Lokalna praca w wielu miejscach Polski donosi o problemach z dostępem do aptek w godzinach nocnych oraz niedziele i święta. Portal TwojeRadio.fm wskazuje, że w wielu miejscowościach Pomorza Zachodniego pojawiają się kłopoty z dostępnością do aptek. Lokalne władze winą za tę sytuacją obarczają nowe przepisy.
– Powiaty borykają się z problemem znalezienia aptek, które podjęłyby się dyżurowania w porze nocnej, ponieważ są też specjalne uwarunkowania, które apteka musi spełnić. Kwota, którą przekazuje NFZ nie jest zachęcająca do ich pełnienia. W związku z powyższym zdecydowaliśmy o pełnieniu dyżurów w trybie rotacyjnym przez kilka aptek. Każda apteka dyżuruje po tygodniu, no i dzięki temu udało nam się zabezpieczyć chociaż te dyżury do godz. 23 na terenie powiatu myśliborskiego w mieście Myślibórz – informuje Róża Werocy, inspektor w Wydziale Organizacji Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Myśliborzu.
Żadna apteka nie pełni dyżurów nocnych, bo za pracę farmaceutów musiałby wtedy powiat zapłacić z własnych środków.
Problemem jest finansowanie dyżurów aptek
Podobny problem jest też w Zduńskiej Woli. Jak informuje Nasze.fm tutaj również nie udało się zorganizować pracy aptek w nocy. Do sierpnia 2023 roku przynajmniej jedna apteka pełniła tam całodobowy dyżur.
– Od 1 stycznia 2024 roku dyżury w dzień wolny od pracy, niedziele i święta, dyżur pełniony jest przez aptekę bez przerwy przez kolejne 4 godziny zegarowe w przedziale czasowym między godzinami 10:00 a 18:00. Dyżury w porze nocnej to dyżur pełniony przez aptekę ogólnodostępną bez przerwy przez kolejne 2 godziny zegarowe w przedziale czasowym między godzinami 19:00 a 23:00. Kolejne wydłużenie czasu pracy aptek to koszt albo właściciela apteki albo samorządu. W powiecie zduńskowolskim po zmianie ustawy dwie apteki są ogólnodostępne działające w mieście Zduńska Wola przy ulicy Klińskiego, z tym, że pracują one w godzinach, które ustawodawca ustalił jako godziny dyżurów aptek – tłumaczy Tomasz Ziółkowski, wicestarosta powiatu zduńskowolskiego.
- Czytaj również: Pół miliona złotych na dyżury aptek? Nieuzasadniony wydatek na fakultatywne zadanie…
Jak wyjaśnia odbyło się spotkanie, na którym z prezydentem, z większością właścicieli aptek rozmawiano o tym, jak rozwiązać ten problem.
– Na tym spotkaniu ustaliliśmy, że dajemy sobie czas na to, aby wypracować sposób na to, żeby te dyżury mogły funkcjonować. Dzisiaj nie wiemy jeszcze, czy byłoby to do północy. Czy uda nam się wypracować taki sposób i takie finansowanie. Bo tutaj od razu musimy wspomnieć, że NFZ płaci tylko za dwie godziny nocne pracy apteki. Pozostała część musiałaby stać po stronie powiatu, ewentualnie ze wsparciem miasta. Dzisiaj nie chciałbym tutaj deklarować, jak to dokładnie będzie wyglądało. Jestem przekonany, że w najbliższych kilku tygodniach dojdziemy do porozumienia i przedstawimy społeczeństwu już konkretne rozwiązania – dodaje Tomasz Ziółkowski.
Źródło: ŁW/twojeradio.fm/nasze.fm










