Magazyn mgr.farm

Fundacji nie stać na zapłatę kary za reklamę apteki…

6 grudnia 2018 10:41

Naczelny Sąd Administracyjny wydał pod koniec listopada wyrok, w sprawie skargi kasacyjnej pewnej Fundacji na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego w sprawie niezgodnej z przepisami reklamy aptek. Wcześniej WSA nakazał Inspekcji weryfikację wysokości kary…

Fundacja przekonywała, że emeryci i renciści nie przyszli do tej apteki aby kupować leki. Mieli jedynie aby odebrać coś, co zostało już przez fundację zakupione (fot. Shutterstock)

Naczelny Sąd Administracyjny na rozprawie w sprawie skargi kasacyjnej Fundacji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 maja 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1504/15 w sprawie ze skargi na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego zdecydował o oddaleniu skargi kasacyjnej i odstąpieniu od zasądzenia od Fundacji na rzecz Głównego Inspektora Farmaceutycznego kosztów postępowania kasacyjnego w całości.

Prezes rozdawał kupony pod aptekę

Sprawa swój początek miała w 2014 roku. Prezes Fundacji rozdał wtedy 400 kuponów (każdy o wartości 100 zł), które umożliwiały dokonanie zakupów w jednej z aptek. Akcja rozdawania kuponów skierowana była do środowiska emerytów i rencistów. Wcześniej została rozreklamowana za pomocą plakatów oraz informacji w mediach. Kilka dni po całej akcji, WIF przeprowadził kontrolę w aptece. Okazało się, że w placówce zrealizowano 399 kuponów, a obrót w tym dniu wyniósł 43 390,65 zł. W trakcie kontroli kierowniczka apteki poinformowała, że za leki odebrane na podstawie kuponów, zapłacić wspomniany prezes Fundacji (apteka wystawiła faktury na rzecz trzech fundacji).

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wszczął w tej sprawie postępowanie. W jego trakcie wyjaśniono, że kupony wydawane były w celu zamiany na leki o wartości wskazanej na kuponie. Widniała na nich informacja (małą czcionką) w jakim dniu i w jakiej aptece są ważne. Kupony były przecinane na 2 części. Część z informacją o aptece pozostawała w aptece. Natomiast pozostała część (zawierająca napis: Dużo zdrowia życzy prezes fundacji) była dołączana do odebranych leków.

Działalność statutowa fundacji a reklama apteki

Prezes fundacji poinformował, że umowa z apteką miała charakter ustny. Została ona natomiast wybrana tylko z uwagi na fakt posiadania zadaszenia przed wejściem. Prezes fundacji zaznaczył również, że organizując akcję rozdawania kuponów, które można było wymienić na leki, fundacja realizowała swoje cele statutowe. Pozostałe dwie fundacje oświadczyły, że ich udział w akcji miał wyłącznie wymiar finansowy.

Co ciekawe Biuro Administracji i Spraw Obywatelskich Miasta Stołecznego Warszawy dostarczyło do WIF dodatkowe wyjaśnienia złożone przez prezesa fundacji. W jego ocenie akcja rozdawania kuponów wynikała z realizacji celu statutowego fundacji, tj. pomagania osobom starszym. Stąd jej celem nie było reklamowanie apteki i kupony nie zawierały żadnych haseł zachęcających do skorzystania z usług apteki.

Ostatecznie WIF umorzył postępowanie w części dotyczącej nakazu zaprzestania prowadzenia reklamy apteki. Nałożył jednak na Fundację karę pieniężną w wysokości 20 000 zł, z tytułu prowadzenia niedozwolonej reklamy apteki ogólnodostępnej.

Fundacja odwołuje się od decyzji WIF

Fundacja odwołała się od tej decyzji. Zarzuciła WIF naruszenie art. 94a ustawy Prawo farmaceutyczne poprzez błędne uznanie przez organ, że akcja charytatywna przeprowadzona przez Fundację stanowiła reklamę apteki. Główny Inspektor Farmaceutyczny, po zapoznaniu się z zebraną w sprawie dokumentacją, utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.

Główny Inspektor Farmaceutyczny wskazał, że zgodnie z protokołem kontroli WIF apteka ogólnodostępna tego dnia zanotowała obrót w wysokości: 43 390,65 PLN, z czego 39 867,20 PLN to kwota za jaką wydano produkty lecznicze oraz suplementy diety na podstawie ww. kuponów. W poprzednich dniach w aptece stwierdzano obrót rzędu 5 000 – 6 000 zł. Wynika z tego, że akcja prowadzona przez stronę w znacznym stopniu przyczyniła się do wzrostu sprzedaży w aptece.

Zdaniem GIF celem akcji rozdawnictwa kuponów rabatowych nie było realizowanie celów statutowych. Była nim promocja fundacji (i jej prezesa) oraz budowanie pozytywnego wizerunku apteki ogólnodostępnej. Tym samym akcja rozdawania kuponów o wartości 100 PLN do zrealizowania zakupów w aptece wyczerpuje przesłanki zakazanej art. 94a ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne reklamy aptek i ich działalności.

Z materiałów postępowania zebranych w sprawie wynikało też, że akcja była wcześniej rozreklamowana na plakatach, w mediach oraz w sposób zwyczajowo przyjęty (w kościołach). Plakaty (jak i kupony) wyraźnie wskazywały aptekę, w której produkty będą rozdawane. Ponadto hasło: „Darmowe Leki” jest bardzo chwytliwym komunikatem, nie tylko wśród emerytów i rencistów, do których akcja była skierowana. Każdy klient mógł zakupić produkty za 100 zł, a w przypadku zrealizowania recept na kwotę wyższą niż 100 zł, pokrywał różnicę z własnych środków.

GIF podtrzymuje decyzję i sprawia trafia do WSA

Główny Inspektor Farmaceutyczny stwierdził, że apteka godząc się na prowadzenie przez fundację akcji rozdawania leków była świadoma tego, że przy tej okazji pacjenci zakupią produkty lecznicze na kwotę wyższą niż przysługuje im na podstawie otrzymanego kuponu. Ponadto w wyniku przeprowadzonej przez stronę akcji prawdopodobnie wzrosła znajomość apteki wśród mieszkańców Pionek. Zaczęła się ona bowiem kojarzyć się bardzo pozytywnie, jako miejsce gdzie wydawane są darmowe leki.

Fundacja ostatecznie wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Wskazała, że podstawową przesłanką jej odwołania jest fakt błędnego uznania, że akcja charytatywna przeprowadzona przez fundację była reklamą apteki. Fundacja przekonywała, że emeryci i renciści nie przyszli do tej apteki aby kupować leki. Mieli jedynie aby odebrać coś, co zostało już przez fundację zakupione. Nie można zatem mówić o skłanianiu kogoś do nabywania towarów, skoro te towary zostały już nabyte przez inny podmiot.

Ponadto fundacja przekonywała, że taką akcję należało przeprowadzić w aptece, gdyż tam wybór lekarstw i środków medycznych jest największy. Jej zdaniem trudno też stwierdzić, by akcja rozdawania kuponów na leki wywoływała lub wzbudziła wśród emerytów określone potrzeby. Fundacja wskazała, że „częścią życia emeryta i rencisty jest stała konieczność kupowania lekarstw i środków medycznych, dlatego fundacja postanowiła im te produkty ofiarować, a nie skłaniać ich do zakupu”.

Abstrakcyjna wysokość kary?

Zdaniem fundacji wysokość nałożonej na nią kary była abstrakcyjna. WIF nawet nie zadał sobie trudu, by ustalić, że jest to kwota równa jej trzyletniemu budżetowi. W ocenie fundacji, nawet w wypadku wyczerpania drogi odwoławczej, kara w tej wysokości nie może zostać przez nią zapłacona. A to dlatego, że fundacja nie posiada obecnie żadnych pieniędzy, żadnego majątku, nieruchomości itp.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że nałożona na fundację kara pieniężna nie została co do jej wysokości prawidłowo zbadana i uzasadniona przez WIF. W ocenie Sądu nie wszystkie okoliczności sprawy zostały w skarżonej decyzji uwzględnione i ocenione przez organ farmaceutyczny w przekonujący sposób. WIF wskazał jedynie na rozmiar (skutki ekonomiczne) stwierdzonego naruszenia tj. ogólną kwotę dodatkowego obrotu (sprzedaży)  apteki za zakupione leki, stanowiącej równowartość kuponów o wartości 40 tys. zł.  W tej sytuacji kwota nałożonej kary pieniężnej, stanowiąca połowę uzyskanego dodatkowo obrotu apteki tj. 20 tys. zł, zdaniem tego organu była adekwatna do okoliczności sprawy.

W swoim wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zachodzi potrzeba dokonania ponownej oceny przez organ administracji przesłanek nałożenia na fundację kary pieniężnej. Zdaniem sądu nie została w niezbędnym zakresie uzasadniona jej wysokość, jako właściwa dla okoliczności niniejszej sprawy. W rezultacie WSA uchylił decyzję GIF.

Sygn. akt II GSK 4606/16 – Wyrok NSA

Źródło: ŁW/orzeczenia.nsa.gov.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

4 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .
Moja mama zawsze mówiła: \"Nie rób nikomu dobrze, a nie będzie ci źle\" :) Teraz to nawet strach powiedzieć w miejscu publicznym, w jakiej aptece się pracuje :(
Warto się wczytać w treść. Naprawdę ciekawa argumentacja. Fundacja reklamowała się w aptece, a większość kosztów pokrywał jej prezes. Przeznaczono na promocję 40 000 zł, fundacja nie miała majątku i nie ma na zapłatę 20 000 zł kary. Ciekawy sposób na obejście zakazu reklamy aptek - a raczej konsekwencji za jego łamanie.
Państwo teoretyczne, tak samo jak zakaz reklamy aptek ? :-(
to prawda i to nawet jest tak ze wszyscy postrzegaja cie przez pryzmat apteki w ktorej pracujesz

Powiązane artykuły

Pracownicy aptek reklamowali na Facebooku konkurs plastyczny dla dzieci. Właściciel zapłaci karę… Pracownicy aptek reklamowali na Facebooku konkurs plastyczny dla dzieci. Właściciel zapłaci karę…

Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny ukarał sieć aptek za umieszczenie na Facebooku plaka...

10 000 zł kary dla apteki za ulotki 10 000 zł kary dla apteki za ulotki

Właściciel sieci aptek próbował obejść zakaz reklamy, roznosząc do skrzynek pocztowych mieszkańców d...

Hasło „Apteka z tradycjami” na szyldzie, to reklama apteki? Hasło „Apteka z tradycjami” na szyldzie, to reklama apteki?

Zdaniem Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego hasło "Apteka z tradycjami" i dopis...