REKLAMA
pt. 29 września 2023, 08:01

Co dla farmaceutów zmienia „Apteka dla Aptekarza 2.0”?

28 września 2023 roku to data, która z pewnością na długo zapisze się w historii polskiego aptekarstwa. To właśnie tego dnia w życie weszła „Apteka dla Aptekarza 2.0”. Ta nowelizacja Prawa farmaceutycznego od początku budziła wiele – często skrajnych – emocji u zainteresowanych nią stron. A co poza emocjami przyniosła ona farmaceutom?

"Apteka dla Aptekarza 2.0" - co się zmieni?
Zgodnie z wiedzą eksperta apteki wyceniane wedle wartości rynkowej są obecnie przedmiotem obrotu i wejście w życie "Ada 2.0" przyspieszy rozwój tego rynku (fot. MGR.FARM)

Przepisy, które wprowadza „Apteka dla Aptekarza 2.0”, obowiązują wszystkie podmioty działające na rynku aptekarskim. W związku z tym wielu farmaceutów zadaje sobie pytanie o konsekwencje tych zmian prawnych dla przedstawicieli ich zawodu. Warto przypomnieć, że nowe zapisy stanowią doprecyzowanie zakazu, który został zawarty w pierwszej nowelizacji ustawy, regulującej kwestie własnościowe aptek. Zakaz mówi o tym, że jeden podmiot lub grupa kapitałowa nie mogą prowadzić aptek w liczbie większej niż 4. Miał on nie dopuszczać do sytuacji, w których kontrole nad podmiotem prowadzacym aptekę przejmuje inna spółka, za wyjątkiem spółki farmaceutów. Piotr Sędłak – radca prawny Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej i gość jednego z odcinków „Kwadransa z farmacją” – określił „AdA 2.0” jako ewolucję, nie zaś rewolucję. 

Czym „AdA 2.0” różni się od „AdA”?

Zapisy „Apteki dla Aptekarza” z 2017 roku okazały się niedoskonałe i stworzyły przestrzeń na powstanie pewnej luki prawnej. Wykorzystywały ją niektóre sieci apteczne. Zaobserwowano zjawisko wykupywania przez nie spółek, które prowadzą aptekę. W ramach takich transakcji można było kupić nawet kilkanaście spółek. Doprowadziło to do dalszej ekspansji sieci, a założenia ustawodawcy stały się fikcją. „Ada 2.0” nie pozostawia już pola do nadużyć tego rodzaju.

Istotną nowością w obowiązującej nowelizacji są wyraźne sankcje za łamanie nowego zakazu. Należą do nich: cofnięcie tylu zezwoleń, aby przywrócić stan zgodny z aktualnym prawem, oraz wysoka kara finansowa – od 5 tysięcy do aż 5 milionów złotych. Piotr Sędłak wyraził swą wiarę w to, że sankcje odwiodą dużych graczy – zwłaszcza zagraniczne sieci apteczne – od dalszego przejmowania rynku aptek. Ponadto być może ograniczy tzw. słupowanie.

Zapytany o skalę zjawiska wykupywania spółek na krótko przed wejściem w życie „AdA 2.0”, zaproszony gość przyznał, że tego rodzaju procedery nasiliły się w tym czasie. Przykładem takich działań było przejmowanie spółek przez Gemini Polska, które opisywaliśmy na portalu.

Decyzje Prezesa Urzedu Ochrony Konkurencji i Konsumentów mogły wydawać się zaskakujące. Jednak Sędłak podkreślił, że przepisy, którymi kieruje się Urząd, nie zwalniają z przestrzegania innych aktów prawnych, w tym Prawa farmaceutycznego.

Kiedy stosować, a kiedy nie?

Jak egzekwowanie nowych przepisów będzie wyglądało w praktyce? W którym momencie „Ada 2.0” ma zastosowanie? Czy decydująca będzie data podpisania umowy przejęcia spółki? Czy może data transakcji, czyli przelewu bankowego? Mecenas postarał się rozwiać wątpliwości.

– Sam fakt nasilenia zjawiska masowego wykupywania spółek daje moim zdaniem jednoznaczną odpowiedź, że sieci apteczne interpretują tę sytuację w ten sposób, że momentem decydującym jest moment dokonania transakcji. Dlatego chcieli zdążyć przed 28 września bieżącego roku – wyjaśnił gość „Kwadransa”.  

Problemem, który wyłonił się po wprowadzeniu AdA w 2017 roku, było częste wystawianie promes. Ich celem miało być wydłużenie czasu przygotowania na otwarcie apteki przez sieć, jednak czasami w sposób całkowicie fikcyjny. Czy takie działania przybiorą na sile również teraz? 

Interpretacja instytucji promesy dokonywana przez sądy administracyjne jest taka, że promesa nie daje podstawy do uzyskania zezwolenia, jeżeli na chwilę składania wniosku o udzielenie zezwolenia nie spełnia się tych wymogów – skomentował radca prawny. 



Jak to się skończy?

Dość niejasną kwestią pozostaje wpływ „AdA 2.0” na toczące sie już postępowania i sprawy sądowe. Na tym polu orzecznictwo jest bardzo niejednolite.

Przypomnijmy, że w lutym i kwietniu 2022 roku Naczelny Sąd Administracyjny wydał serię wyroków, w których stwierdził, że zakaz nie obowiązuje po udzieleniu zezwolenia oraz nie dotyczy posiadaczy zezwoleń, którzy uzyskali je przed 2017 rokiem. Bezpośrednim następstwem tego było masowe wykupywanie spółek przez sieci apteczne. Taka linia orzecznicza została w pewnym stopniu zakwestionowana w kwietniu tego roku na skutek wydania serii 5 wyroków przez NSA. W nich sąd uznał, że nowe przepisy w jednakowym stopniu obowiązują posiadaczy wszystkich zezwoleń. Istnieje więc szansa, że aktualne sprawy będą rozpatrywane przez pryzmat najnowszej nowelizacji. 

Nowe szanse dla farmaceutów

Przed 28 września w środowisku aptekarskim pojawiały się głosy wskazujące na to, że „Apteka dla Aptekarza 2.0” może w niektórych przypadkach działać na niekorzyść farmaceutów. Miałaby ona przyczynić się do zmnieszenia potencjału nabywców aptek oraz znacznego obniżenia cen ich zakupu, a to z kolei nie sprzyjałoby potencjalnym sprzedawcom. Sędłak zapewnił, że nie dojdzie do żadnych drastycznych zmian w tych obszarach.

Czy będzie radykalne obniżenie cen zakupu apteki? Moim zdaniem tak nie będzie. Mam własne doświadczenia, bo też w ramach swojej kancelarii przeprowadzam procesy przenoszenia zezwoleń. One zawsze wiążą się ze zbyciem przedsiębiorstwa, czyli wyceną jego wartości. Mam przykłady tego, że akurat to sprzedający narzuca cenę, czasami w sposób radykalny – opisywał prawnik. 

Zgodnie z wiedzą eksperta apteki wyceniane wedle wartości rynkowej są obecnie przedmiotem obrotu i wejście w życie „Ada 2.0” przyspieszy rozwój tego rynku. 

W biznesie bardzo ważna jest przewidywalnosć. Dlatego farmaceuci i spółki farmaceutów widząc to, że ryzyko zagarniania rynku przez sieci i zależne podmioty de facto zostanie zredukowane, a być może i wyeliminowane, odważą się aptekę otworzyć czy wykupić już tę istniejącą – ocenił Sędłak.  

Czy to jest zgodne z konstytucją?

„Apteka dla Aptekarza 2.0” nie może jeszcze czuć się pewnie w polskim prawodawstwie. Aktualnie oczekuje na skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent zadeklarował, że sformułuje wniosek o zbadanie konstutucyjności ustawy. Czy groźba uchylenia „AdA 2.0” jest realna? 

Według gościa „Kwadransa z farmacją” dużo będzie zależeć od rodzaju stawianych przez prezydenta zarzutów. Na ten moment nie wiemy, czy prezydent ma zastrzeżenia co do trybu wprowadzenia ustawy, czy poddaje w wątpliwość treść przepisów ograniczających prowadzoną działalność gospodarczą. Niemniej trzeba pamiętać, że”AdA 2.0″ została uchwalona przede wszystkim w interesie społecznym i nie realizuje celów jakiejś konkretnej grupy. 

Ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że ten zakaz nie tylko jest zgodny z Konstytucją, ale ochrania wiele różnych wartości konstytucyjnych, które są w ustawie zasadniczej wyrażone – twierdził zaproszony ekspert. 

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Sprzedający narzuca cenę gdy kupujący jest przymuszony do kupna. Sprzedający bez zmowy cenowej między aptekarzami nie da rady sztucznie jej wywindować. Jeszcze nie słyszałem by ktoś komuś kazał kupować apteki. No, chyba, że są ludzie co czują jakiś wewnętrzny przymus kupna apteki ale takie dolegliwości psychiczne to się w szpitalach leczy😂 Wnioskując po tym jak sprawy wyglądają w Niemczech to raczej można się spodziewać sytuacji w której farmaceuci nie będą chętni do kupowania aptek a starzy aptekarze będą śnili o jej sprzedarzy...i wracali rano do koszmaru codzienności😂