Wiceminister zapowiedział, że program lekowy został już uzgodniony, ale nie odbyło się to bez problemów. Pierwszy lek, czyli daratumumab pojawi się 1 lipca (czytaj również: Leki stosowane w leczeniu szpiczaka w kolejce do refundacji).
– Technicznie jeszcze prace trwają. Program już został uzgodniony. Wczoraj ostatecznie otrzymaliśmy decyzję firm uczestniczących w tym programie, że zgadzają się na wprowadzanie nowych technologii do swojego programu lekowego. Także, po ciężkich zresztą rozmowach, nie ma już problemu. I pracujemy nad tym, żeby był co najmniej jeden lek. Jak nie więcej – zapowiada wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.
Jak mówił prof. Krzysztof Giannopoulos z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, sytuacja chorych na szpiczaka poprawia się z roku na rok. Chodzi zarówno o efekty leczenia, jak i dostępność do leków. Efekty przechodzenia bortezomibu z programu lekowego do katalogu są widoczne. Jest to lek dostępny dla szerokiej grupy pacjentów ze szpiczakiem plazmocytowym. Ponadto w ostatnim czasie zakontraktowano też nowe jednostki, które mogą leczyć chorych w ramach programu lekowego.
– Trzy leki są rozpatrywane w procesie refundacyjnym i są one bardzo ważne. To pomalidomid, który jest następcą lenalidomidu, czyli lek z grupy immunomodelujących leków kolejnej generacji, karfilzomib, inhibitor proteasomu, który jest następcą bortezomibu, i trzeci lek, który jest nowością w odniesieniu do szpiczaka plazmocytowego, ciało przeciwmonoklonalne – daratumumab. Jest on nową klasą leków dla chorych na szpiczaka plazmocytowego – mówił prof. Giannopoulos. I właśnie ten ostatni lek trafi niedługo do chorych (czytaj również: Co z finansowaniem nowoczesnej terapii dla chorych na szpiczaka?).
Źródło: IK/medexpress










