REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

E-recepta: pacjenci obawiają się podawania w aptekach numeru PESEL

pt. 10 stycznia 2020, 09:27

Jednym ze sposobów realizacji w aptece e-recepty, jest podanie farmaceucie numeru PESEL oraz czterocyfrowego numeru PIN. Starsi pacjenci zgłaszają w związku z tym swoje zastrzeżenia. Obawiają się, że dyktowany w aptece PESEL może usłyszeć oszust, który będzie chciał wyłudzić pieniądze.

Często okazuje się, że pacjentowi należy wytłumaczyć dlaczego i jak ma leki przyjmować oraz zapisać zalecenia na kartce (fot. Shutterstock).
Seniorów niepokoi jedna z metod realizacji e-recepty, polegająca na dyktowaniu PESEL-u na głos w aptece (fot. Shutterstock)

Każdy z nas ma swój własny i niepowtarzalny numer PESEL (Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności). Numer ten znajduje się między innymi na każdej recepcie wystawianej przez lekarza lub pielęgniarkę. Pacjenci realizując do tej pory recepty papierowe w aptekach, również przekazywali farmaceutom swoje numery PESEL. Dlaczego więc część z nich obawia się teraz ich udostępniania przy realizacji e-recept?

– Nasi seniorzy boją się, że jakiś oszust usłyszy w aptece PESEL, a potem będzie chciał wyłudzać pieniądze na tzw. wnuczka – mówi Małgorzata Doros, rzecznik prasowy śląskiego NFZ, w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.

REKLAMA

Więcej na temat problemów z e-receptą znajdziesz w serwisie rx.edu.pl.

REKLAMA

Podanie numeru PESEL oraz czterocyfrowego numeru PIN jest bowiem jednym ze sposobów realizacji e-recepty. Inne to okazanie w aptece wydruku informacyjnego lub kodu QR w aplikacji mObywatel. Seniorów niepokoi przede wszystkim ta pierwsza metoda, która wiąże się z dyktowaniem PESEL-u na głos w aptece.

– Mamy na to radę. Podajemy PESEL na karteczce, albo podajemy farmaceucie dowód osobisty, gdzie znajduje się PESEL – mówi Małgorzata Doros.

Co można wyłudzić na numer PESEL?

Jak się jednak okazuje, samo posiadanie numeru PESEL nie daje wiele możliwości do wyłudzenia pieniędzy czy innego oszustwa. Podkomisarz Magdalena Wiśniewska z Biura Prasowego Śląskiej Policji przyznaje, że do tej pory nie było takich zgłoszeń. Niemniej radzi chronić swój PESEL (czytaj również: Recepta dla dziecka bez PESEL-u).

Kancelaria Radców Prawnych Lubasz i Wspólnicy – Kancelaria Radców Prawnych na swojej stronie internetowej odpowiada na pytania czy na PESEL można zaciągnąć pożyczkę lub kredyt? Zdaniem eksperta tej kancelarii „posiadanie wyłącznie numeru PESEL nie będzie stanowiło wystarczającej informacji do otrzymania pożyczki.

REKLAMA

– Faktycznie, istnieje na rynku wiele ofert tzw. pożyczek na PESEL, jednakże nie oznacza to, że numer PESEL jest jedyną potrzebą daną do pozytywnego rozpatrzenia wniosku – informują prawnicy i dodają, że obok numeru PESEL wymagana jest większa ilość danych. Najczęściej będzie to seria dowodu osobistego czy numer konta bankowego. Jednakże nie można wykluczyć istnienia różnych instytucji, którzy oferują pożyczki jedynie na podstawie numeru PESEL.

Kancelaria Lubasz i Wspólnicy przypomina, że Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że naruszenie w postaci uzyskania dostępu do danych PESEL przez nieuprawnioną osobę trzecią powoduje prawdopodobieństwo wysokiego ryzyka negatywnych skutków dla osób, których dane dotyczą. W szczególności może to polegać na nieuprawnionym wykorzystaniu ich danych w celu uzyskania przez osoby trzecie na szkodę osób, których dane naruszono, kredytów w instytucjach poza bankowych.

Źródło: ŁW/Dziennik Zachodni

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

15 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Hihihih babcie są cool ostatnio jedna płaciła kartą, wbiłem kwotę i mówię poproszę PIN i zatwierdzić zielonym, na co babcia 2378 na cały regulator !!!
A przy płatności zbliżeniowej boją się kartę przyłożyć do czytnika i robią to z pewnej odległości lub dotykają tak jakby mieli się poparzyc. Bo przecież jak przyłożą całą powierzchnią karty to im wyczyścić konto do zera ;)
Już kilka takich miałem co krzyczeli swój PIN. A co do odległości. Ja miałem pacjentów którzy tak zasłaniali terminal że sami musieli się do niego przytulić żeby zobaczyć jakie cyfry wbić, bo tak bardzo nie chcieli żeby ktoś ich podejrzał.
Szczególnie my żebyśmy nie widzieli bo przecież na pewno wszystkie zapamiętujemy z całego dnia.
Obawiają się też podania smartfona z wyświetlonym kodem do ręki osoby za okienkem a obsługujący też średnio się cieszą z tego, że macają kilkadziesiąt lub więcej telefonów dziennie.
Ja podaję długopis i pacjent zapisuje PESEL, potem oddaje tą karteczkę pacjentowi. Wilk syty i owca cała
Nie do końca. Bo podobno ten pesel potem będzie się poniewierał. Nawet jeśli kartka zostanie osobiście przez pacjenta podarta. Nie dogodzisz.
Tak, zgadzam się, nie wszystkim pacjentom się to podoba.
Jak ktoś chce to PESEL można znaleźć w "internetach", obecnie oficjalnie w eKRS, CRBR (Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych). Szczególnie ten drugi będzie ciekawy.
Bez przesady. Sami udostępniamy o sobie tyle informacji w internecie, że podanie numeru PESEL w aptece nie będzie nadużyciem
Tym bardziej, że na receptach papierowych tez on był i nie było z tym problemu. Teraz nagle jest.
Jak tak to przeszkadza to niech nie podają peselu i niech nie kupują leków... Oj przepraszam bo pewnie uraziłem aptekarską dumę - leków się nie kupuje - pacjent w aptece leki odbiera, pracownik apteki leków nie sprzedaje tylko wydaje.
Obawiać się powinni bardziej wielu innych rzeczy a zwracają uwagę na pierdoły.