Do naszej redakcji wpłynął komentarz sieci aptek Dbam o Zdrowie. Jest on związany z pojawieniem się w asortymencie ich placówek piwa bezalkoholowego. Przedstawiciele DOZ-u podkreślają, że decyzja o wprowadzeniu do sprzedaży tego produktu była uzależniona od kilku czynników. Wśród nich wymieniają konieczność zaspokajania potrzeb pacjentów, które nie ograniczają się tylko i wyłącznie do zakupu leków. Wskazują także na konieczność szukania nowych źródeł przychodów aptek, w kontekście ciągle rosnących kosztów ich utrzymania.
Pacjent w centrum uwagi
Stanowisko przedstawione przez sieć aptek Dbam o Zdrowie wskazuje, że niezależnie od tego, co kupuje pacjent, zawsze jest on stawiany na pierwszym miejscu. Celem pracowników aptek DOZ jest zapewnienie dostępu dla pacjentów zarówno do produktów niezbędnych w procesie leczenia jak i tych, które pomagają im zadbać o siebie i swoją kondycję, unikając tym samym potencjalnych dolegliwości.
DOZ w przesłanym komentarzu wskazuje, że asortyment aptek sieci odpowiada na dynamicznie zmieniające się potrzeby pacjentów.
– Potrzeby Pacjentów tak jak i sami Pacjenci dynamicznie się zmieniają. W DOZ Aptekach wsparcia szukają nowe pokolenia osób. W kupowanych produktach szukają nie tylko funkcji, ale swoją uwagę zwracają na postać produktu, czy jego walory smakowe. Jedną z takich rosnących grup są osoby uprawiające na co dzień różne dyscypliny sportu. Promocja zdrowego stylu życia, w tym aktywności fizycznej odbywa się poprzez zapewnienie tej grupie Pacjentów wysokojakościowych produktów. Jest to kwintesencja realizowanej przez DOZ Apteki misji. – możemy przeczytać w przesłanym do naszej redakcji komentarzu.
Piwo dostarcza wartościowych składników odżywczych
Przedstawiciele sieci Dbam o Zdrowie w przesłanym do nas stanowisku wskazują, że produkty sprzedawane w ich aptekach podlegają rygorystycznym normom produkcji. transportu oraz przechowywania. Podkreślone zostało, że dotyczy to całego asortymentu apteki. Zarówno leków, produktów kosmetycznych, jak i suplementów diety. Odnosząc się do sprzedawanego w ich aptekach piwa bezalkoholowego podkreślają, że pozwala ono na dostarczenie organizmowi wartościowych składników odżywczych. Wszystko za sprawą użytych do jego produkcji surowców. Podkreślają również o zastosowaniu bezalkoholowej formuły.
- Czytaj także: Piwo w aptece – co na to przepisy?
Rozszerzanie asortymentu to zapewnienie płynności finansowej aptek
Kolejnym z argumentów przemawiającym za wprowadzeniem do asortymentu aptek piwa bezalkoholowego są kwestie ekonomiczne. Przedstawiciele sieci podkreślają, że sytuacja ekonomiczna aptek zmusza je do szukania nowych źródeł przychodów. Wskazują, że jest to jeden ze sposobów na poradzenie sobie z ciągle rosnącymi kosztami działalności, w tym kosztami personelu.
– Tylko na przestrzeni ostatnich 3 lat głównie z powodów ekonomicznych z mapy aptek zniknęło blisko 3 000 placówek. Ponoszone przez apteki koszty dodatkowych inwestycji (systemów kontroli temperatur, dostosowania lokalu do pełnienia funkcji punktu szczepień) pozostają bez wsparcia systemowego. Często, jak w przypadku wspomnianych punktów szczepień nie dają gwarancji możliwości realizacji tej usługi w przyszłości (po roku usługa ta zniknęła z katalogu usług refundowanych przez NFZ). – wskazują w swoim stanowisku przedstawiciele DOZ.
- Czytaj także: Jaka przyszłość stoi przed zawodem farmaceuty?
W środowisku aptecznym zdania podzielone
Decyzja o wprowadzeniu do asortymentu aptek piwa bezalkoholowego wywołała w sieci dyskusje na temat przyszłości aptek. Pojawiają się głosy, że poszerzanie asortymentu o tego typu produkty to jedyna szansa na utrzymanie się na rynku.
– Od lat rentowność aptek nieustannie spada. Nie pomagają tu bynajmniej od kilku lat stale rosnące koszty energii, najmu lokali czy rosnące najbardziej koszty zatrudnienia. Nie ma co się dziwić, że sieci większe czy mniejsze, aby poprawić swoje wyniki wprowadzają do obrotu takie czy inne suplementy. Sprzedaż produktów leczniczych z reklamy generuje mniejsze zyski niż produkty Marek Własnych. – komentuje sytuację jeden z farmaceutów – właścicieli aptek.
Na drugim biegunie pojawiają się opinie negujące taką drogę rozwoju rynku aptecznego. Zdaniem oponentów, przyszłość aptek jest w wykwalifikowanych farmaceutach i usługach przez nich oferowanych.
– Apteki z fachowym personelem. Takim, który jest kompetentny i potrafi rozwiązać sporą część problemów zdrowotnych pacjentów, usługi, szczepienia i LEKI ( bądź suplementy z badaniami jakościowymi- może być marka własna). to moim zdaniem przyszłość aptek i ambitnych Farmaceutów. Browar i HOT-dogi zostawiłbym Żabkom. – podkreśla jeden z farmaceutów.
©MGR.FARM










