Alergie, według Światowej Organizacji Zdrowia, zajmują obecnie trzecią pozycję na liście najczęstszych chorób przewlekłych (czytaj również: Alergiczny nieżyt nosa – Fakty i mity). Z badania ECAP wynika, że objawy alergii wykazuje około 40 proc. Polaków – ok. 9 mln cierpi na katar alergiczny, natomiast 5,5 mln ma już objawy astmy. Skłonność do chorób alergicznych jest w dużym stopniu dziedziczna, ale wzrost liczby zachorowań wiąże się też z czynnikami cywilizacyjnymi i zanieczyszczeniem powietrza.
Immunoterapia ma wiele zalet
Alergolodzy mają do dyspozycji wiele farmaceutyków, ale leczenie farmakologiczne polega tylko na redukcji nasilenia stanu zapalnego i zwalczaniu objawów. Jedyną aktywną metodą leczenia jest immunoterapia alergenowa, czyli tzw. odczulanie. Polega ono na podawaniu alergenów, na które organizm ma uzyskać tolerancję (czytaj również: Los alergików w rękach Ministra Zdrowia. Czy szczepionka będzie refundowana?). Jak podkreśla prof. Marek Jutel z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, immunoterapia alergenowa to bezpieczna i stosowana od lat forma leczenia, którą należałoby objąć jak najszerszą grupę pacjentów.
Zapobiega ona rozwojowi astmy oskrzelowej i ciężkich postaci innych chorób alergicznych. Zwykle stosuje się ją od 3 do 5 lat. To stosunkowo krótko w porównaniu z leczeniem farmakologicznym, które wielu pacjentów musi kontynuować przez całe życie. Odczulanie może być podawane w dwóch formach: w zastrzykach bądź podjęzykowo (w kroplach lub tabletkach). Efektywność tych metod jest prawie taka sama, ale zaletą doustnej terapii jest to, że można stosować ją samodzielnie w domu.
Czas pomyśleć o refundacji
W Polsce immunoterapia podjęzykowa w tabletkach nie jest jeszcze refundowana, więc pacjenci mają trudniejszy dostęp do tej formy terapii. Jednak zdaniem lekarzy jej dostępność mogłaby nie tylko skłonić większą liczbę pacjentów do poddania się takiemu leczeniu, lecz także przynieść realne korzyści finansowe w systemie ochrony zdrowia.
– Korzyść ze stosowania immunoterapii podjęzykowej to mniejsze koszty związane z wizytami w gabinecie alergologa oraz mniejsze koszty społeczne. Wizyta pacjenta w gabinecie alergologa w celu podania iniekcji wiąże się czasem z utratą całego dnia pracy. To są duże koszty. Refundowana immunoterapia podjęzykowa przyniosłaby duże korzyści zarówno dla pacjentów, jak i dla systemu opieki zdrowotnej – ocenia prof. Marek Jutel.
Źródło: IK/Newseria










