Kodeks etyki jest dla farmaceutów czymś w rodzaju konstytucji. Zawiera przepisy, które doszczegóławiają, co to znaczy wykonywać zawód farmaceuty w sposób etycznie właściwy i nie godzący w jego dobre imię. Nowelizacja kodeksu została podyktowana rozwojem zawodu farmaceuty, a zwłaszcza zmianami, które wprowadziła ustawa o zawodzie farmaceuty. W aktualnym kodeksie etyki znajduje się wiele zapisów, które nawiązują w sposób bezpośredni i pośredni do niezależności zawodowej farmaceutów. Wśród nich na uwagę zasługują te, które regulują zasady uczestnictwa farmaceutów w różnego typu reklamach. To właśnie one sprawiły najwięcej problemów z interpretacją. Co już jest reklamą, a co jeszcze nie? Czy zakazy są bezwzględne? A co, jeśli dane działanie nie zostało wymienione na „czarnej liście”? Pytania na temat tych spornych kwestii często pojawiały się w mediach społecznościowych. Redakcja MGR.FARM postanowiła je zebrać i zadać w programie „Kwadrans z farmacją” mgrowi farm. Dominikowi Lakocie – Naczelnemu Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej.
Jak mówić o opiece farmaceutycznej?
Najwięcej pytań dotyczyło informowania o świadczeniu opieki farmaceutycznej. Co mogłoby już zostać zakwalifikowane jako reklama? Dominik Lakota podkreślił, że zależy to w dużej mierze od miejsca sprawowania tej opieki. Jeżeli farmaceuta świadczy opiekę farmaceutyczną w aptece, to aktem prawnym, który w największym stopniu ogranicza działania farmaceuty, jest Prawo farmaceutyczne, a konkretnie zapisy mówiące o zakazie reklamy aptek. Z pewnością reklamą nie jest informacja o zakresie świadczonych usług lub opłacie za te usługi. Przy czym należy pamiętać, by taki komunikat nie nosił żadnych cech reklamy (zgodnie z językową definicją reklamy). Natomiast jeśli te same usługi farmaceuta chce świadczyć poza apteką, to wyznacznikiem tego, w jaki sposób może o tym informować, jest właśnie Kodeks Etyki Farmaceuty. Artykuł 19 tego kodeksu wymienia informacje, które nie stanowią reklamy. Są to: adres wykonywania zawodu, rodzaj i zakres wykonywanej działalności oraz tytuły zawodowe i naukowe posiadane przez farmaceutę, a także odbyte formy ustawicznego rozwoju zawodowego.
A co w sytuacji, kiedy wywieszamy plakat w przychodni POZ, na którym widnieją wyżej wymienione informacje, ale dodatkowo jest tam też zdjęcie farmaceuty? Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wyjaśnił, że zwykłe zdjęcie – nie posiadające cech reklamowych – jest dopuszczalne. Nawet pomimo tego, że kodeks dokładnie nie mówi o tym, że wolno takie zdjęcia umieszczać. Warto mieć na względzie to, że każda sprawa zgłoszona do organów odpowiedzialności zawodowej rozpatrywana jest indywidualnie – z uwzględnieniem szerokiego kontekstu.
To opieka czy usługa?
Kolejnym ważnym zagadnieniem jest informowanie o opiece farmaceutycznej w przestrzeni online. I w tym miejscu należy zastanowić się, czy aktywność, którą prowadzimy w Internecie, można zaliczyć do świadczenia opieki farmaceutycznej, czy jednak jest to jedna z usług farmaceutycznych. Katalog takich działań znajdziemy w ustawie o zawodzie farmaceuty. Przykładowo konsultacja farmaceutyczna w rozumieniu ustawy jest częścią opieki farmaceutycznej – a skoro tak, to nie można jej świadczyć z wykorzystaniem rozwiązań teleinformatycznych. Natomiast usługi takie jak wywiad farmaceutyczny czy porada farmaceutyczna nie mają takich ograniczeń. Jeśli ten aspekt odpowiednio rozpatrzymy, to dopiero wtedy możemy przejść do następnego kroku – czy to co publikujemy np. w social mediach jest informacją czy reklamą. Tutaj reguła jest taka sama – w mediach społecznościowych możemy informować o swojej działalności, natomiast ten komunikat nie może mieć cech reklamy.
Czy można reklamować asortyment apteczny?
Inny problem rodzi reklama asortymentu obecnego w aptekach. Co ciekawe, to sami farmaceuci w swoich uwagach do projektu nowego kodeksu zaproponowali Komisji, aby zajęła się tą sprawą. Tak też się stało. Kodeks Etyki Farmaceuty RP zawiera zapis zakazujący farmaceucie udziału w reklamach wielu produktów dostępnych w aptece. Wyróżnia asortyment taki jak:
- produkty lecznicze – ten zakaz został też ujęty wcześniej w Prawie farmaceutycznym;
- wyroby medyczne – to efekt dostosowania do nowej ustawy o wyrobach medycznych;
- suplementy – to wyjście naprzeciw przewidywaniom, że i w tej dziedzinie wkrótce nastąpią zmiany w zakresie reklamy, regulowane ustawą, na razie mamy projekt.
Interesujące jest również uwzględnienie w tym zakazie środków specjalnego przeznaczenia. Nie doprecyzowuje on, czy chodzi o środki specjalnego przeznaczenia medycznego czy żywieniowego. W związku z tym należy rozumieć, że przepis ten obejmuje obie te grupy produktów. Więc ich też nie można reklamować.
A co z takim produktami jak dermokosmetyki? One nie są literalnie wymienione w kodeksie. Dominik Lakota zwrócił uwagę, że brak dermokosmetyków na liście nie oznacza, że farmaceuta z tytułu reklamowania takich produktów nie będzie podlegał odpowiedzialności zawodowej. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, że pacjent składa na farmaceutę skargę po tym, jak dany krem mu zaszkodził. Może on zasugerować, że magister farmacji nie kierował się w swojej rekomendacji rzetelnymi informacjami i aktualną wiedzą medyczną. A takie działanie farmaceuty może zostać uznane za godzenie w dobre imię zawodu, co według obowiązującego kodeksu etyki jest niedopuszczalne.
Czy muszę przestać pisać?
Nie mniej skomplikowane zdaje się być pisanie artykułów dla firm farmaceutycznych, czyli tzw. artykułów sponsorowanych. Farmaceuta-redaktor powinien mieć się na baczności. Kodeks Etyki Farmaceuty RP kładzie szczególny nacisk na prawidłowe polecanie preparatów – bazując na wiarygodnych informacjach i badanach, zgodnie z aktualną wiedzą. W gestii farmaceuty będzie zatem analiza, czy produkty, o których pisze, przedstawia on w odpowiedni sposób. Bo trzeba pamiętać, że tekst może dostać się w ręce osób, do których nie jest kierowany – np. do innej grupy pacjentów. Jednocześnie to farmaceuci są tą grupą zawodową, która powinna udzielać informacji o lekach, więc to ograniczenie nie dyskwalifikuje osób, które chcą edukować na temat farmakoterapii. Ale tu ponownie – przekaz nie może wyglądać jak reklama. Naczelny Rzecznik artykułom sponsorowanym mówi tak – ale należy robić to z głową.
- Czytaj również: Farmaceutów czekają zmiany. Chodzi o Kodeks Etyki Aptekarza RP…
Aby zobaczyć całego słonia…
Kluczowe w zrozumieniu idei, jaka przyświeca przepisom nowego kodeksu, jest przeczytanie go w całości. Dlaczego?
– Nie należy czytać tego Kodeksu Etyki Farmaceuty poprzez wybiórcze odczytywanie kolejnych artykułów. Zawsze zachęcam do tego, żeby ten kodeks przeczytać jednak w całości, a najlepiej wraz z uzasadnieniem […] Bo wtedy daje to bardzo szeroki ogląd – wyjaśnił Dominik Lakota.
Dopiero wtedy można zauważyć, jakie zadanie stoi przed Kodeksem Etyki Farmaceuty RP. A reklama, w której uczestniczy farmaceuta, nie zawsze przysłuży się temu, co najważniejsze – dobru pacjenta.
– Generalnie reklama nieco kłóci się z etycznymi zasadami wykonywania zawodu farmaceuty. Ponieważ jednak farmaceuta zawsze powinien kierować się dobrem indywidualnego pacjenta. A reklama nie zawsze jest odzwierciedleniem pewnej aktualnej wiedzy medycznej – skomentował Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej.
©MGR.FARM










