Przygotowania do tej operacji trwały ponad rok. Paczki będą miały maksymalnie pięć kilogramów i dotrą w ciągu kilkunastu minut pokonując Moos River.
– Kiedy ta rzeka zamarza nie można towarów dostarczać łodziami, drony załatwią sprawę – cieszy się rzecznik miasta Paul Chakasim.
Inicjatywa portugalskiego aptekarza
Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy leki dostarczają mieszkańcom drony. Pilotaż takiego rozwiązania ruszył niedawno także w Portugalii. Jego pomysłodawcą był Hugo Angelo, właściciel apteki z Lajeosa do Dao. Okazało się, że już od kilku miesięcy dostarczał starszym ludziom zamieszkałym w opustoszałej prowincji w dystrykcie Coimbra lekarstwa przy użyciu drona. Doceniło to Krajowe Stowarzyszenie Aptek (ANF), które na początku listopada przyznało mu nagrodę za ciekawe rozwiązania w dziedzinie farmacji.
Jak przyznał nagrodzony, pomysł dostarczania dronami lekarstw emerytom z portugalskiej prowincji powstał, gdy w środkowej części kraju doszło do tragicznych pożarów w 2017 roku. W tej sytuacji często osamotnieni seniorzy nie mieliby szans na dostęp do leków. Z dronów w Portugalii korzysta także gmina Penela koło Coimbry. Od maja urzędnicy gminy wdrażają projekt służący dostarczaniu dronami obiadów starszym i samotnym mieszkańcom tego dystryktu (czytaj więcej: Portugalia: seniorzy otrzymają leki za pomocą dronów).
Testy w Australii, Rwandzie i…
Już w ubiegłym roku takie zastosowanie dronów było testowane w Australii w ramach współpracy z siecią aptek Chemist Warehouse. Testowane maszyny wyposażone są w pokładowe sensory pozwalające omijać przeszkody oraz komputery z zaprogramowanymi trasami lotu. Elementem testów jest też opracowanie optymalnego sposobu pakowania produktów, dostarczanych w ten sposób. Jeśli chodzi o leki, witaminy i inne produkty dostarczane z aptek, badania miały pozwolić na zoptymalizowanie pakowania w taki sposób, by możliwe było bezpieczne przewiezienie określonej liczby preparatów (czytaj więcej: W Australii drony dostarczają leki).
Aktualnie kilka firm na całym świecie pracuje nad możliwością dostarczania produktów leczniczych za pomocą dronów. W Rwandzie prowadzony jest obecnie projekt badawczy, w którym drony mają dostarczać szczepionki przeciw wściekliźnie. To choroba, której rozwojowi można zapobiec w 100%, jeśli osoba pogryziona przez zwierzę zostanie zaszczepiona w ciągu 24 godz. Niestety, obecnie nawet 59 tys. osób umiera rocznie z powodu wścieklizny. Są to głównie dzieci na wiejskich terenach Afryki i Azji. We wrześniu zeszłego roku amerykańska firma dostawcza UPS i wytwórca dronów Zipline, rozpoczęli wspólny projekt. Miał on umożliwiać dostarczenie przesyłek do centrów zdrowia na terenach górzystych Rwandy, gdzie transport drogowy jest utrudniony.
Innym przykładem jest projekt rozpoczęty przez amerykański start-up Matternet w 2014 r. w Papua Nowa Guinea. Tamtejsze drony zbierały i dostarczały próbki plwociny w celu monitorowania rozprzestrzeniania się gruźlicy lekoopornej. Niestety projekt zakończył się fiaskiem ze względu na ograniczone zasięgi dronów – ok. 20 km bez ładowania, podczas gdy wiele wysp archipelagu jest oddalonych od siebie nawet o 40 km. Firma nie poddała się i po kolejnych inwestycjach, w marcu tego roku rozpoczęła współpracę ze szwajcarską pocztą. Prowadzi obecnie testy obejmujące transport krwi dronami między dwoma szpitalami zlokalizowanymi w górach (czytaj więcej: Drony dostarczą leki).
Źródło: ŁW/Polska The Times










