REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 9 lutego 2018, 09:28

Dyżurująca apteka w każdej gminie? Trzeba myśleć realnie…

W trakcie styczniowej sesji rady powiatu legionowskiego, przy okazji ustalania czasu pracy aptek działających na terenie powiatu legionowskiego, jak bumerang wrócił problem całodobowych dyżurów aptecznych. Część radnych chciałaby, żeby takich aptek było w powiecie więcej.

Zyski całodobowych aptek nie zawsze więc równoważą koszty ich utrzymania i prowadzenia. (fot. Shutterstock)

– Brakuje mi tego, aby w każdej gminie była jedna apteka, która dyżurowałaby przez cały czas. Ja rozumiem, że nie możemy tego wymusić, bo to placówki prywatne i nie prowadzi ich powiat czy gmina, niemniej jednak może warto podjąć jakieś rozmowy, żeby jednak ta apteka była też czynna w niedziele i święta. Nieraz ktoś przegapi możliwość zakupu lekarstwa, wstaje w niedzielę rano, musi wziąć antybiotyk, a go nie ma i nie ma go też gdzie kupić. Trzeba jechać do Legionowa – powiedział radny Sebastian Sikora.

REKLAMA

Grzegorz Kubalski, członek Zarządu Powiatu Legionowskiego zwrócił uwagę, że problem z dyżurami aptek jest problemem ogólnopolskim.

– Też chciałbym, żeby w każdej gminie była całodobowa apteka. Trzeba być jednak realistą. Pamiętajmy, że kilka lat temu mieliśmy ogromny problem, żeby mieć chociaż jedną stale dyżurującą aptekę na terenie powiatu. Nikt bowiem nie chciał prowadzić dyżurów nocnych – dodał Mirosław Kado, wiceprzewodniczący rady powiatu.

REKLAMA
REKLAMA

Osoba kupująca nocą medykamenty płaci za nie jeszcze dodatkową opłatę – tak zwaną taksę nocną. Nie dotyczy to co prawda leków pierwszej potrzeby, takich jak na przykład antybiotyki, ale jak wiadomo, wyższe ceny przeważnie odstraszają klientów. Zyski całodobowych aptek nie zawsze więc równoważą koszty ich utrzymania i prowadzenia. Przyczyn braku zainteresowanie farmaceutów prowadzeniem całodobowych dyżurów jest zresztą więcej.

– Jeżeli apteka sama z siebie nie otwiera się w niedzielę, to oznacza, że mamy do czynienia z jedną z dwóch sytuacji. Pierwsza jest taka, że liczba klientów jest tak mała, że jest to nieopłacalne z punktu widzenia ekonomicznego. W takim momencie trudno jest oczekiwać, że ktoś będzie tam, w imię realizacji bliżej niesprecyzowanego interesu, siedział za darmo, czekając, że może ktoś się pojawi – powiedział Grzegorz Kubalski. Drugi powód jest taki, że w sporej liczbie aptek pracuje tylko jeden farmaceuta. Gdyby więc miała ona działać przez całą dobę, taki aptekarz by z niej praktycznie nie wychodził.

Więcej na ten temat pisze serwis [b][url=http://www.miejscowa.pl/2018/02/09/lekki-problem-z-aptekami/]Miejscowa.pl[/url][/b]

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA