REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Kędzierzyn-Koźle: apteki nocą dalej zamknięte

pon. 1 lutego 2021, 14:30

Właściciele aptek wciąż nie zgadzają się na nocne dyżury, argumentując, że brakuje im do tego personelu. Rozwiązania problemu szuka starostwo powiatowe.

W przypadku wirusowego zapalenia wątroby typu C oraz HIV, pacjenci otrzymają wyniki testu w ciągu kilku minut (fot. Shutterstock).
W ostatnim czasie, coraz głośniejsze stają się skargi pacjentów, którzy nie są w stanie zrealizować swoich recept w nocy (fot. Shutterstock).

Jak mówią przepisy, przynajmniej jedna placówka apteczna w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim powinna być otwarta nocą. Tymczasem, odnotowanych zostało już kilkanaście przypadków, w których tak się nie stało. Dla przykładu, Apteka Słoneczna miała pracować 28 października tylko do 21, a apteka Aronia, 30 stycznia, zakończyła pracę o 23.

W ostatnim czasie, coraz głośniejsze stają się skargi pacjentów, którzy nie są w stanie zrealizować swoich recept w nocy. Nadzór nad takimi placówkami pełnić ma Starostwo Powiatowe w Kędzierzynie-Koźlu.

REKLAMA

Problemy aptek wynikają z braków kadrowych – podkreślai Adam Lecibil, rzecznik starostwa. – Prowadzimy w tej sprawie rozmowy z przedsiębiorcami, ale nie są one łatwe. Mają swoje argumenty przemawiające za tym, że nie są w stanie zawsze pełnić dyżurów. Z drugiej strony rozumiemy także racje samych pacjentów.

REKLAMA

Starostwo miało rozmawiać wcześniej w tej sprawie z wójtami gmin spod Kędzierzyna-Koźle, którzy zaznaczyli, że według nich, takie nocne dyżury są potrzebne (czytaj również: Braki kadrowe przyczyną niedyżurowania przez apteki w Kędzierzynie-Koźlu).

Innego zdania jest z kolei Naczelna Izba Aptekarska:

Nie ma potrzeby, aby farmaceuci dyżurowali całą noc. Jeśli mogą to robić przykładowo do godziny 23.00 to i tak jest dobrze. Samorząd powinien to uszanować – przekonuje wiceprezes, Marek Tomków, dodając, że nocą lekarze nie wystawiają recept, które wymagają natychmiastowej realizacji. Z reguły, chorzy mają wystarczającą ilość czasu, by wykupić je w ciągu dnia.

W dyskusji na temat nocnych dyżurów, padają także głosy mówiące o tym, że aptekarze dostają pieniądze za każdą zrealizowaną receptę właśnie dlatego, by mogli w ten sposób zrekompensować koszt pracy magistra farmacji podczas nocnego dyżuru. Tymczasem, w praktyce chodzi o jedną złotówkę za receptę – a więc kwotę, która nijak nie rekompensuje ponoszonych kosztów.

REKLAMA

Co więcej, na sytuację ma też negatywny wpływ panująca pandemia, która powoduje nieobecności chorobowe personelu.

Dobrym rozwiązaniem byłoby przejęcie finansowania takich dyżurów przez Narodowy Fundusz Zdrowia – twierdzi Adam Lecibil. – Rozmawiamy na ten temat także z innymi samorządami powiatowymi.

AM/opole.naszemiasto.pl

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]