REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Farmaceuta w szpitalu to większe bezpieczeństwo pacjenta

czw. 9 maja 2019, 08:02

Czasopismo „Journal of Pharmacy Practice and Research” opublikowało wyniki badań, z których jasno wynika, że obecność farmaceuty w szpitalu i jego współpraca z lekarzem to mniej błędów przy podawaniu leków.

Opuszczenie przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej ma pozwolić na poluzowanie obecnie obowiązujących zasad dotyczących uzyskiwania tytułu lekarza (fot. Shutterstock)
Australijscy naukowcy ocenili, że farmaceuta w szpitalu pomagający w ordynacji leków może poprawić bezpieczeństwo pacjentów (fot. Shutterstock)

Badanie przeprowadzono na izbie przyjęć oraz szpitalnym oddziale ratunkowym szpitala w Brisbane (Metro North Hospital). W badaniu oceniono 146 zaleceń terapeutycznych wypisanych przez farmaceutów pracujących z lekarzami na oddziałach. Ponadto zweryfikowano 145 zaleceń terapeutycznych wydanych przez samego lekarza.

W grupie, gdzie leki przepisywał zespół farmaceuta-lekarz, stwierdzono trzy istotne błędy (m.in. wynikające z kolejności ordynowanych leków). Stanowiło to 2% ryzyko przy podaniu preparatu (czytaj więcej: W szpitalach pracuje 2250 farmaceutów. Ile najmniej mogą zarobić?). Natomiast analiza tylko ordynacji lekarskich wskazała na 23 błędy w zaleceniu farmakoterapii. Według szacunków naukowców mogło to się przełożyć na 16% ryzyko przy podaniu leku.

REKLAMA

Ponadto ocena bezpieczeństwa wykonana za pomocą krajowego narzędzia audytu medycznego wykazała, że dzięki przepisywaniu leków wspólnie z farmaceutami szpitalnymi uzyskano 90% odsetek bezbłędnych zamówień na leki w porównaniu do 26% odsetka uzyskiwanego przez samych lekarzy.

REKLAMA

Australijscy naukowcy ocenili, że włączenie farmaceutów do procesu ordynacji leków może poprawić bezpieczeństwo pacjentów. Jednocześnie pomoże zmniejszyć błędy w przyjmowaniu leków (czytaj więcej: Dlaczego studenci farmacji powinni pracować w szpitalu).

Źródło: IK/politykazdrowotna.com

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

26 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

A ja się pytam jakim cudem jak na mojej uczelni farmakologia jest na lekarskim na wyższym poziomie niż na farmacji?
a no tak to nie w PL. a moje doświadczenia pochodzą z Poznania apropos
Ludzie zróbcie jakiś ogólnopolski bunt aby to szambo zwane apteką zmienić
@US. "Zróbcie"? Ktoś ma zrobić, a Ty nie? Wiesz, ja o strajkach farmaceutów słyszę od ponad 30 lat. W 2. sam uczestniczyłem. Tak, tak, były dwa. Nieważne. Chodzi mi o to, że farmaceuci nawet wspólnego listu do Izby nie chcą napisać i PODPISAĆ, a Ty marzysz (snujesz rojenia - nie chcę Cię urazić, ale to lepsze określenie stanu faktycznego) o strajku. Ludzie, którzy nadal myślą, że brak geo/demo byłby dla nich dobry, bo by otworzyli aptekę i skutecznie zawalczyli z sieciówkami finansowanymi przez fundusze inwestycyjne. Uważają, że sieciówki są cacy, bo dają miejsca pracy. Ile ich dadzą, tyle, ile aptek = ilu magistrów? Jeden mgr na apteke (dzień dobry!) oznacza kierat i niewolnictwo na swoim lub u kogoś. Świątek-piątek, w tym może jeszcze dyżury, bo "misja i etyka" lub "dla uśmiechu pacjenta - warto". Albo "nawet ta prezerwatywa w nocy to ważna rzecz, wiec będę dyżurowała. Kiedyś dyżurowałam po kilkanaście nocek i wytrzymałam, więc inni też niech dyżurują". Nasze - farmaceutów - oczekiwania są nieograniczone, ale realnie nie ma komu napisać opinii ws. np. kolejnej nowelizacji Prawa farmaceutycznego. 25 zł wymuszonych ustawą składek na Izbę boli, ale niektórzy głośno się dopominają, by wynająć najdroższą kancelarię prawną do napisania dobrej ustawy. Nikt nie pomyśli, że trzeba najpierw przekonać parlamentarzystów, że taka zmiana jest przydatna. To może rozwiązać Izby? zapomnij! Ich istnienie oraz liczba (okręgowych) jest uwarunkowane ustawą. Wyrzucić "izbowców"? Wyrzuć, tylko najpierw przyjdź na wybory. Ooooo, właśnie, wybory. Czyli zamiast znienawidzonych dotychczasowych, "z układu", buahaha, trzeba zaproponować nowych, "swoich". Znasz chętnych? Powinni chcieć poświęcić swój czas i energię, za co w zamian nie dostaną ani grosza, tylko hejt od anonimowych wiecznych malkontentów, którzy nienawidzą świata i ludzi. A w działaniach trzeba iść z imieniem i nazwiskiem, bo z anonimem nikt nie będzie rozmawiał. To jest odpowiedzialność, za innych i za siebie. Zrobisz tak? Ech, ulało mi się...
no to jak zastrajkować tak aby było przekonywująco? Jakby zmienili prawo aby niekoniecznie był mgr w aptece (bo w wyniku straku wszyscy by opuścili miejsce pracy) to czy UE zabrania zmiany prawa na takowe?
tak z ciekawości. No bo przypuśćmy, że magistrowie masowo się zwalniają to co na miejscu rządu byś zrobił? - zmienił prawo, że nie potrzeba magistra. Czy tak się da?
jakby co mogę dać cynki jak żyć oszczędnie : d
sory - to dla rozładowania atmosfery :)
Myślę że byłoby tak: "Dla dobra Obywateli wyjątkowo pozwolimy na działanie apteki bez magistra" i tak by się ciągnęło nie wiadomo ile czasu. To chyba macie wszyscy racje - nie ma wyjścia i nie ma sensu, chyba że przyjdzie mądry rząd : D
Oczywiście, że się da. Tylko frajerzy boją się słabnącego eurolewactwa. Niesety obecna władza dobrze o tym wie i nie zawaha się dokonać nowelizcji, tak samo jak w przypadku nauczycieli zresztą.
" Jeden mgr na apteke (dzień dobry!) oznacza kierat i niewolnictwo na swoim lub u kogoś. " Przypomnij, skąd wyszło, że dwóch farmaceutów w aptece to sytuacja absurdalna ?
Ale tak szczerze czy naprawdę praca magistra i technika się różni czymś? (Magistra farmacji a nie marketingu i zarządzania).
Tak, różni się, technik stoi za stołem, farmaceuta na zapleczu. Niestety.
@US. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Poważnie pytam.
poszłam na lekarski po farmacji jak wielu innych i polecam ogólnie jakby ktoś się wahał
dodam że lekarzowi o wiele lepiej by się pracowało gdyby w aptece nie było szamba także jestem jak najbardziej za zmianami
Z tego co wiem, nie jesteśmy po to, by lekarzowi lepiej się pracowało, a aby pomóc pacjentowi. Nam w tym „szambie” jak to ujęłaś tez pracowałoby się lepiej, gdyby lekarze chociażby prawidłowo i czytelnie wystawiali recepty (chociaż tyle) - może powinni poćwiczyć tę umiejętność na zajęciach z farmakologii?
tak, aby nam wszystkim żyło się lepiej i aby budżet państwa zaoszczędził
Mam wrażenie, że źle mnie zrozumiałaś. CHodziło mi o to, że jak ważna może być w pełni wykorzystana praca farmaceuty, że nawet oprócz tych najważniejszych rzeczy, praca lekarzy czy całego systemu opieki zdrowotnej byłaby bardziej znośna. A teraz to ubolewam nad tym, że ciężko jest pomagać pacjentom w aptece:( przez system
Myślę, że raczej trzeba by było osobnego przedmiotu, a czasami być może nawet powrotu do zerówki ;)
dzisiaj w autobusie siedziałam obok studentki farmacji z 3 roku. Uczyła się chemii leków z tej samej książki co ja kiedyś. Zależność budowy od działania sulfonamidów. Żal mi jej było. Myślę, że program na studiach też trzeba by zmienić. Uczący oraz (w sumie nie wiem kto za to odpowiada) chyba sami zdają sobie sprawę jak się skończy po studiach i tkwią w tej paranoi.
Myślę, że w przemyśle taka wiedza się przyda. Albo na uczeni. Nie wszyscy farmaceuci muszą pracować w aptekach:)
Już wydaje mi się to lekka przesada. To na pewno nie ugasi konfliktu na lini lekarz-farmaceuta.
Czy stwierdzenie, że lekarz miałby łatwiej, gdyby farmaceuta nie był tylko sprzedawcą uważasz za zaognianie konfliktu?
Pewnie w wielu przypadkach w naszym kraju by tak mogło być. Strony nie zgadzałyby się przy pewnych kwestiach, a wiadomo kto ma rację...ja tu leczę czy Ty?