Media i farmaceuci donoszą o kontrolach Państwowej Inspekcji Pracy oraz Sanepidu, jakie ruszyły m.in. w aptekach. Polegają one przede wszystkim na ocenie stanu zabezpieczeń przed koronawirusem. Sprawdzana jest obecność płynów do dezynfekcji, osłon, maseczek i innych procedur zwiększających bezpieczeństwo. Co jeszcze sprawdzają kontrolerzy Państwowej Inspekcji Pracy?
– Sprawdzają np. czy pracownicy, stażyści, osoby zatrudnione na zlecenie zostali wyposażeni w odpowiednie środki ochrony, czy ich stanowiska pracy są dobrze zorganizowane – wyjaśnia Barbara Kaszycka z Państwowej Inspekcji Pracy w Kielcach w rozmowie z TVP3 Kielce.
Od początku sierpnia inspektorzy odwiedzili niemal 60 firm w województwie świętokrzyskim. W co drugiej – stwierdzono nieprawidłowości. Na razie kar jednak nie nakładano, a pracodawcy szybko stosowali się do zaleceń kontrolerów. A warto wspomnieć, że za zaniedbania grozi nawet do 30 000 zł kary (czytaj również: W przyszłym tygodniu wracają kontrole NFZ w aptekach).
Swoje kontrole prowadzi także Sanepid. O tym jak wyglądają poinformował niedawno na Twitterze farmaceuta Marek Pusiarski.
– W aptekach kontrole sanepidu w towarzystwie policjanta. Sprawdzają: maseczki u pracowników, żel i chusteczki przy stanowisku pracy, kartkę na drzwiach o wchodzeniu w maseczkach, płyn do dezynfekcji podłóg – wskazany Domestos – napisał na farmaceuta.
W aptekach kontrole sanepidu w towarzystwie policjanta.Sprawdzaja : maseczki u pracowników,zel i chusteczki przy stanowisku pracy, kartkę na drzwiach o wchodzeniu w maseczkach,plyn do dezynfekcji podłóg.-wskazany domestos.
— Marek Pusiarski (@MarekPusiarski) August 24, 2020
Sanepid może nakładać kary także na pacjentów aptek np. za brak maseczek. Do tej pory w województwie świętokrzyskim ukarano już 100 osób, kary wyniosły w sumie niemal pół miliona złotych.
Źródło: ŁW/TVP3 Kielce/TT










