REKLAMA
pt. 24 listopada 2023, 08:01

AdA 2.0 ma więcej minusów niż plusów?

Temperatura dyskusji wokół „Apteki dla Aptekarza 2.0” nadal jest wysoka – pomimo tego, że ustawa ta obowiązuje już prawie 2 miesiące. A ostatnio dodatkowo podwyższyła ją skarga, jaką Konfederacja Lewiatan złożyła do Komisji Europejskiej. Dlaczego tak się stało? Czy AdA 2.0 ma nie przynieść oczekiwanych korzyści?

minusy ada 2.0
AdA 2.0 spowodowała, że grupa potencjalnych nabywców aptek drastycznie się zmniejszyła (fot. MGR.FARM)

Nie milkną echa dość niespodziewanego wejścia w życie nowelizacji ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych oraz niektórych innych ustaw. W środowisku farmaceutycznym lepiej znana jest ona pod nazwą „Apteka dla Aptekarza 2.0”. Jej przepisy można uznać za rewolucyjne dla rynku aptecznego. Przypomnijmy, że w 2017 roku uchwalono pierwszą „Aptekę dla Aptekarza”, która wprowadziła między innymi zasadę, że tylko aptekarze lub ich spółki mogą otwierać nowe apteki. Natomiast AdA 2.0 zakazuje przejmowania kontroli nad podmiotami prowadzącymi apteki przez kogokolwiek poza farmaceutami oraz ich spółkami, pod warunkiem, że nie prowadzą lub nie kontrolują czterech lub więcej placówek.

Zarówno AdA jak i AdA 2.0 doczekały się swoich zwolenników i przeciwników. Z argumentami strony popierającej to rozwiązanie mozna zapoznać się dzięki 62 odcinkowi „Kwadransa z farmacją” z udziałem radcy prawnego DIA Piotra Sędłaka. Z kolei o odmiennej perspektywie opowiedziała w „Kwadransie” Ewa Budzowska – Prezes Zarządu  i współwłaścicielka rodzinnej sieci aptek „Apteki od Serca”.

Skąd te obiekcje?

Zaproszona gościni podkreśliła, że przez 6 lat obowiązywania „Apteki dla Aptekarza” miała kontakt z wieloma przedsiębiorcami prowadzącymi aptekę również tymi niewielkimi, których wspierała w ramach swojego programu partnerskiego. Do jakich wniosków doszła? Jedną z głównych obaw farmaceutów z własnymi biznesami jest trudność z odsprzedaniem apteki i w związku z tym strach przed utrzymywaniem tej działalności do końca życia. AdA 2.0 spowodowała, że grupa potencjalnych nabywców drastycznie się zmniejszyła.

Ponadto właściciele aptek nie czują się bezpiecznie w obliczu aktualnego porządku prawnego i interpretacji przepisów. Wciąż jest wielu farmaceutów, którzy tak naprawdę nie wiedzą, czym jest AdA 2.0 i jak w praktyce wpłynie na ich życie zawodowe. AdA z 2017 roku pokazała, że organy decyzyjne w różnych regionach Polski odmiennie podchodziły do właściwie analogicznych spraw.

Ci, którzy się obawiają zapisów AdA 2.0 również boją się, że to będzie niejasne, że będzie to inaczej interpretowane przez różne sądy czy różne inspekcje – wyjaśniła Ewa Budzowska. 

Farmaceutom-przedsiębiorcom moze też towarzyszyć poczucie niesprawiedliwości.

To, co też podkreśla bardzo wielu właścicieli, to, co było dla nich niezrozumiałe w tej regulacji – dlaczego te regulacje dotyczą aptek, a dlaczego nie dotyczą hurtu, który się coraz mocniej konsoliduje – mówiła Prezes Zarządu „Od Serca S.A.”. 

Nie można również zapomnieć o braku debaty przed wprowadzeniem ustawy. Nagłe wprowadzenie tak znaczących zmian bez konsultancji z szerokim gremium przedstawicieli środowiska aptekarskiego może psuć wszystkim nastroje. Gościni „Kwadransa” wyraziła żal, że takie rozmowy przed AdA 2.0. nie miały miejsca.



Czy to problem tylko dużych sieci?

Po uchwaleniu AdA 2.0 w branży farmaceutycznej pojawiały się głosy, które sugerowały, że największymi oponentami ustawy są duże zagraniczne sieci apteczne. Z doświadczeń Ewy Budzowskiej wynika, że kłopoty, które „Apteka dla Aptekarza” wywołała, dotyczą w nie mniejszym stopniu małych przedsiębiorców.

Ja nie myślę, że ta “Apteka dla aptekarza” w całości – mówię o tym pakiecie AdA 1.0 + AdA 2.0 – że ona dotyka tylko duże sieci. Ja się spotykam bardzo często z sytuacjami, kiedy to dotyka nas wszystkich. Więc ja uciekam trochę od tego podziału na farmaceutów sieciowych i niesieciowych – stwierdziła współwłaścicielka „Apteki od Serca”. 

Ale czy to oznacza, że wszystkie sieci apteczne – zarówno te największe, jak i te małe – można wrzucić do jednego worka z nieuczciwymi praktykami? Według ekspertki byłoby to bardzo nieuczciwe – szczególnie wobec tych firm, które z definicji są sieciami aptecznymi, a funkcjonują zgodnie z prawem i rzetelnie podchodzą do nałożonych obowiązków.

Co dwie skargi, to nie jedna

I tak gęstą atmosferę wokół AdA 2.0 zagęściła jeszcze bardziej skarga, którą Konfederacja Lewiatan złożyła do Komisji Europejskiej. Warto pamiętać, że wcześniej prezydent Andrzej Duda skierował tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Po co zatem kolejna skarga? Według gościni „Kwadransa z farmacją” oba tryby nie wykluczają się wzajemnie, a wręcz przeciwnie – uzupełniają. 

Wniosek złożony przez prezydenta do TK obejmuje takie aspekty jak: niewłaściwy tryb procedowania ustawy, wsteczne działanie prawa oraz – przede wszystkim – niezgodność z polską konstytucją. Natomiast skarga do KE uwzględnia głównie kwestię braku zgodności z prawem europejskim, w tym również tryb wprowadzenia zmian: brak debaty publicznej oraz brak oceny skutków wcześniejszej regulacji, czyli pierwszej AdA. 

Zdaniem Ewy Budzowskiej dobrze jest przyjrzeć się tej problematyce z więcej niż jednej strony, stąd poparcie dla niedawno złożonej skargi. Bo zerojedynkowe spojrzenie na „Aptekę dla Aptekarza” może nie służyć nikomu.

Z mojej perspektywy te doświadczenia AdA 1.0 nie wskazywały tak naprawdę, że tych plusów było więcej niż minusów. Moim zdaniem rynek sieciowy się rozwijał. I ja nie jestem pewna, czy doszczelnianie czegoś, co nie zdało egzaminu, jest najlepszym rozwiązaniem – komentowała zaproszona ekspertka.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]