REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 7 kwietnia 2021, 08:02

Fałszywe recepty z Ukrainy trafiają do polskich aptek

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny ostrzega przed fałszywymi receptami z Ukrainy. Jedna z aptek poinformowała o realizacji dwóch tego typu dokumentów. W obu przypadkach miało to miejsce podczas nocnych dyżurów, a pacjent każdorazowo kupował też strzykawkę i igły.

Recepty weterynaryjne pozostają w postaci papierowej dla każdej grupy ordynowanych na nich produktów (fot. Shutterstock)
Apteka zgłosiła sprawę organom ścigania (fot. Shutterstock)

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Katowicach informuje, że w dniu 23 marca 2021 roku, do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Katowicach, wpłynęła informacja kierownika jednej z aptek zlokalizowanych na terenie Wodzisławia Śląskiego o realizacji prawdopodobnie sfałszowanych dwóch recept ukraińskich wystawionych na lek Tropicamidum 1% 2 op x (20ml). Na receptach umieszczono dawkowanie na 60 dni 3 krople na noc.

REKLAMA

Recepta posiada nadruk w języku ukraińskim (cyrylica) natomiast wpisy odręczne na druku recepty są w języku polskim (alfabet łaciński). Na recepcie zawarto informację, że lekarzem wystawiającym receptę jest: „Krasiuk Nina”. Imię i nazwisko lekarza wpisano odręcznie stosując alfabet łaciński, natomiast nadruk lub pieczęć z danymi lekarza widniejące na recepcie zostały naniesione przy użyciu cyrylicy.Recepty noszą daty wystawienia 9 marca 2021 roku i 15 marca 2021 roku (czytaj również: Fałszywe recepty na Śląsku i Mazowszu. Inspektorzy ostrzegają…).

– Apteka poinformowała, iż obie recepty przedstawiono do realizacji w czasie dyżurów nocnych, a pacjent realizujący receptę każdorazowo dokupił strzykawkę i igły. Kierownik apteki podczas retaksacji recept stwierdził, że pieczęć osobista lekarza wydaje się być, na obu receptach, nadrukowana, a nie naniesiona pieczęcią. Dodatkowo zdaniem kierownika apteki recepty te różnią się wyglądem od innych recept ukraińskich, wcześniej realizowanych w aptece, które były szare i dwustronne, natomiast przedmiotowe dwie recepty są białe i jednostronne – informuje WIF.

REKLAMA
REKLAMA

Ponadto na jednej z recept nie wpisano adresu pacjenta i dlatego farmaceuta realizujący receptę poprosił o podanie tych danych, a następnie przed realizacją naniósł podane informacje na rewersie recepty. Kierownik apteki na podstawie danych pochodzących z aplikacji Mapy Google uznał, że podany adres pacjenta jest niepoprawny – prawdopodobnie nie istnieje.

Apteka zgłosiła sprawę organom ścigania.

Źródło: KW/WIF w Katowicach

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA