REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 21 stycznia 2025, 09:45

Co 7 polski medyk miał myśli samobójcze. Zatrważające wyniki badania ankietowego…

To, że kondycja psychiczna pracowników ochrony zdrowia każdego dnia wystawiana jest na próbę, nie jest niczym zaskakującym. Jednak liczbowe ujęcie tego problemu przeraża. U ponad 15% medyków w ciągu ostatnich 30 dni pojawiły się w głowie myśli o zakończeniu swojego życia – to jeden z wyników badania zorganizowanego przez Fundację Polki w Medycynie.

Co 7 medyk miał myśli samobójcze
3 na 4 respondentów zadeklarowało, że w ciągu ostatnich 30 dni czuło się smutnymi i nieszczęśliwymi (fot. shutterstock.com)

Badanie na temat zdrowia psychicznego polskich Medyków i Medyczek przeprowadzono w lipcu i sierpniu 2024 roku. Członkinie Fundacji stworzyły formularz ankietowy, rozpowszechniły go, przeanalizowały uzyskane dane i w efekcie opublikowały raport. Jego pierwsza część już znajduje się na stronie internetowej Fundacji. Co z niej wynika?

REKLAMA

Kto wziął udział w badaniu?

Od 27 czerwca do 22 sierpnia 2024 roku trwało zbieranie odpowiedzi na pytania zadane w ankiecie badawczej. Łącznie w badaniu wzięły udział 2202 osoby, z ktorych do ostatecznej analizy zakwalifikowano 2164 osób. Uwzględniono również studentki i studentów kierunków medycznych. Ponad 90% uczestników stanowiły kobiety. Jak czytamy w raporcie, może to wynikać z profilu działalności Fundacji. Niemniej celem autorek badania było określenie stanu zdrowia psychicznego możliwie różnorodnej grupy pracowników i pracowniczek medycznych. Dlatego informacje o formularzu kierowano także do związków zawodowych nieukierunkowanych płciowo i instytucji zrzeszających różne zawody medyczne.

Raport mówi również o innej przyczynie dominacji kobiet wśród respondentów badania.

– Powodem takiego stanu rzeczy może być też ogólnospołeczna stygmatyzacja i stereotypizacja mężczyzn w kontekście zdrowia psychicznego. Powszechnie wciąż funkcjonuje wizerunek mężczyzny, który powinien być silny, niewzruszony i nieokazujący żadnych emocji. Stąd też “przyznanie się” do gorszego samopoczucia i poproszenie o pomoc przychodzi mężczyznom ze znacznie większym trudem – opisuje raport.

Formularz badania udostępniono online za pośrednictwem kanałów społecznościowych Fundacji oraz wspierających instytucji. Prawie 40% spośrod osób badanych to lekarze i lekarki. W badaniu uczestniczyło 33 farmaceutów, co stanowi 1,5% wszystkich respondentów.

To wymaga interwencji!

Formularz badania został podzielony na 4 części. Pierwsza część miała na celu ocenę stanu zdrowia psychicznego osoby ankietowanej. Ocenę tę przeprowadzono przy pomocy polskiej wersji językowej kwestionariusza SRQ-20 (ang. Self Reporting Questionnaire). Pozwala on na holistyczną ocenę stanu psychicznego, bez szczególnego nacisku na konkretne zaburzenia psychiczne.

Kwestionariusz składał się z 20 pytań, na które respondenci odpowiadali twierdząco lub przecząco. Każda odpowiedź twierdząca dawała 1 punkt. Jak mówi raport, uzyskanie 8 lub większej ilości punktów może świadczyć o zachwianiu równowagi psychicznej i konieczności skorzystania z pomocy specjalisty. O tej konieczności uczestnicy zostali poinformowani jeszcze w trakcie trwania badania.

Szokujące może być to, że do konsultacji specjalistycznej kwalifikowało się… prawie 70% kobiet i ponad 60% mężczyzn.

REKLAMA
REKLAMA

Jest to jeszcze bardziej niepokojące, gdy analizujemy odpowiedzi na poszczególne pytania. 3 na 4 respondentów zadeklarowało, że w ciągu ostatnich 30 dni czuło się smutnymi i nieszczęśliwymi. U prawie 60% pogorszyła się jakość snu. Ponad 45% miało poczucie bezwartościowości. I wreszcie ponad 15% miało myśli o zakończeniu swojego życia.

Czy oni coś z tym robią?

Drugą część formularza poświęcono ocenie korzystania z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej. Ogólne wyniki wskazują, że z pomocy specjalistów korzysta nieco ponad połowa respondentów (1218 osób, 56.3%). Najczęstsze powody, dla których sięgają po pomoc specjalisty, to doświadczenie kryzysu psychicznego oraz negatywny wpływ objawów na życie prywatne. Jak czytamy w raporcie, najczęściej korzystano łącznie z pomocy psychiatry i psychoterapeuty. Po wsparcie lekarza sięgano zwykle z powodu chęci wdrożenia farmakoterapii. Była to główna formy pomocy uzyskiwana w przypadku takiej porady.

Ci, którzy nie zdecydowali się na pomoc specjalisty (44%), jako przyczynę podawali:

  • Uznałem/-am, że poradzę sobie sam/-a (57.1%);
  • Nie potrzebowałem/-am takiej pomocy ( 37.4%);
  • Nie miałem/-am czasu (26.3%);
  • Nie było mnie stać (18.5%).

– Jako pracownicy i pracowniczki ochrony zdrowia jesteśmy obarczeni wysokim ryzykiem wypalenia zawodowego i wyższym niż w populacji ogólnej ryzykiem zachowań samobójczych. Medyku, Medyczko – Twój stan psychiczny powinien ocenić ktoś obiektywny, czyli nie Ty sam/-a. W złym stanie psychicznym nie jesteś w stanie efektywnie pomagać pacjentowi – komentowała Julia Pankiewicz, lekarka i aktywistka.

Największe stresory w pracy medyka

Badanie podjęło również temat czynników stresogennych, które mogą wpływać na dobrostan psychiczny medyków. Do najczęściej wymienianych należą:

  • doświadczenie seksizmu, w formie słów i komentarzy odnoszących się bezpośrednio do płci;
  • komentowanie wyglądu zewnętrznego lub sposobu ubierania się;
  • używanie słów infantylizujących, np. „dziewczynka”, „chłopiec”;
  • niepokój w związku ze swoją sytuacją finansową;
  • niewłaściwe traktowanie ze strony prowadzących;
  • niepewność dotycząca przyszłości zawodowej;
  • brak równowagi między nauką a czasem wolnym.

Kolejna część raportu Faundacji Polki w Medycynie zostanie udostępniona 22 stycznia.

Źródło: DF/ Polki w Medycynie

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA