceutycznego. Cała akcja miała charakter programu lojalnościowego.

Ostatecznie Wielkopolski WIF nałożył kary na obie strony biorące udział w akcji naruszającej zakaz reklamy apteki. 25 000 zł ma zapłacić właściciel apteki, który zainicjował całą kampanię reklamową. Z kolei na Caritas nałożono karę w wysokości 10 000 zł.

Skąd ta dysproporcja? WIF w swojej decyzji wyjaśnia, że właściciel apteki już wcześniej dopuszczał się naruszenia art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego, prowadząc niedozwoloną reklamę swojej placówki. Z tego też powodu WIF uznał, że Caritas mógł być wprowadzono w błąd przez przedsiębiorcą co do legalności całej akcji. Dlatego zdaniem Inspekcji zasadne i konieczne było nałożenie wyższej kary na właściciela apteki niż na Caritas. Dodatkowym czynnikiem był również fakt, że przedsiębiorca w trakcie postępowania unikał składania jakichkolwiek wyjaśnień.

Źródło: ŁW/Wielkopolski WIF

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

8 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Skore jest to recydywa, czyli właściciele nie po raz pierwszy dopuścili się takich praktyk to apteki zamknąć i po sprawie !!!!!!!!
"Wielkopolski WIF odwołany ze stanowiska. W tle apteka..." :/
No własnie wielkopolski WIF nie wykazał się taką odwagą jak dolnośląski :/
Ciekawe, czy zadośćuczynienie ze strony gnieźnieńskiej apteki, zrekompensuje karę, jaką poniósł Caritas za współudział w reklamie?
Okazuje się, że nie tylko skorumpowani lekarze mają zasługi w odbieraniu pacjentów tradycyjnym aptekom na rzecz tych "tanich" i nowoczesnych. Jeden z nich tak się zapędził, że na wizycie w przychodni wręczając recepty mojemu ojcu skierował go do takiej sieciowej wiedząc, że mamy swoją aptekę. Ludzie widząc hasło "Tanie Leki" dostają małpiego rozumu i nie docierają do nich żadne racjonalne argumenty ( że RX od 2012 wszędzie w tych samych cenach, że najtańsze wciskane tam suple mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc, że połowa tych "tanich" zakupów jest im wcale niepotrzebna itp.itd.) Dzięki temu wspomniana wyżej sieć przez 12 lat wykończyła 90 % indywidualnych aptekarzy w mieście a zaczynała od reklam między innymi w Gościu Niedzielnym i z ambony. Nie zastanawiali się kogo promują. Ale zła karma wraca. Dzisiaj Kościół na własnej skórze może się przekonać co znaczy być napiętnowanym przez społeczeństwo za uczciwe i sumienne w większości wykonywanie swoich obowiązków czego doświadczają od kilkunastu lat aptekarze. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ.
To jeszcze nic w Kępnie woj wielkopolskie idąc do lekarza nie dostajesz recepty tylko idziesz do wskazanej przez lekarza apteki i tam na ciebie czeka lek (oczywiście pani aptekarka jest rodziną z lekarzem) !!!!!!!!! Co więcej ludzie są tak zakręceni że nie pamiętają do której apteki mają iść i przychodzą do pierwszej lepszej a tam pani mgr oczy na gościa robi a ten z bani "Przecież pan doktor G. powiedział że lek tu na mnie czeka " hmmmmmmmmm ?!?!?!?!?!?!??!?!?!??!?!
czyli w Kępnie e recepta funkcjonuje od dawna ...