Farmaceutka ukarana za udział w reklamie suplementu diety

24 września 2018 04:50

Kilka lat temu w środowisku farmaceutycznym szerokim echem odbił się udział farmaceutki w reklamie telewizyjnej popularnego suplementu diety. W spocie przekonywała ona, że swoim pacjentom poleca właśnie ten konkretny preparat i sama go stosuje. Sprawą zajął się wtedy Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej. Nasza redakcja dotarła do wyroku Okręgowego Sądu Aptekarskiego, który uznał farmaceutkę winną złamania zapisów Kodeksu Etyki Aptekarza RP…

Co ciekawe farmaceutka przyznała, że wśród swoich pacjentów nie promuje produktu, który reklamowała, a sam udział w reklamie potraktowała jako "tekst do odczytania". (fot. Shutterstock)

W 2015 roku w mediach ogólnopolskich (internet, radio, telewizja) pojawiły się reklamy popularnego suplementu diety, w których wystąpiła farmaceutka. Kobieta przekonywała w nich, że ten konkretny produkt poleca swoim pacjentom. Jej udział w reklamie wywołał oburzenie w środowisku farmaceutów, co sprawiło, że sprawę pod lupę wziął Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej przy Dolnośląskiej Izbie Aptekarskiej. Ostatecznie sprawa trafiła do Okręgowego Sądu Aptekarskiego, który wymierzył farmaceutce karę nagany. Jak tłumaczyła się ona ze swojego udziału w reklamie?

Na posiedzeniu Komisji Deontologii i Etyki Zawodowej Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej, farmaceutka wyjaśniała, że zapoznawszy się z Kodeksem Etyki Aptekarza RP „nie zauważyła zagrożenia” związanego z naruszeniem zasad deontologii zawodowej aptekarzy w związku z jej udziałem w reklamie. Przyznała też, że nie spodziewała się, iż jej zachowanie może spowodować „wzburzenie zawodowe”.

Co ciekawe farmaceutka przyznała, że wśród swoich pacjentów nie promuje produktu, który reklamowała, a sam udział w reklamie potraktowała jako „tekst do odczytania”.

Udzielając pisemnych wyjaśnień przed Okręgowym Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej, zapewniała z kolei: „nie sposób przyjąć, abym swoim postępowaniem dopuściła się uchybienia któregokolwiek z postanowień Kodeksu Etyki Aptekarza” oraz „Nie sposób aby spowodował [spot – przyp. red] on negatywne skojarzenia odbiorców względem ogółu Farmaceutów jako grupy zawodowej”.

W trakcie postępowania farmaceutka złożyła też dwie opinie prawne oraz przedłożyła treść e-maila do producenta suplementu, z wnioskiem o zaprzestanie emisji reklamy, przyznając, że wywołuje ona negatywne reakcje („oburzenie”, „dezaprobatę pośród fachowego personelu aptek”) w środowisku aptekarskim.

OROZ zdecydował jednak o skierowaniu sprawy do Okręgowego Sądu Aptekarskiego DIA z wnioskiem o ukaranie farmaceutki. Ten z kolei przyznał, że zachowanie kobiety wyczerpuje znamiona niedozwolonej reklamy aptekarza oraz świadczonych przez niego usług, zakazanych na gruncie art. 19 ust. 1 KEA RP. Zgodnie z jego brzmieniem: „Aptekarz nie reklamuje siebie oraz swoich usług. Nie uczestniczy w reklamie usług farmaceutycznych, jak i ich promocji niezgodnej z prawnej i dobrymi obyczajami”.

W ocenie Sądu przeciętny odbiorca reklamy suplementu diety w sposób jednoznaczny interpretował ją, jako nie tylko zachętę do nabycia magnezu, ale również jako reklamę farmaceuty oraz świadczonych przez niego usług (sprzedaży suplementów diety).

– Innymi słowy, przedmiotowa reklama powinna być kwalifikowana nie tylko jako reklama suplementu diety, ale również jako reklama aptekarza i jego usług – czytamy w treści wyroku.

W reklamie farmaceutka mówiła m.in., że poleca ten produkt, który sama stosuje. Sąd zwrócił uwagę, że fraza ta była wypowiadana przez osobę wykonującą zawód zaufania publicznego.

– Siła autorytetu aptekarza może skłaniać przeciętnego odbiorcę (pacjenta, konsumenta) do nabycia tego rodzaju produktu w aptece – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Sąd zwrócił też uwagę, że obwiniona występując w reklamie była ubrana w biały fartuch i przedstawiana jako farmaceutka. Akcja reklamy rozgrywała się w scenerii aptecznej, a przez cały czas trwania spotu na ekranie widniał jej tytuł zawodowy i rzeczywiste dane personalne.

Takie zachowanie, w ocenie Okręgowego Sądu Aptekarskiego DIA, miało negatywny wpływ na odbiór środowiska aptekarskiego w społeczeństwie, bo mogło sugerować, że aptekarz przedkłada ponad zasady zawodowej etyki potencjalną korzyść materialną, jaką może uzyskać poprzez udział w reklamie danego produktu. Jednocześnie Sąd uznał, że przewinienie farmaceutki miało charakter sprawy o precedensowym znaczeniu, albowiem regułą w latach poprzednich było, że aptekarze nie uczestniczyli w reklamie produktów leczniczych i przestrzegali w tym względzie etyki zawodowej.

W rezultacie Sąd zdecydował o nałożeniu na farmaceutkę kary nagany.

Do pobrania: Wyrok Okręgowego Sądu Aptekarskiego

Opracował: ŁW

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Brak zaufania do reklam farmaceutyków Brak zaufania do reklam farmaceutyków

Produkty z kategorii farmaceutycznej – suplementy diety oraz leki bez recepty – są najczęściej kryty...

Farmaceutka zwolniona z pracy, bo… zarabiała najwięcej Farmaceutka zwolniona z pracy, bo… zarabiała najwięcej

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum rozstrzygał niedawno pozew farmaceutki przeciwko byłemu pracodawcy. Ko...

Recepta bez słowa „lekarz”? To pierwszy taki przypadek… Recepta bez słowa „lekarz”? To pierwszy taki przypadek…

Ministerstwo zdrowia planuje, w nadchodzącej nowelizacji prawa farmaceutycznego, znieść obowiązek um...