W czwartek 4 marca, Jaen Castex miał oznajmić, że farmaceuci uzyskają uprawnienia, by szczepić osoby w wieku 50-64 lata, które skarżą się na choroby współistniejące. Będzie to możliwe już od 15 marca, kiedy to kraj otrzyma następne dostawy szczepionek.
Już 1 lutego, rzecznik francuskiego rządu, Gabriel Attal, ogłosił, że farmaceuci będą mogli podawać szczepionkę AstraZeneca, gdy tylko zostanie ona zatwierdzona przez Haute Autorité de Santé:
– Oczywiście, będą oni szczepić, ponieważ ich potrzebujemy, ponieważ dysponujemy niezwykle gęstą siecią punktów aptecznych na naszym terytorium.
Taki środek był możliwy do przyjęcia ze względu na warunki przechowywania, znacznie łatwiejsze do realizacji w przypadku szczepionki AstraZeneca niż dwóch innych szczepionek, dostępnych obecnie we Francji (zobacz też: Francja: farmaceuci mogą podawać wszystkie rodzaje szczepionek przeciwko COVID-19).
– Nie mogli [farmaceuci] tego robić do tej pory, ponieważ dysponowaliśmy szczepionkami Pfizer-BioNTech oraz Moderna, które wymagają specjalnego przechowywania […] to obiektywnie przyczynia się do tego, że przeprowadzanie takich szczepień byłoby dla farmaceutów bardzo trudne. Nie dotyczy to jednak szczepionki AstraZeneca – kontynuuje minister.
Dostawy szczepionek mają się też bardzo zwiększyć – w okresie marzec-kwiecień, Francja oczekuje dostawy równej 23 mln dawek, podczas gdy w okresie styczeń-luty, było to 7 mln dawek. Dla przypomnienia, pierwszą dawkę szczepionki przyjęły już we Francji 3 mln osób, a drugą dawkę, kiedy było to konieczne – 1 mln osób (czytaj również: Francja: tylko jedna dawka szczepionki dla ozdrowieńców).










