Od piątku 1 kwietnia nie będzie już możliwości bezpłatnego zaszczepienia się przeciw grypie w aptece. Tego samego dnia zostanie też zakończony program bezpłatnych testów na SARS-CoV-2 w aptekach. Farmaceuci obawiają się, że następne w kolejce do likwidacji są szczepienia przeciw COVID-19 w aptekach. Na decyzjach resortu zdrowia nie pozostawiają suchej nitki (czytaj również: Koniec bezpłatnych testów na SARS-CoV-2 w aptekach. Komunikat NFZ…).
– Od 1 kwietnia koniec wymazów w aptekach. Również tych ze skierowaniem… Apteki po 2 miesiącach zostały wycięte z biznesu… To jest przykład traktowana aptek przez rząd. Najpierw wydzwaniają, namawiają, narażają na koszty a potem po 2 miesiącach pokazują nam „środkowy palec” i wszystko wraca do naszej szarej aptekarskiej rzeczywistości. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju, to za takie postępowanie powinno się to skończyć pozwem zbiorowym przeciwko rządowi RP… – pisze jeden z farmaceutów w branżowej grupie na Facebooku.
Tego typu głosów jest znacznie więcej. Aptekarze zwracają uwagę, że musieli niekiedy sporo zainwestować w dostosowanie swoich aptek do świadczenia nowych usług. Szczególnie jeśli chodzi o testy antygenowe na SARS-CoV-2, których wycena była zaskakująco niska (23,24 zł za test).
Zapłaci pacjent?
Resort zdrowia w swoich komunikatach wskazuje, że apteki nadal będą mogły szczepić przeciw grypie oraz prowadzić testy, ale komercyjnie. Innymi słowy za wszystko będzie musiał płacić pacjent. Łatwo się domyśleć, że w takiej sytuacji chętnych do skorzystania z takich usług będzie zdecydowanie mniej (czytaj również: Koniec bezpłatnych szczepień przeciw grypie. Co z tymi w aptekach?).
– A kto wam komercyjnie za to zapłaci? Ludzie za darmo nie chcą się testować o co mówić odpłatnie…. Rząd po raz kolejny pokazał co o nas myśli i w jakim ma nas poważaniu… Jesteśmy traktowani jak śmieci i tyle w temacie… – komentuje ostro jeden z farmaceutów.
Prawdopodobnie od 1 kwietnia apteki znikną z rządowej mapy punktów wykonujących testy antygenowe na SARS-CoV-2.
©MGR.FARM










