REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 12 lipca 2019, 18:45

Falstart Ministerstwa Zdrowia. Po krytyce usuwa wyszukiwarkę leków…

Dzisiaj rano Ministerstwo Zdrowia w portalu pacjent.gov.pl udostępniło wyszukiwarkę leków, dzięki której na mapie można było zobaczyć, w których z okolicznych aptek znajduje się konkretny produkt leczniczy. Rozwiązanie oprotestowali natychmiast farmaceuci. W godzinach popołudniowych resort usunął wyszukiwarkę. Dlaczego tak się stało?

Lek w dawkach 50 mg i 100 mg uzyskał pozwolenie na dopuszczenia do obrotu na terytorium Polski i jest dostępny w aptekach ogólnodostępnych (fot. MGR.FARM)
W godzinach popołudniowych wyszukiwarka i mapa zniknęła ze strony pacjent.gov.pl. Janusz Cieszyński na Twitterze przyznał, że nie było to najlepsze rozwiązanie (fot. MGR.FARM)

O wprowadzeniu nowego rozwiązania poinformował dziś rano na Twitterze wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Pod jego wpisem natychmiast pojawiły się krytyczne opinie farmaceutów, którzy zwracali uwagę na wątpliwą uczciwość i rzetelność takiego rozwiązania. A to dlatego, że ministerialna wyszukiwarka wykorzystywała dane o dostępności leków dostarczane przez serwisy ktomalek.pl i gdziepolek.pl. Są to dwie komercyjne inicjatywy, które funkcjonują na Polskim rynku już od lat (czytaj więcej: Ministerstwo udostępnia wyszukiwarkę leków. Jest tylko jeden problem…).

REKLAMA

Farmaceuci komentujący nową propozycję Ministerstwa Zdrowia zwracali uwagę przede wszystkim na to, że nie wszystkie polskie apteki są podłączone do któregokolwiek ze wspomnianych systemów. W rezultacie wyszukiwarka dostępności zaproponowana przez resort zdrowia, nie uwzględniała wszystkich aptek, a jedynie te, które podpisały umowy z prywatnymi firmami, do których należą ktomalek.pl i gdziepolek.pl. Działanie ministerstwa mogło też naruszać zasady konkurencji…

Farmaceuci krytykują

– Chwila, chwila… Czyli Ministerstwo Zdrowia promując te komercyjne serwisy niemalże zmusza mnie do udostępnienia danych o moich stanach magazynowych zewnętrznym firmom? A skąd mam mieć pewność, że nie zostaną one przekazane konkurencji i później wykorzystane przeciwko mnie? – pisał na Twitterze farmaceuta Marcin Znamirowski.

– Brawo!!! CBA i UOKiK będą miały co robić. A pacjenci będą zasuwać kilometry po leki które są fałszywie pokazywane w tych systemach. Ministerstwo Zdrowia wpycha polskie apteki w komercyjne rozwiązania. Co krok to wejście na kolejną minę – napisał Michał Byliniak, wiceprezes NRA.

– Mnie ciekawi czy apteki podpisując umowy z GdziePoLek.pl i KtoMaLek.pl wyraziły zgodę na przekazywanie pozyskiwanych od nich danych, stronie trzeciej (np. instytucji państwowej) – pytał Łukasz Waligórski, redaktor naczelny MGR.FARM

– To jest skandal! Jeszcze wczoraj dawałem sobie uciąć rękę, że MZ nie jest aż tak lekkomyślne, żeby w obliczu kryzysu lekowego promować rozwiązania nie zapewniające równych szans wszystkim aptekom na rynku, bez wybebeszania ich z danych wrażliwych na rzecz podmiotów komercyjnych – dodał Marcin Piątek.

– Panie Ministrze, wpisałam w wyszukiwarkę wskazanych serwisów, lek który leży w aptecznej szufladzie. Serwis pokazał apteki oddalone o 15, 20km. Chce Pan wysyłać Pacjentów do aptek oddalonych o 15 km, w chwili gdy ten lek jest w aptece na miejscu – pisze Małgorzata Sobieraj.

– Ministrze, kasujcie to w te pędy. Serio. W sensie rozwiązanie, a nie tweeta. Bardzo cenię oba serwisy, ale to rozwiązania komercyjne – pisał Patryk Słowik.

Ministerstwo „wyciąga wnioski”

Początkowo wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński próbował bronić wyszukiwarki. Tłumaczył, że oba serwisy są bezpłatne dla pacjenta i pomagają rozwiązać problem. Farmaceuci jednak szybko zwrócili uwagę wiceministrowi, że apteki za podłączenie do któregokolwiek z tych systemów płacą. Jeśli ministerstwo zdrowia w taki sposób promuje oba rozwiązania, stawia w gorszej sytuacji apteki, które nie podpisały umów z konkretnymi prywatnymi firmami.

REKLAMA
REKLAMA

– Nie mam teraz pod ręką, ale była podobna sprawa przed TSUE. Trybunał stwierdził naruszenie prawa antymonopolowego. Z drugiej strony potrzebę rozumiem – napisał Patryk Słowik.

W godzinach popołudniowych wyszukiwarka i mapa zniknęły ze strony pacjent.gov.pl. Janusz Cieszyński na Twitterze przyznał, że nie było to najlepsze rozwiązanie.

– Czasami nawet jak się chce to wychodzi poniżej oczekiwań. Ale słuchamy, rozmawiamy i… wyciągamy wnioski – napisał na Twitterze.

Farmaceuci jednak zastanawiają się jak będzie funkcjonowała infolinia dla pacjentów, która ma zostać uruchomiona od poniedziałku, skoro źródłem informacji o dostępności leków również mają być na niej wspomniane serwisy komercyjne (czytaj więcej: NFZ uruchomi infolinię dla pacjentów szukających leków).

Źródło: ŁW/TT
©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA