REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 23 kwietnia 2021, 14:15

Komisja Europejska wybiera szczepionkę Pfizera i rezygnuje z dodatkowych dostaw preparatów AstraZeneca oraz Johnson & Johnson

Komisja Europejska ma zamiar zrezygnować z dodatkowych 300 mln dawek preparatów AstraZeneca oraz Johnson & Johnson, które zagwarantowała jako opcje w ramach umów podpisanych z firmami farmaceutycznymi – miał podać agencji Reuters wysoki urzędnik EU, o czym czytamy na portalu businessinsider.com.pl

74% farmaceutów uruchomiło również w swoich placówkach usługi takie, jak szczepienia oraz testy na obecność koronawirusa (fot. Shutterstock).
W ubiegłym tygodniu, Komisja ogłosiła, że rozpoczyna rozmowy ze spółkami Pfizer i BioNTech dotyczącymi zakupu 1,8 miliarda dawek preparatu na zbliżające się lata w ramach nowego kontraktu (fot. Shutterstock).

Według agencji, ma to być sygnał, że Unia planuje zdystansować się od spółki AstraZeneca, po tym, jak w czasie rozmów z nią doszło do napięć – wcześniej, producent miał nie dostarczyć określonej przez porozumienie liczby dawek, tłumacząc się problemami produkcyjnymi.

REKLAMA

– Jest to również kolejny dowód, że blok odrzuca szczepionki, które są powiązane z bardzo rzadkimi, ale potencjalnie śmiertelnymi skutkami ubocznymi, i jest przekonany, że obecni dostawcy – na czele z firmą Pfizer/BioNTech – dostarczą wystarczającą liczbę dawek, aby zaszczepić co najmniej 70 proc. dorosłych w UE do końca lata – komentowała dalej agencja.

Unia Europejska ma kontrakt w sumie na 400 mln dawek preparatu Johnson & Johnson (z czego zamówiono już 200 mln), a także osobny kontrakt ze spółką AstraZeneca na 400 mln (z czego tylko 300 mln zostało już zakupionych).

Zaangażowany w sposób bezpośredni w rozmowy z producentami urzędnik miał komentować:

– Nie ma potrzeby z korzystania z opcji.

Z kolei rzecznik Komisji Europejskiej, która koordynuje rozmowy z producentami szczepionek, miał podkreślać, że z opcji można skorzystać w dowolnym momencie – odmówił jednak dalszych komentarzy.

REKLAMA
REKLAMA

Zarówno J&J, jak i AstraZeneca, miały problemy z produkcją – ta druga miała zmniejszyć swoje dostawy do Unii o dwie trzecie, do 100 mln dawek do końca czerwca, czym wywołała wściekłość Brukseli (czytaj także: Komisja Europejska chce złożyć pozew przeciwko AstraZeneca).

Urzędnik UE zaznaczał, że kłopoty z dostawami od AstraZeneki miały przekonać negocjatorów unijnych, by nie zwracać się do spółki o potencjalne dawki preparatu. Dodał on również, że jeśli chodzi o J&J, początkowe obawy o bezpieczeństwo technologii, miały zmusić negocjatorów do powstrzymania się od zamówienia opcjonalnych dawek szczepionki, a także, że mogą doprowadzić do uniemożliwienia rozmów w sprawie nowej umowy.

Rzecznicy obu spółek, jak podaje Reuters, odmówili komentarza.

W ubiegłym tygodniu, Komisja ogłosiła, że rozpoczyna rozmowy ze spółkami Pfizer i BioNTech dotyczącymi zakupu 1,8 miliarda dawek preparatu na zbliżające się lata w ramach nowego kontraktu.

AM/businessinsider.com.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA