– To nieprawda. Nie ma likwidacji AdA w planie. Wiem bo za to odpowiadam – przekonuje na Twitterze senator Tomasz Grodzki.
Co innego jednak o planach Koalicji Obywatelskiej pisze Rzeczpospolita. W dwóch kolejnych artykułach, relacjonujących Forum Programowe KO, gazeta podaje, że „skasowana ma zostać ustawa „apteka dla aptekarza”, utrudniająca zakładanie aptek przez firmy”. Z kolei farmaceuci na Twitterze przypominają senatorowi Grodzkiemu, że zarówno Platforma Obywatelska jak i Nowoczesna, głosowały w 2017 roku przeciwko „aptece dla aptekarza” (czytaj więcej: Sejm uchwalił ‚aptekę dla aptekarza’!).
Nie ma tego w planach
— Tomasz Grodzki (@profGrodzki) July 14, 2019
– Odwracanie kota ogonem to się nazywa… Czyli ledwo konwencja duże hasła i niby się za miesiąc z połowy wycofacie? Żenua… A może Rzeczpospolita kłamie? – pisze na Twitterze farmaceuta Paweł Madej.
– Nikt podczas Forum Programowego nie mówił o likwidacji AdA więc proszę nie mówić o wycofywaniu się. Staramy się słuchać środowisk zawodowych więc dawna wypowiedz (i to nie kogoś z zarządu partii) nie jest już aktualna i tyle – zarzeka się Tomasz Grodzki.
Farmaceuci pamiętają o „włókniarkach z Manchesteru”
W trakcie wymiany zdań na Twitterze farmaceuci nie omieszkali przypomnieć senatorowi Grodzkiemu porównania, jakiego dopuścił się w 2017 roku. Podczas dyskusji w Senacie nad „apteką dla aptekarza”, porównał o farmaceutów do „włókniarek z Manchesteru”. Był wtedy jednym z senatorów opozycji, barwnie krytykujących „aptekę dla aptekarza” (czytaj więcej: Polscy aptekarze jak włókniarki w Manchesterze?).
– Ta sytuacja przypomina trochę historię włókniarek w Manchesterze, które burzyły się przeciwko dużym maszynom włókienniczym; przypomina też historię małych sklepików versus supermarkety. Tylko że wtedy władze zachowywały się racjonalnie. I czy nam się to podoba, czy nie, czy podoba się nam bieg historii, zwyciężyły większe maszyny włókiennicze i większą przewagę mają hipermarkety. W tym wypadku władza, stymulowana przez izby aptekarskie, próbuje za wszelką cenę chronić interes farmaceutów – kosztem pacjentów. A moim zdaniem jest to droga donikąd – mówił 20 kwietnia 2017 roku o ‚aptece dla aptekarza’ senator Tomasz Grodzki z Platformy Obywatelskiej.
Jak po kilku latach tłumaczy swoje wcześniej wypowiedzi senator Grodzki? Na Twitterze przekonuje, że wtedy była omawiana AdA. Jego zdaniem jeśli sukcesem „apteki dla aptekarza” ma być zniknięcie jedynej apteki w 83 miejscowościach i braki leków, to sensu swojej ówczesnej wypowiedzi nie neguje (czytaj więcej: 83 miejscowości bez aptek po wejściu „apteki dla aptekarza”).
– Cały czas analizuję swoje wypowiedzi, w tym te starsze i mogę się z Panem po części zgodzić ale szczerze powiem, że poza zaspokojeniem oczekiwań przynajmniej części członków Izby Aptekarskiej, trudno mi dostrzec jakieś wielkie zalety AdA i wypełnienie jej celów – dodaje Tomasz Grodzki, w odpowiedzi na pytanie Patryka Słowka na Twitterze.
Podczas Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej, senator wskazywał, na rolę jaką farmaceuci mogą odegrać w ochronie zdrowia. Ubolewał m.in. nad faktem, że 35 tys. osób z tym wykształceniem zostało w Polsce sprowadzonych do roli sprzedawców. Jednocześnie przytaczał przykład Anglii, gdzie 80% szczepień wykonują farmaceuci, a poza tym oferują drobne porady, pomiary spirometryczne.
I o to właśnie mi chodziło podczas ostatniego forum programowego PO/KO aby wykorzystać potencjał armii 35000 farmaceutów których wiedza medyczna jest w praktyce słabo wykorzystywana w Polsce w porównaniu do innych krajów
— Tomasz Grodzki (@profGrodzki) July 14, 2019
Źródło: ŁW/TT
©MGR.FARM










