Główny Inspektor Farmaceutyczny publikuje co 2 tygodnie uaktualnioną listę leków o utrudnionej dostępności. Lista ta dedykowana jest m.in. farmaceutom, aby mieli oni świadomość tego, których preparatów obecnie najbardziej brakuje. Takie informacje chciałaby także uzyskać posłanka Małgorzata Niemczyk. Dlatego też złożyła ona interpelację do szefa resortu zdrowia. Jak przekonuje – braki leków nadal występują w polskich aptekach.
– Import leków między 2019 a 2022 rokiem skurczył się o ponad 7.5%. Skutkuje to – przy braku kompensacji produkcją lokalną – brakami leków, których aktualizowana cotygodniowo lista nadal liczy kilkadziesiąt pozycji – podkreśla we wstępie posłanka.
⇒ Czytaj również: Kilkanaście leków wróciło do aptek [LISTA]
Małgorzata Niemczyk chciałaby zatem wiedzieć, których kategorii leków brakuje obecnie najbardziej. Bezpośrednio wiąże się to też z jej drugim pytaniem. W nim posłanka dopytuje wobec jakich schorzeń występuje obecnie największy niedobór leków. Co na to Ministerstwo Zdrowia?
Braki leków są, ale minimalne…
Odpowiedzi na interpelację numer 43222 udzielił podsekretarz stanu w MZ, Pan Maciej Miłkowski. Zaznaczył on, że dostępność produktów leczniczych w Polsce jest na bieżąco monitorowana. Możliwe jest to dzięki nowoczesnym narzędziom internetowym, takim jak chociażby obecny w aptekach ZSMOPL. Na ich podstawie resort stwierdza, że obecnie nie ma większych problemów z dostępnością leków w Polsce.
– Aktualnie problemy z dostępnością odnoszą się wyłącznie do poszczególnych leków i nie stanowią sytuacji nietypowej – stwierdził Maciej Miłkowski.
Brak problemów systemowych nie wyklucza jednak możliwości występowania problemów lokalnych. Te dotyczą jedynie jednostkowych produktów i to określonych producentów farmaceutycznych. Jak przekazał w odpowiedzi resort zdrowia pojedyncze braki produktów leczniczych dotyczą przede wszystkim 3 grup asortymentowych.
– Pojawiają się pojedyncze braki produktów leczniczych z grupy leków przeciwcukrzycowych, antybiotyków oraz immunoglobulin – przekazało ministerstwo w odpowiedzi na interpelację posłanki Małgorzaty Niemczyk.
Tym samym braki leków odczuwać mogą szczególnie chorujący na cukrzycę, dotknięci bakteryjnymi chorobami zakaźnymi oraz osoby z niedoborami odporności.
Resort robi co może, aby zabezpieczyć dostępność leków w Polsce…
Jak przekonuje Maciej Miłkowski, działania ministerstwa wyczerpują możliwości, jakie daje mu obowiązujące prawo. Jedną z metod zapobiegania niedoborom leków w naszym kraju jest stworzona i aktualizowana co 2 miesiące tzw. lista antywywozowa. Znajdują się na niej leki, których wywóz i sprzedaż poza granice kraju jest niedozwolona. Wyjątkiem jest uzyskanie zgody od odpowiednich instytucji.
– Jej zadaniem jest ochrona produktów leczniczych przed sprzedażą poza granice Polski, co mogłoby prowadzić do powstawania niedoborów niektórych leków na polskim rynku farmaceutycznym – czytamy w piśmie skierowanym do posłanki Niemczyk.
Poza tego typu działaniami ministerstwo apeluje, aby w przypadku stwierdzenia problemów z dostępnością danego produktu leczniczego lekarze rzetelnie wykonywali swoje obowiązki. Chodzi tu o możliwość zamiany danego produktu leczniczego na inny, z tej samej grupy chemicznej. Jak przekonuje resort – powinni oni wykonywać swój zawód zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej. Do tych zalicza się chociażby wiedza nt. jednakowo działających substancji leczniczych.
– Pacjent powinien skontaktować się z lekarzem prowadzącym terapię, celem uzyskania porady lub ustalenia możliwości zastosowania innej, alternatywnej technologii lekowej – informuje MZ.
Przypomnijmy też, że możliwość wydania zamiennika posiada chociażby farmaceuta w ramach swoich uprawnień i wykonywania zawodu w obrębie apteki ogólnodostępnej. Natomiast w przypadku stwierdzenia problemów z dostępem do danego leku apteka jest zobowiązana w ciągu 24 godzin powiadomić za pośrednictwem systemu ZSMOPL właściwego wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego.
Nadchodzi jesień, braków będzie więcej?
W kontekście nadchodzącej jesieni coraz częściej pojawiają się pytania o możliwe braki leków. Resort zapewnia, że obecnie większych problemów nie ma. Zaznacza jednak, że w nadchodzącym czasie określone grupy produktów leczniczych mogą wymagać dokładniejszego monitorowania.
– Przed sezonem jesienno-zimowym zwraca się szczególną uwagę na monitorowanie antybiotyków na rynku – podkreśla resort zdrowia.
Jednocześnie ministerstwo sugeruje, aby w sytuacji braku lub utrudnionej dostępności jednego leku wydać zamiennik lub poprosić lekarza o zaordynowanie innego produktu o tożsamym spektrum działania. Najbliższe tygodnie pokażą, jak ta teoria sprawdzi się w praktyce.
©MGR.FARM










