REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 9 marca 2022, 14:01

Farmaceuta z Manchesteru przyjechał do Polski by wspierać uchodźców z Ukrainy

Na granicę Ukrainy z Polską, przybył w ubiegłym tygodniu 36-letni farmaceuta z Manchesteru. Udzielał on pomocy uchodźcom w ramach działań Action for Humanity.

Wciąż trwają tu zbiórki funduszy oraz produktów pierwszej potrzeby, które mają trafić do obywateli Ukrainy (fot. Shutterstock).
Wciąż trwają tu zbiórki funduszy oraz produktów pierwszej potrzeby, które mają trafić do obywateli Ukrainy (fot. Shutterstock).

Zeshan Rehmani, farmaceuta i ojciec trójki dzieci, wylądował w Krakowie w piątek wieczorem, skąd udał się w trzygodzinną podróż na granicę Polski z ogarniętą wojną Ukrainą. Jego celem było przygotowanie pomocy humanitarnej w ramach działań prowadzonych przez Action for Humanity – organizację wspierającą uchodźców, a zwłaszcza kobiety i dzieci.

REKLAMA

36-letni Rehani dopiero przed 6 miesiącami otworzył swoją Manchester Pharmacy and Health Clinic położoną w dzielnicy Longsight. Jednak, jak podkreślał, wyznawana przez niego wiara – islam – spowodowała, że zdecydował się wyruszyć w podróż, by pomagać:

– Wyjeżdżam z powodu mojej religii. Jestem muzułmaninem, a to oznacza, że moim zadaniem jest pomagać, i to nie tylko innym muzułmanom.

Także żona farmaceuty, 31-letnia Asifa, w pełni zgodziła się z jego decyzją. Nie jest to jednak pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie, jakiego podjął się Rehani. Również w imieniu Action for Humanity, wykonywał on podobną pracę na syryjskiej granicy. 

Farmaceuta chwalił rolę, jaką Action for Humanity, odgrywa w organizowaniu wsparcia:

– To jedna z największych organizacji pozarządowych, która działa w Syrii, i uzyskała ona duże fundusze ze strony Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ).

Rehani podkreślił, że „możliwość wspierania jej działań w charakterze wolontariusza, to prawdziwy przywilej”.

Wśród jego zadań na granicy polsko-ukraińskiej, znalazło się natomiast dokonywanie oceny pilnych potrzeb, dostarczanie doraźnej pomocy oraz nawiązywanie kontaktów z innymi, lokalnymi organizacjami charytatywnymi (zobacz też: Farmaceuci z krajów Unii Europejskiej organizują pomoc dla Ukrainy).

REKLAMA
REKLAMA

Rehani wrócił do Manchesteru w poniedziałek, ale pomagać zamierza w dalszym ciągu – tym razem, poprzez zbieranie funduszy przeznaczonych na wsparcie humanitarne dla ukraińskich uchodźców.

Mieszkańcy organizują pomoc

Działać postanowili także inni mieszkańcy hrabstwa Greater Manchester w Anglii. Wciąż trwają tu zbiórki funduszy oraz produktów pierwszej potrzeby, które mają trafić do obywateli Ukrainy.

Co więcej, emerytowany agent nieruchomości, Stephen Gooderson wraz z żoną Jackie, założyli organizację charytatywną, której celem jest zapewnienie ukraińskim rodzinom mieszkań, bez konieczności opłacania przez nich czynszu przez pierwszych 12 miesięcy.

Mniejszość ukraińska w dystrykcie Tameside, również zaangażowała się w organizację wsparcia – udało jej się zebrać wystarczającą kwotę, aby zapłacić za wynajem kolejnych 3 domów przeznaczonych dla uchodźców.

Stephen Gooderson, od wielu lat związany z tą społecznością, deklaruje, że będzie się starał, by miejsc gotowych do zamieszkania zapewnić jeszcze więcej (czytaj również: ​​Włoskie apteki solidarne z Ukrainą).

Jak podkreśla, Ukraińscy uchodźcy zostaną „tu ciepło przyjęci także przez społeczność swoich rodaków, którzy przygotują tradycyjne ukraińskie posiłki”.

AM/manchestereveningnews.co.uk

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA