W tym miesiącu w Kędzierzynie-Koźlu kilka ze wskazanych przez powiat aptek, które miały pełnić całodobowe dyżury, nie było w nocy czynnych. Właściciele tłumaczą to brakami kadrowymi, bo dyżur musi obsadzić farmaceuta. Jak w informuje w swoim materiale TVP3 Opole, w jednej z aptek na 4 osoby tylko właścicielka jest magistrem farmacji (czytaj również: Kędzierzyn-Koźle: w niedzielę zabrakło czynnej apteki).
– 5 dni w tygodniu, 11 godzin. Plus jeszcze w sobotę aptekę mamy czynną od 8 do 14. Dodatkowe godziny pracy są niewykonalne. Dyżur całodobowy 24 stycznia wiązał się z tym, że powinnam być w pracy cały czas i w poniedziałek od 8 rano do 19 – mówi farmaceuta w rozmowie z TVP3 Opole.
Harmonogram pracy aptek ustalają władze powiatu w porozumieniu z samorządem aptekarskim. Przykładowo w Kluczborku apteki pracują do godziny 23. Taką propozycję złożyli farmaceuci w Kędzierzynie-Koźlu w czasie jesiennych konsultacji.
– Wielokrotnie informowaliśmy starostwo, że nie damy rady prowadzić tych dyżurów. Starostwo o tym doskonale wiedziało i bez kontaktu z nami nagle podjęło decyzję, że jednak praca ma trwać w systemie 24-godzinnym – mówi Marek Tomków, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Opolu.
Starostwo problem zna i zapewnia, że szuka konsensusu pomiędzy dobrem pacjentów a możliwościami aptek. Kwestia ta była poruszana na posiedzeniu zarządu powiatu, jak i Rady Powiatu. Rzecznik Starostwa zapewnia, że poszukiwane jest rozwiązanie problemu. W Kędzierzynie-Koźlu działa 21 aptek (czytaj również: Kędzierzyn-Koźle: W majówkę wszystkie apteki były zamknięte. Dlaczego?).
Źródło: ŁW/TVP3 Opole










