Dr Joanna Uchańska, szef praktyki Life science & Healthcare oraz partner kancelarii Chałas i Wspólnicy, komentuje uchwaloną przez Sejm specustawę dotyczącą szczególnych regulacji związanych z rozprzestrzeniająca się epidemią koronawirusa (czytaj też: Koronawirus w Polsce – pierwszy pacjent przebywa w Zielonej Górze).
Uchańska przypomniała istniejące już uregulowania prawne, które znajdują zastosowanie w sytuacji szczególnego zagrożenia epidemiologicznego. Jest to przede wszystkim „ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z 2008r.”. Uchańska podkreśliła także, jaki jest cel oraz dlaczego nową specustawę nazywa się „antyspekulacyjną”:
– Wielokrotnie już w mediach opisywano nagły wzrost cen niektórych wyrobów medycznych, czy w końcu ich braki w aptekach czy sklepach. Z uwagi na chaos informacyjny pojawiło się wśród konsumentów zjawisko niezwykłego popytu na niektóre powszechne leki czy wyroby medyczne, w szczególności maseczki ochronne.
Nowe uregulowania mają więc dać Ministrowi Zdrowia narzędzia, by takim sytuacjom zapobiec. Specustawa, o czym mówi jej art. 8, pozwoli mu w konsekwencji na ustalenie cen maksymalnych dla trzech głównych produktów, czyli leków z tzw. grupy OTC – wydawanych bez przepisu lekarza oraz wydawanych z przepisu lekarza, wyrobów medycznych i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Z kolei art. 20 mówi o tym, że w przypadku ekstremalnego braku dostępu, możliwe będzie ograniczenie liczby wydawanych leków czy wyrobów na pacjenta. Jak komentuje Uchańska:
– Z pewnością Ministerstwo Zdrowia projektując przepisy, próbuje zabezpieczyć przed niekontrolowanym zachowaniem rynku czy spekulacjami jedną z najważniejszych sfer, tj. bezpieczeństwo lekowe kraju. Niestety przepisy pozostawiają pewne niedopowiedzenia – np. kryterium ustalania tych cen czy podmioty, które mają być nimi objęte.
Uchańska wskazuje także, że ustawa nie objęła innych produktów, na które popyt także jest duży – wśród nich środków czystości, ryżu, produktów mącznych czy warzyw konserwowych. Jak zauważa:
– Trzeba jednak w tej sytuacji pamiętać, że narzucanie cen nadmiernie wygórowanych, drapieżnych, sztucznie wykreowanych, może być poddane ocenie prawa konkurencji. Takie przepisy są już w porządku prawnych obecne, chociaż mogą podlegać różnej wykładni i interpretacji w związku z szczególnymi warunkami, w których się znajdujemy.
W obecnej chwili, najważniejsze jest jednak to, by, jak zaznacza Uchańska, skupić się na wprowadzeniu „sprawnych i efektywnych procedur na wypadek niekontrolowanej epidemii – a więc dedykowanych służbie zdrowia i inspekcji sanitarnej”. W pozostałych przypadkach, obowiązują przepisy związane z ochroną konsumentów, a także „takie czynniki jak klauzule uczciwości kupieckiej, dobrych obyczajów i siła wyższa” oraz, co podkreśla Uchańska, „zdrowy rozsądek” (zobacz też: Nie będzie zakłóceń w zaopatrzeniu w leki w związku z epidemią koronawirusa).










