REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Irlandia Północna: apteki podały ponad 250 tys. szczepionek przeciw COVID-19

17 grudnia 202110:01

Lokalne apteki w Irlandii Północnej w ciągu dziewięciu miesięcy zaoferowały ponad 250 tys. dawek szczepionek przeciw koronawirusowi.

Jak zaznaczał dalej Read, do aptek można udać się po dawkę wzmacniającą także wtedy, gdy znajdujemy się w podróży, z dala od naszego lekarza pierwszego kontaktu (fot. Shutterstock).
W czasie przeprowadzonej ostatnio akcji Wielki Weekend Szczepień, ponad 60 placówek aptecznych miało zaszczepić ponad 11 tys. osób - zarówno dawkami w ramach szczepienia podstawowego, jak i dawkami wzmacniającymi (fot. Shutterstock).

Szczepienia przeciwko COVID-19 rozpoczęły się w aptekach w Irlandii Północnej w marcu. Od tego czasu, podały one ponad 250 tys. szczepionek – chodzi tu zarówno o dawki w ramach podstawowego szczepienia, jak i dawki wzmacniające. Te ostatnie, oferuje obecnie 250 lokalnych placówek, wykorzystując do tego preparaty Moderny.

Gerard Greene, przewodniczący Community Pharmacy Northern Ireland podkreślał, że „ten znaczący kamień milowy, jaki osiągnęły apteki, oznacza uznanie wobec pracy oraz poświęcenia lokalnych zespołów aptecznych” (czytaj również: Irlandia Północna: wiele aptek zgłosiło chęć podawania szczepionki wzmacniającej przeciwko COVID-19).

REKLAMA

– Apteki przyłączyły się do programu szczepień w marcu i, od tego czasu, pracowały niezwykle ciężko po to, by w zmaksymalizować poziom ochrony przeciw COVID-19 w naszych społecznościach – kontynuował Greene. – Podanie 250 tys. szczepionek w dziewięć miesięcy dowodzi o dużym znaczeniu dostępnych i wygodnie położonych, lokalnych placówek aptecznych. Lokale zespoły apteczne miały natomiast odegrać znaczącą rolę w dotarciu do miejsca, w którym znajdujemy się obecnie, jeżeli chodzi o ilości przeprowadzonych ogółem szczepień.

REKLAMA

W czasie przeprowadzonej ostatnio akcji Wielki Weekend Szczepień, ponad 60 placówek aptecznych miało zaszczepić ponad 11 tys. osób – zarówno dawkami w ramach szczepienia podstawowego, jak i dawkami wzmacniającymi (zobacz też: Irlandia Północna: apteki wezmą udział w akcji Wielki Weekend Szczepień przeciwko COVID-19).

Jednocześnie, Greene apelował do członków społeczności, by byli oni cierpliwi wobec członków zespołów aptecznych, którzy, z powodu zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, muszą stawić czoła wzmożonemu ruchowi w aptekach. Ze względu więc na zwiększoną ilość pracy związaną z wydawaniem leków, „w części placówek może dojść do zakłóceń w dostępności  usługi szczepień przeciwko COVID-19”.

AM/pharmacymagazine.co.uk

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

7 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Uważam, że to bardzo odważne, farmaceuta jednak nie jest specjalistą od takich działań.
Specjalistą od szczepień można się stać w jedno popołudnie, do tego niepotrzebne studia wyższe. W niektórych krajach są plany, żeby technicy też szczepili, i bardzo dobrze, to może robić każdy jak się nauczy jak wbić igłę w mięsień
Wbić się najmniejszy problem, co jeśli wystąpi jakaś reakcja na szczepienie, wstrząs.... Przydałby się jednak w pobliżu ktoś z większymi kwalifikacjami.
No to właśnie jest farmaceuta. Wydaje mi się że ma w pełni kwalifikacje do tego żeby sobie poradzić. Choć z codziennej praktyki to bywa z tym różnie...
Z tego słyszę od znajomych farmaceutyk żadna nie czuje się aż tak wykwalifikowana żeby w takiej sytuacji zaradzić.
Trzeba mieć zrobioną specjalizację, żeby zrobić wstrzyknięcie domięśniowe w ramię twoim zdaniem??? Na studiach nawet lekarskich nauka tego zajmuje tylko jedno ćwiczenie od razu na pierwszym roku. Poza tym po studiach człowiek nie kończy swojej edukacji, jak prawdopodobnie ty zrobiłaś. Możesz nauczyć się wszystkiego, czego tylko chcesz. Oczywiście są pewne ograniczenia wyjściowe, np. kardiochirurgiem nie zostaniesz, ale farmaceuci kliniczni na świecie robią naprawdę wiele, często bez żadnych dodatkowych studiów. Podanie leku nawet przez doświadczoną pielęgniarkę wymaga czasem przyuczenia, np. jeśli jest to nowy lek (dla niej lub na rynku). Z resztą moim zdaniem podawanie leków powinno być normalną czynnością fachową farmaceutów, bo teraz jest tak, że mogę/muszę udzielić informacji jak podawać lek, ale sam nie mogę go podać. Głupie to.
Dokładnie. Po to farmaceuta ma ciągłe szkolenie żeby jak najczęściej przekładać to praktykę, a nie tak jak często jest teraz. Naucz się, zalicz i zapomnij bo i tak Ci się nie przyda...