REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 22 listopada 2021, 14:11

Kolejne badanie dotyczące wpływu witaminy D na ciężki przebieg COVID-19

Badacze z amerykańskich Narodowych Instytutów Zdrowia, a także z Purdue University, mieli opisać, w jaki sposób aktywny metabolit witaminy D uczestniczy w tłumieniu stanu zapalnego. Może to z kolei okazać się korzystne dla pacjentów z COVID-19.

Już poprzednie badania miały pokazać, że witamina D redukuje stan zapalny wywołany przez limfocyty T (fot. Shutterstock).
Już poprzednie badania miały pokazać, że witamina D redukuje stan zapalny wywołany przez limfocyty T (fot. Shutterstock).

Jeden z autorów badań, profesor Majid Kazemian, komentował:

REKLAMA

–W naszej pracy opisaliśmy mechanizm, za pomocą którego witamina D zmniejsza stan zapalny wywołany przez limfocyty T. To ważne komórki układu odpornościowego. Są one zaangażowane w reakcję na infekcję COVID-19.

Jednocześnie jednak, naukowiec ostrzegał:

– Nie rekomendujemy jednak używania witaminy D z apteki. Nikt nie powinien przyjmować więcej witaminy D niż dawka zalecana tylko po to, by zabezpieczyć się lub walczyć z COVID. 

Kazemian zaznaczał także, że w następnej kolejności, przewidziane są testy kliniczne – mają one umożliwić opracowanie metod leczenia wykorzystujących witaminę D.

Mechanizm działania

Już poprzednie badania miały pokazać, że witamina D redukuje stan zapalny wywołany przez limfocyty T. Istotne jednak jest to, by zrozumieć dokładny mechanizm działania – w ten sposób, możliwe staje się bowiem przygotowanie właściwych terapii. Jednocześnie, daje to szansę na pojęcie, w jaki sposób działa farmaceutyk, a także choroby, na które oddziaływuje. 

REKLAMA
REKLAMA

Kazemian wraz ze swoim zespołem miał już wcześniej zbadać sposób, w jaki wirusy atakują komórki płuc. Dostrzegł przy tym, że wywołują one reakcję układu dopełniacza – w rezultacie, naukowcy rozpoczęli więc poszukiwania sposobu, by zablokować tę reakcję i zmniejszyć wywoływany przezeń stan zapalny.

Uczeni mieli przeprowadzić analizę pojedynczych komórek płuc, jakie pobrano od 8 pacjentów z COVID-19. Ustalili oni, że wewnątrz tych komórek, dochodzić ma do nadmiernej reakcji układu odpornościowego – a to ma przyczyniać się do zwiększenia stanu zapalnego w płucach (zobacz też: Jaki jest związek między witaminą D, a liczbą zachorowań i śmiertelnością COVID-19?).

– Podczas standardowej infekcji limfocyty Th1, czyli subpopulacja limfocytów T, która pobudza układ odpornościowy, wchodzą w fazę prozapalną. W fazie prozapalnej dochodzi do likwidacji infekcji, a wówczas system się zamyka i przechodzi w fazę antyzapalną. Witamina D przyspiesza przejście limfocytów T z fazy pro- do antyzapalnej. Dlatego też wysunęliśmy hipotezę, że witamina ta może potencjalnie pomóc osobom z ciężkim stanem zapalnym wywołanym przez komórki Th1 – opisuje dalej Kazemian.

Wydaje się, że w przypadku ciężkiego przebiegu koronawirusa, prozapalna faza Th1 nie wyłącza się. Możliwe, że dzieje się tak dlatego, że w organizmach chorych brakuje witaminy D bądź nieprawidłowa jest reakcja komórek na tę witaminę. W konsekwencji, naukowcy rozważają, czy obecnie stosowane terapie nie powinny zostać uzupełnione o dożylne podawanie wysoce skoncentrowanego metabolitu witaminy D. Jak jednak podkreślają, hipoteza ta nie była przez nich testowana.

– Odkryliśmy że pewna forma witaminy D, nie ta witamina, którą można kupić w aptece, zmniejsza stan zapalny w komórkach w warunkach laboratoryjnych. Opisaliśmy też jak i dlaczego tak się dzieje. Podkreślamy jednak, że nie prowadziliśmy testów klinicznych i wyniki, które uzyskaliśmy w laboratorium powinny zostać sprawdzone na pacjentach – podsumowuje Kazemian.

AM/kopalniawiedzy.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA