Podczas prezentacji na sesji National Pharmacy Association (NPA) w miniony czwartek, dyrektor wykonawczy sieci Day Lewis, Jay Patel, podkreślał:
– Ciężko mi to mówić, ale mamy zbyt wiele aptek i sądzę, że część z nich nie dostarcza wystarczających usług.
Zmniejszenie ilości placówek
Dlatego, jak dodał Patel, potrzebna jest „racjonalizacja ilości” lokalnych aptek. Według danych NHS Digital opublikowanych w listopadzie zeszłego roku, w sezonie 2018/19 w Anglii funkcjonowało 11 539 lokalnych aptek (zobacz również: Anglia: w kwietniu apteki zorganizowały ponad 400 tysięcy dostaw leków do pacjentów).
– Nie można chronić wszystkich – mówił Patel. – Wizerunek dobrych wykonawców, którzy świadczą usługi, nie może zostać przesłonięty przez panujący powszechny pogląd, że ich nie dostarczamy.
Nawiązując do potwierdzonego finansowania aptek lokalnych do sezonu 2023/24, wynoszącego 2.592 biliona funtów, Patel sugerował, że sektor powinien „kontrolować, jak rozdzielane jest to finansowanie i może pomyśleć o mniejszej ilości aptek” – a to w celu, by doprowadzić do „przywrócenia równowagi”.
Połączyć siły
Patel nawoływał także do jedności w sektorze, zaznaczając, że konflikt „pomiędzy aptekami niezależnymi a wielkimi sieciami cofa nas o 10 lat wstecz”. Tym, czego sektor ma natomiast potrzebować, jest „połączenie sił lokalnych placówek aptecznych” w celu „stworzenia relacji z rządem” i stawienia czoła „prawdziwemu niebezpieczeństwu”, które według niego stanowią apteki wysyłkowe.
Jak zaznaczał też Patel, „dwa różne typy wykonawców (wielkie sieci i placówki niezależne) znacznie więcej zbliża niż dzieli”, a „prawdziwe zagrożenie mają stanowić Amazon i Pharmacy2U” (czytaj też: Wielka Brytania: w związku z pandemią nie będzie zamknięć aptek).










