REKLAMA
czw. 7 grudnia 2023, 11:03

Czy za pomocą testu z krwi już niedługo wykryjemy RZS?

Szybka diagnostyka i rozpoznawanie powszechnych chorób to jeden z podstawowych elementów efektywnej terapii. Na rynku dostępnych jest coraz więcej testów umożliwiających określenie stanu zdrowia w danym momencie. Dostępne są testy na COVID, na grypę, czy chociażby na paciorkowcowe zapalenie gardła. Nic zatem dziwnego, że naukowcy szukają kolejnych możliwości ich zastosowania. Jedną z nich ma być możliwość wykrywania reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS).

Zawartość substancji czynnych w danej roślinie zależy bowiem od bardzo wielu czynników (fot. Shutterstock)
Test pozwoli wykryć RZS u danej osoby bezpośrednio z krwi, bez konieczności pobierania wymazu mazi stawowej (fot. Shutterstock)

Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) to przewlekła choroba autoimmunologiczna tkanki łącznej. Obejmuje przede wszystkim błonę maziową stawów. W miarę rozwoju schorzenia tkanki stawów ulegają zniszczeniu, co w efekcie prowadzi do różnego rodzaju niepełnosprawności. Pacjenci odczuwają przede wszystkim dolegliwości bólowe. Pojawia się także sztywność stawów oraz obrzęki w ich obrębie. Rozpoznania nadal dokonuje się na podstawie badań laboratoryjnych.

Podczas gdy testy z krwi są powszechne w innych typach diagnostyki klinicznej, reumatologia opiera się na biopsjach błony maziowej, które rzadko stosuje się w rutynowej praktyce klinicznejpodkreśla Peter Taylor, reumatolog z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Dlatego też naukowcy próbują wykorzystać potencjał drzemiący w tego typu testach na użytek w odniesieniu do większej liczby schorzeń. W tym przypadku chodzi właśnie o RZS. Co udało się opracować naukowcom?

Test na RZS z krwi? To możliwe!

Jak można przeczytać w najnowszych aktualnościach ze świata medycyny badacze twierdzą, że opracowali nowatorski test na bazie krwi. Według założeń pozwala on odróżnić pacjentów z seropozytywnym lub seronegatywnym reumatoidalnym zapaleniem stawów od osób zdrowych. Co jednak szczególnie istotne – pozwala także zróżnicować pacjentów z innymi chorobami zapalnymi lub chorobą zwyrodnieniową stawów od tych dotkniętych RZS.

Ten rodzaj testu może pomóc w odróżnieniu pacjentów z RZS od innych stanów zapalnych lub niezapalnych, które mogą imitować RZS – podkreśla Kevin W. Byram, reumatolog z Vanderblit Universitity w Nashville.

Czytaj również: Trwają badania nad nowym testem na Alzheimera

Umożliwienie rozpoznawania reumatoidalnego zapalenia stawów za pomocą szybkiego testu diagnostycznego byłoby sporym przełomem w przypadku tego schorzenia. Wynika to z faktu, że obecne możliwości wymagają pobrania błony maziowej. Nic zatem dziwnego, że wynalezienie tego typu testu byłoby niemałą rewolucją w diagnostyce i różnicowaniu RZS. Tym bardziej, że objawy podobne do RZS może dawać jeszcze co najmniej kilka chorób zapalnych stawów.

Test ma wysoką czułość i swoistość

W badaniu nowego narzędzia diagnostycznego udział wzięło 191 pacjentów. 89 z nich było chorych na RZS, podczas gdy pozostałych 102 nie. Wśród tej drugiej grupy pacjentów 29 osób było całkowicie pozbawionych schorzeń zapalnych, w tym obejmujących stawy (grupa kontrolna). Badacze do produkcji testu użyli specyficznych genów, które u osób chorych na RZS ulegają dodatkowej, wzmocnionej ekspresji. Dzięki temu test koncentruje się na unikalnych wzorach i rozmiarach DNA. Wyniki przeprowadzonych testów okazały się satysfakcjonujące. Stanowią dobrą prognozę na przyszłość.

Średnia czułość testu wyniosła 90,8%, a średnia swoistość 96,1% – przekazał dr Peter Taylor.

Czytaj również: W USA dopuszczono do obrotu pierwszy test oceniający ryzyko nowotworu

Co uzyskane wyniki oznaczają w praktyce. Dokładnie tyle, że test może poprawnie zidentyfikować 96% osób bez reumatoidalnego zapalenia stawów. Z kolei w drugą stronę – może poprawnie zidentyfikować ponad 90% osób cierpiących na RZS. To wysoce zadowalające wyniki. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że test wykrywa zarówno specyficzne dla narządu, jak i ogólnoustrojowe procesy biologiczne zachodzące u pacjentów z reumatoidalnym zapaleniem stawów. A co najważniejsze – udało się tego dokonać bezpośrednio z krwi. Nie ma tu zatem mowy o konieczności pobierania od pacjentów próbek mazi stawowej.

Komercjalizacja testu? Potrzeba więcej badań…

Badacze określają eksperyment jako mały, ale intrygujący. Bardziej wnikliwa analiza wyników ma dać dokładniejsze odpowiedzi na sposób, w jaki biomarkery RZS wchodzą w reakcję z elementami testu. Niezbędne będzie to do dopracowania go w taki sposób, aby ryzyko wyników fałszywie ujemnych lub fałszywie dodatnich było maksymalnie zredukowane. Zwłaszcza, że test ma również dawać odpowiedź na pytanie, czy dane schorzenie to RZS czy po prostu inna zapalna jednostka chorobowa stawów i nie tylko. Kwestią zasadniczą pozostaje także rentowność wprowadzenia takiego testu na rynek.

Takie testy muszą zapewnić prawdziwą równowagę pomiędzy użytecznością i opłacalnością, a ponieważ nadal są przeprowadzane przez firmy komercyjne, muszą także zapewniać marżę ich właścicielowi – podkreśla dr Byram.

Zanim test znajdzie zastosowanie w praktyce wymaga zatem jeszcze dodatkowych badań i analiz czysto ekonomicznych. Istotny jest również czas niezbędny do otrzymania wyniku. Nad tym wszystkim naukowcy będą musieli jeszcze popracować. Nie zmienia to jednak faktu, że kolejna „mała” rewolucja w świecie medycyny i farmacji nastąpi już niedługo. To tylko kwestia czasu…

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]