Badanie na temat zdrowia psychicznego polskich Medyków i Medyczek przeprowadzono w lipcu i sierpniu 2024 roku. Członkinie Fundacji stworzyły formularz ankietowy, rozpowszechniły go, przeanalizowały uzyskane dane i w efekcie opublikowały raport. Jego pierwsza część już znajduje się na stronie internetowej Fundacji. Co z niej wynika?
Kto wziął udział w badaniu?
Od 27 czerwca do 22 sierpnia 2024 roku trwało zbieranie odpowiedzi na pytania zadane w ankiecie badawczej. Łącznie w badaniu wzięły udział 2202 osoby, z ktorych do ostatecznej analizy zakwalifikowano 2164 osób. Uwzględniono również studentki i studentów kierunków medycznych. Ponad 90% uczestników stanowiły kobiety. Jak czytamy w raporcie, może to wynikać z profilu działalności Fundacji. Niemniej celem autorek badania było określenie stanu zdrowia psychicznego możliwie różnorodnej grupy pracowników i pracowniczek medycznych. Dlatego informacje o formularzu kierowano także do związków zawodowych nieukierunkowanych płciowo i instytucji zrzeszających różne zawody medyczne.
Raport mówi również o innej przyczynie dominacji kobiet wśród respondentów badania.
– Powodem takiego stanu rzeczy może być też ogólnospołeczna stygmatyzacja i stereotypizacja mężczyzn w kontekście zdrowia psychicznego. Powszechnie wciąż funkcjonuje wizerunek mężczyzny, który powinien być silny, niewzruszony i nieokazujący żadnych emocji. Stąd też “przyznanie się” do gorszego samopoczucia i poproszenie o pomoc przychodzi mężczyznom ze znacznie większym trudem – opisuje raport.
- Czytaj również: Higiena psychiczna w sytuacjach trudnych w zawodzie farmaceuty
Formularz badania udostępniono online za pośrednictwem kanałów społecznościowych Fundacji oraz wspierających instytucji. Prawie 40% spośrod osób badanych to lekarze i lekarki. W badaniu uczestniczyło 33 farmaceutów, co stanowi 1,5% wszystkich respondentów.
To wymaga interwencji!
Formularz badania został podzielony na 4 części. Pierwsza część miała na celu ocenę stanu zdrowia psychicznego osoby ankietowanej. Ocenę tę przeprowadzono przy pomocy polskiej wersji językowej kwestionariusza SRQ-20 (ang. Self Reporting Questionnaire). Pozwala on na holistyczną ocenę stanu psychicznego, bez szczególnego nacisku na konkretne zaburzenia psychiczne.
Kwestionariusz składał się z 20 pytań, na które respondenci odpowiadali twierdząco lub przecząco. Każda odpowiedź twierdząca dawała 1 punkt. Jak mówi raport, uzyskanie 8 lub większej ilości punktów może świadczyć o zachwianiu równowagi psychicznej i konieczności skorzystania z pomocy specjalisty. O tej konieczności uczestnicy zostali poinformowani jeszcze w trakcie trwania badania.
Szokujące może być to, że do konsultacji specjalistycznej kwalifikowało się… prawie 70% kobiet i ponad 60% mężczyzn.
- Czytaj również: Wypalenie zawodowe farmaceutów to realny problem…
Jest to jeszcze bardziej niepokojące, gdy analizujemy odpowiedzi na poszczególne pytania. 3 na 4 respondentów zadeklarowało, że w ciągu ostatnich 30 dni czuło się smutnymi i nieszczęśliwymi. U prawie 60% pogorszyła się jakość snu. Ponad 45% miało poczucie bezwartościowości. I wreszcie ponad 15% miało myśli o zakończeniu swojego życia.
Czy oni coś z tym robią?
Drugą część formularza poświęcono ocenie korzystania z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej. Ogólne wyniki wskazują, że z pomocy specjalistów korzysta nieco ponad połowa respondentów (1218 osób, 56.3%). Najczęstsze powody, dla których sięgają po pomoc specjalisty, to doświadczenie kryzysu psychicznego oraz negatywny wpływ objawów na życie prywatne. Jak czytamy w raporcie, najczęściej korzystano łącznie z pomocy psychiatry i psychoterapeuty. Po wsparcie lekarza sięgano zwykle z powodu chęci wdrożenia farmakoterapii. Była to główna formy pomocy uzyskiwana w przypadku takiej porady.
Ci, którzy nie zdecydowali się na pomoc specjalisty (44%), jako przyczynę podawali:
- Uznałem/-am, że poradzę sobie sam/-a (57.1%);
- Nie potrzebowałem/-am takiej pomocy ( 37.4%);
- Nie miałem/-am czasu (26.3%);
- Nie było mnie stać (18.5%).
– Jako pracownicy i pracowniczki ochrony zdrowia jesteśmy obarczeni wysokim ryzykiem wypalenia zawodowego i wyższym niż w populacji ogólnej ryzykiem zachowań samobójczych. Medyku, Medyczko – Twój stan psychiczny powinien ocenić ktoś obiektywny, czyli nie Ty sam/-a. W złym stanie psychicznym nie jesteś w stanie efektywnie pomagać pacjentowi – komentowała Julia Pankiewicz, lekarka i aktywistka.
- Czytaj również: Farmaceuci czują się niedoceniani przez inne zawody medyczne
Największe stresory w pracy medyka
Badanie podjęło również temat czynników stresogennych, które mogą wpływać na dobrostan psychiczny medyków. Do najczęściej wymienianych należą:
- doświadczenie seksizmu, w formie słów i komentarzy odnoszących się bezpośrednio do płci;
- komentowanie wyglądu zewnętrznego lub sposobu ubierania się;
- używanie słów infantylizujących, np. „dziewczynka”, „chłopiec”;
- niepokój w związku ze swoją sytuacją finansową;
- niewłaściwe traktowanie ze strony prowadzących;
- niepewność dotycząca przyszłości zawodowej;
- brak równowagi między nauką a czasem wolnym.
Kolejna część raportu Faundacji Polki w Medycynie zostanie udostępniona 22 stycznia.
Źródło: DF/ Polki w Medycynie










