Resort sprawiedliwości przygotowuje kolejną nowelizację Prawa farmaceutycznego, która ma na nowo określić uprawnienia inspektora farmaceutycznego podczas dokonywanej kontroli. Obecnie często bywa bowiem tak, że inspektor nie jest wpuszczany do lokalu apteki podejrzewanej o udział w nielegalnym wywozie leków. Może wówczas wezwać policję na pomoc, ale ta często odmawia wsparcia np. ze względu na pilniejsze zadania (czytaj również: Inspektor farmaceutyczny ze strzelbą podczas kontroli w aptece?).
– Rynek farmaceutyczny przekracza już 40 mld zł rocznie i ciągle rośnie. Zwiększa to pokusy wśród zorganizowanych grup przestępczych oraz podmiotów łamiących obowiązujące prawo. […] Chcemy dać inspekcji farmaceutycznej narzędzia, które pozwolą z tym skutecznie walczyć. Czas na kolejny cios w farmaceutyczne mafie – przekazał Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości dziennikarzom Money.pl.
Utrata zezwolenia za utrudnianie kontroli
Jak wynika z ustaleń Money.pl dzięki nowelizacji inspektor farmaceutyczny będzie mógł legitymować osoby obecne w aptece lub hurtowni farmaceutycznej. Będzie też mógł swobodnie poruszać się po całym terenie zakładu pracy, żądać od kontrolowanego wyjaśnień i zabezpieczać wszelkie dowody. Inspektorzy mają też zyskać prawo do przeglądania całej dokumentacji związanej z przedmiotem kontroli. Natomiast jeśli ktoś będzie uniemożliwiał lub utrudniał kontrolę lub nie podporządkuje się nakazowi unieruchomienia placówki, straci zezwolenie na prowadzenie apteki lub hurtowni farmaceutycznej.
– Dziś inspekcja może cofnąć zezwolenie, ale nie musi. Rodzi to wiele problemów, znane są przypadki wywierania presji czy wręcz zastraszania inspektorów. W sytuacji, w której prawo będzie jednoznacznie obligowało inspekcję do cofnięcia zezwolenia nielegalnie działającym podmiotom, nie będzie już pola do zastraszania urzędników – twierdzi Marcin Warchoł.
Nowe uprawnienia i wątpliwości
Zapowiedzi wiceministra sprawiedliwości popiera jeden z inspektorów farmaceutycznych, który anonimowo udzielił komentarza Money.pl.
– Popieram obecne propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości, ale zastanawiam się, co w sytuacji gdy przestępcy – bo często walczymy z przestępcami – po prostu zlekceważą nowe zasady kontroli – zauważa inspektor farmaceutyczny.
Wątpliwości dotyczące proponowanych zmian ma również wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Marek Tomków.
– Szkopuł w tym, że nasze dotychczasowe doświadczenia pokazują, że najzuchwalsi po prostu lekceważą przepisy i nie spotykają ich żadne konsekwencje, a na coraz bardziej rygorystycznych normach tracą co najwyżej drobni aptekarze, którzy dopuścili się nieumyślnych i nieznacznych uchybień – zauważa Marek Tomków w rozmowie z Money.pl.
W jego ocenie obligatoryjne cofanie zezwoleń na prowadzenie działalności w wypadku utrudniania przeprowadzenia inspekcji to kiepski pomysł. Wskazuje, że „życie nie jest zerojedynkowe”. Zapewnia jednak, że samorząd aptekarski popiera każdy projekt, który zmierza do ograniczenia nieprawidłowości na rynku farmaceutycznym.
– Prokuratura od kilkunastu miesięcy prowadzi szereg działań przeciwko tzw. mafiom lekowym. Udaje się rozbijać coraz to kolejne grupy przestępcze. Ale istotne jest nie tylko łapanie przestępców i karanie ich, lecz także prewencja. I to zadanie dla silnej inspekcji farmaceutycznej – przekonuje wiceminister Warchoł.
Źródło: ŁW/Money.pl










