Poruszono m.in. takie zagadnienia, jak sztuczna inteligencja w projektowaniu usług, a także sposób, w jaki można w farmacji wykorzystać narzędzia informatyczne. Jak podkreślała prowadząca debatę, Luiza Jakubiak, redaktor naczelna portalu Rynek Aptek, zaznaczyć trzeba, że zbliżające się zmiany dotyczą nie tylko transformacji cyfrowej, ale także transformacji, jaka musi rozegrać się w głowach samych farmaceutów.
Znaczenie danych
Paweł Jakubik rozpoczął swoją wypowiedź od wyjaśnienia, czym właściwie jest sztuczna inteligencja. I tak, ze sztuczną inteligencją mamy do czynienia w farmacji wtedy, gdy dane dotyczące pacjenta (o jego stanie zdrowia, przyjmowanych lekach, stylu życia) połączymy z algorytmami matematycznymi.
– Możemy sobie wyobrazić, że algorytmy zaczną pomagać farmaceucie w doradzaniu pacjentowi – mówił Paweł Jakubik.
Jako przykład, podał on asystenta głosowego, który, niczym prawdziwy asystent, będzie farmaceucie podpowiadał, w pewien sposób go uzupełniał – kiedy algorytm, który nauczył się na dużych zbiorach danych, zauważy jakąś lukę.
Sztuczna inteligencja ma też w przyszłości zarządzać stanami magazynowymi – dzieje się to już obecnie, tak było np. w czasie pandemii.
Jak podkreślał dalej Paweł Jakubik, aby algorytmy te działały, potrzebują uczyć się na dużych zbiorach danych – a te ostatnie, są w medycynie wrażliwe, dlatego należy zapewnić ich odpowiednie szyfrowanie i bezpieczeństwo.
Kolejnym pojęciem, jakie wytłumaczył Paweł Jakubik, była rozszerzona rzeczywistość:
– Przy okienku aptecznym prawdopodobnie nie będzie już monitora, ale za to farmaceuta w specjalnych okularach, które będą mu pokazywać kilka ekranów naraz, i z których będzie on mógł ściągnąć potrzebne dane, albo za pomocą których będzie mógł skontaktować się z lekarzem.
Paweł Jakubik akcentował też potrzebę dobrego zarządzania danymi, którego w Polsce jeszcze nie ma. Jako przykład kraju, który chyba najlepiej uporządkował swoje dane, podał on natomiast Singapur.
Urządzenia wearables
Dr Łukasz Izbicki odniósł się do wizji, jaką zaprezentował jego poprzednik, mówiąc, że jest ona „bardzo rozwojowa i odważna”, ale polska apteka, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo danych i cyfryzacji, ma jednak jeszcze “trochę do nadrobienia”.
Za właściwe pole edukacji i rozwoju farmaceuty, uznał natomiast dr Łukasz Izbicki urządzenia wearables, a właściwie – wspieranie pacjentów przez farmaceutów w adopcji, czyli wykorzystaniu do monitorowania stanu zdrowia urządzeń, które mogą oni nosić na rękach, uznanych za tzw. urządzenia inteligentne.
– My sami, jako farmaceuci, musimy tę wiedzę zgłębiać, rozbudowywać ją i mocno się w tym zakresie edukować, bo to od nas, jako ekspertów, pacjenci będą oczekiwali wsparcia w zakresie monitorowania swojego stanu zdrowia za pomocą tego typu urządzeń – akcentował dr Łukasz Izbicki
Jako przykłady takich urządzeń, które wymagają edukacji pacjenta, a wcześniej – samodzielnej edukacji farmaceuty, wskazał on EKG w zegarku czy glukometry beznakłuciowe.
„Nie odhumanizujmy medycyny i farmacji”
Prezes Elżbieta Piotrowska-Rutkowska wyraziła natomiast obawy dotyczące „odhumanizowania zawodu”. Jak stwierdziła, pandemia miała udowodnić, że teleporady nie do końca się sprawdziły, a pacjenci wolą tradycyjny sposób komunikacji z lekarzem czy farmaceutą.
– Kontakt z farmaceutą jest kluczowy, a człowiek nie jest algorytmem – zawsze może mieć zachowania niezgodne z tym, jak sobie sprofilował człowieka dany algorytm – mówiła Prezes.
Jak argumentowała dalej Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, „człowiek nie jest tuzinkowy”, a pandemia pokazała, że „ludzie chcą się spotykać, rozmawiać ze sobą i mieć kontakt”, zaś odosobnienie, jakie stało się naszym udziałem, było dla nas wszystkich trudnym doświadczeniem.
Według Prezes, potrzebne jest więc „dokonanie zbilansowania i równowagi” po to, by „nie traktować ludzi przedmiotowo”. Należy więc korzystać z dobrych rozwiązań, jakie podsuwa technologia, jednocześnie jednak zawsze mając na uwadze przede wszystkim człowieka.
Opracowała AM










